darekk2
03.10.05, 10:52
Bez żadnych wspomagaczy, bez żadnych leków, bez żadnych ćwiczeń fizycznych
ani zagładzania się. Poprostu tylko dieta i upór. Miałem napisać do Was już
dawno , lecz nie miałem czasu. Dziś mam wolny dzionek. Więc się chwalę...
Zaczeło się od tego że już doszedłem do 135 kilo przy wzroście 178. Mam kilka
zdjęć z tego dnia gdy się ważyłem i podjąłem tą drastyczną decyzję że już
koniec, że muszę coś zrobić by wyglądać normalniej. Było to w marcu.
Niestety nie było to łatwe , a pierwsze oznaki widać było dopiero po
miesiącu , natomiast wyrażniejsze po ok 2 miesiącach. Po tych 2 miesiącach
nagle organizm się przestawił i już nie było takiego łaknienia i zaczołem
gwałtownie chudnąć ,lecz bez zbytniej przesady. Dziś mija 7 miesięcy.
Wrzesień był najpiękniejszym miesiącem w mym życiu. (......)
Jak to zrobiłem ...?
Sniadanie / codzień płatki kukurydziane na chudym mleku
2 Sniadanie / 2 banany 2 greifruty
obiady / różniste , ale bez ziemniaków tylko duuuuużo warzyw.
kolacja / zawsze ryba ... śledzie , rybki z puszki, ryba wędzona , Czasem
jajko na twardo, lub biały chudy ser.Dużo owoców i warzyw.
Ważne ... wykluczyłem całkowicie ziemniaki i pieczywo, jadlem do ryb tylko
pieczywo chrupkie, wykluczylem calkowicie maslo i inne tłuszcze,
zrezygnowałem z serów żółtych i topionych, nie jadłem prawie wcale kiełbas ,
słodziłem tylko łyżeczkę cukru na szklankę kawy czy herbaty. Całkowicie
zrezygnowałem z ciast, ciasteczek, lodów i innych łakoci. Zastąpiłem je
owocami...
Skutek ... Czuję się wyśmianicie, wbiegam na 5 piętro bez zadyszki, nie pocę
się, mam stabilne ciśnienie ,(miałem wysokie, brałem staveran 120 2 razy 1
i enarenal 20 2 razy 1 ) teraz biorę połowę tego i nie mam skoków
ciśnienia, złagodniały dolegliwości astmatyczne, prawie wcale ich nie
odczuwam , Nie biorę już zokoru ani liphantylu (trójglicerydy miałem ponad
700 teraz 200 , holesterol mialem zawsze ok 250 , teraz ok 130 mimo że nie
biorę tych leków) Złagodniały mi bóle kręgosłupa , drętwienie rąk czy nóg.
A przede wszystkim ustępują łagodnie doleliwości psychiczne w rodzaju dołków
czy czgoś w rodzaju depresji. Mam chęć do życia do pracy, ludzie inaczej na
mnie patrzą , Nie wstydzę się w końcu siebie tak jak to jeszcze niedawno było.
Teraz ważę ok 90 kilo muszę schudnąć jeszcze 10 i wiem że mi się to uda.
Wiem że to nie jest proste bo już wiele razy próbwałem i z marnymi skutkami
lub obromnymi efektami jojo. Wydawałem krocie na różne specyfiki itp. Szkoda
kasy i nerw. Trzeba się uzbroić w ogromną cierpliwość i samozaparcie, efekty
przychodzą póżno to fakt, ale naprawdę warto.
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów serdecznie.
Uff ... ale się nachwaliłem ....
Darek.