Dodaj do ulubionych

szukam opinii osób, po artroskopii kolana

23.09.05, 08:43
Witam Wszystkich!
Chciałbym prosić o wypowiedzi osób, które miały robiony zabieg artroskopii
kolana. Jak przebiega rahabilitacja, jakie macie problemy i jak długo po
zabiegu dochodzicie do pełnej sprawności kolana? Jak interpretować takie
rozpoznanie: "pourazowa chondromalacja rzepki kolana prawego drugiego
stopnia, przerost błony maziowej w zachyłku górnym i okolicy wiązadeł
krzyżowych".Jeśli więc, ktoś z Was miał taki uraz,taki zabieg, czy po takim
zabiegu wszystko jest OK? - bardzo proszę o uwagi i opinie,na które czekamy-
ja i moja przyjaciółka, która miesiąc temu miała robiona artroskopię.
Obserwuj wątek
    • maijka Re: szukam opinii osób, po artroskopii kolana 23.09.05, 12:52
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11269158 - to jest prawidłowy
      link do wątku ARTROSKOPIA KOLANA!!!!

      A teraz tak na chłopski rozum i z mojej perspektywy, czyli z perspektywy osoby,
      która przeszła już 4 artroskopie kolan. Chondromolacją określa się
      zniszczenie/zanik chrząstki stawowej. Są IV stopnie - I najlżejszy, IV
      najcięższy. Przy czym I stopień ma prawie każdy człowiek który dużo
      chodzi/biega/jeździ na rowerze/klęczy/kuca itd. II stopień oznacza już pewne
      zmiany patologiczne np. drobne pęknięcia (milimetrowe), uszczerbki, odłamki.
      Leczy się to przyjmując preparaty z glukozaminą oraz zastrzyki dostawowe z
      kwasem hialuronowym (np. zastrzyki Hyalgan, Go-On itp.). Pomagają one
      zregenerować chrząstkę. Chondromolacja wsytąpiła pourazowo a więc chrząstka
      uszkodzona jest mechanicznie dlatego też nie powinno być problemów z jej
      zregenerowaniem, gdyż chondromolacja sama z siebie nie będzie dalej postępować.
      Jeżeli chodzi o przerost błony maziowej, to powiem, że może on być kłopotliwy o
      tyle, że błona maziowa jest jedną z najbardziej unerwionych częsci kolana.
      Skoro występuje jej nadmiar tzn. że zwiększa się prawdopodobieństwo ucisku na
      nią. I to może powodować dolegliwości bólowe. Jeżeli lekarze stwierdzą jej
      znaczny przerost to w swoim czasie artroskopowo ją usuną. Ja sama jestem 2
      tygodnie po właśnie takim zabiegu.
      Teraz najważniejsza jest jednak REHABILITACJA! Nie można dopuścić do zaniku
      mięśnia czworogłowego, bo to od jego siły zależy także przyszły stan chrząstki!
      Cwiczenia nie mogą być z obciążeniem. I dlatego przydałaby się konsultacja z
      dobrym rehabilitantem. Naprawdę - REHABILITACJI NIE WOLNO TERAZ ZANIEDBAĆ!
      Jeżeli będę jeszcze mogła w czymś pomóc, to służę pomocą. Będę zaglądać do tego
      wątku.
      • beerd Re: szukam opinii osób, po artroskopii kolana 27.09.05, 19:53
        Jako do wprawionej w bojach chrząstko-stawowych ;) mam do Ciebie pytanie: czy
        problemy ze zniszczeniem stawów kolanowych <rzepka trzeszczy niemiłosiernie ;)>
        na ZAWSZE odsunie mnie od uprawiania sportu, nawet po leczeniu ?

        Póki co byłam na I wizycie, wstępnej - z nakazem wcinania glukozaminy i ćwiczeń
        jeszcze bardziej rozbudowujących i tak wielki miesień czworogłowy.
        W dalszym etapie, jeśli nic nie wskóra ta terapia - mam mieć jakieś opaski,
        jeszcze nie wiem jakie ale dowiem się w odp.czasie.
        Miałam zrobione USG. I tyle, mam czekać i wcinać glukozaminę.
        Dr stwierdził, że anatomiczna moja budowa nie wskazuje na uprawianie
        sportów "zawodowo" <zawodowo tym się nie zajmuję ale w ilości znacznie
        przekraczającą średnią krajową> - kąt kości udowej do piszczeli przekracza
        normę, niestety ...
        Jedynie, co mogę sama "dorzucić" od siebie - to zrzucenie nadwagi która na
        pewno wpłynęła na problemy z kolanami.
        Ale ze SPORTU NIE ZREZYGNUJĘ !!!
        I chciałabym wiedzieć, od bardziej w prawionych ;) czy po dalej nieokreślonym
        leczeniu - jest możliwy powrót do pełnej sprawności ?

        W jaki sposób, zresztą leczy się taki problem jak mój ?
        Przecież łykanie glukozaminy, ćwiczenia odp., jakieś enigmatyczne opaski etc.
        może tylko zastopować proces degenaracji ... A może się mylę ?
        Czy można wrócić do "sprawności" umożliwiającej uprawianie sportów ?

        Jeśli "nie bardzo", aż z bólem to piszę ... bo nie mieści mi się w głowie ;
        ( ... czy np.: za 30 lat nie będę już "kaleką" mającą problem ze zwykłym
        chodzeniem etc. ?






Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka