Udało mi się, schudłem ponad 40 kg.

    • anetka9989 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 12.10.05, 17:10
      Ja zamierzam od jutra na śmierć i życie, gratuluję.
      • szalony_kojot Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 17.10.05, 10:17
        Od pewnego czasu tez tak jadam, musze powiedziec, ze po pol roku widac juz
        pozytywne efekty, dla mnie podstawa to MOCNO ograniczyc weglowodany- pieczywo,
        ziemniaki, makarony itp.-choc pozwolam sobie na placki ziemniaczane badz
        spaghetti badz pizze domowej roboty raz na jakis czas...
        Teraz mam 1.78/84( mialem juz blisko 90), planuje zrzucic jescze 6 kilo i
        starczy...
        Co do ubran itp. to poporstu korzystam z tych sprzed lat- zostalo tego
        troche:)
        Miewam czasami kryzys( zarowno psychiczny jak i fizyczny), ale wystarczy jak
        pojde na dluzszy spacer, pozniej odpoczne i jakos przechodzi.
        Pytanie mam jescze do Darka- czemu jesz ryby s puszki? Pelno tam
        konserwantow, a wartosc odzywcza watpliwa, czemu zrezygnowales z serow zoltych
        oraz topionych- duzo bialka i kielbasy- mam na mysli swojska kielbase, a nie
        jakies parowki czy wyroby kielbasopodobne...
        Dodam, ze nie stosuje diety Kwasniewskiego( oni chyba nie jadaja owocow ani
        warzyw badz znikome ilosci)- cala moja tajemnica to mocne ograniczenie z
        jadlospisu pieczywa, ziemniakow i makaranow, to + duzo owocow i
        warzyw+dyscyplina+ cierpliwosc= zdrowie i dobra sylwetka!
        Zycze wszystkom wytrwalosci, naprawde warto sprobowac.
        P.S.
        POWTARZAM ZA PRZEDMOWCAMI- NIE WIERZCIE W ZADNE SPECYFIKI, PREPARATY BADZ
        DIETY CUD!!!!!
        • malgaska Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 18.10.05, 13:06
          Do szalonego kojota - co prawda pytanie było do Darka ale wtrące swoje trzy
          grosze jeśli pozwolicie- też w trakcie diety nie jadam albo staram sie bardzo
          ograniczyć do min żółtych serów, serków topionych (Pani diabetolog u której
          byłam też wpisała je na czarna listę - czyli coś w tym musi być) sa bardzo
          kaloryczne, w to miejsce można wprowadzić twarogi oczywiście chude, mleko czy
          brokuły też zawieraja dużo białka wapnia a sa mniej kaloryczne więcej jesz
          mniej tyjesz:)co do konserw także rybnych zgadzam sie z Tobą to nic dobrego i
          lepiej je w trakcie diety wykluczyć,polecam chude ryby: pstrąg, leszcz, sola,
          grenadier, dorsz, sandacz - gotowane lub pieczone (bez tłuszczu), kiełbasy wolę
          też nie jeść zbyt dla mnie duza pokusa nie umiem sie pohamować, reszta tak samo
          czyli duzo warzyw duzo owoców dyscyplina i cierpliwość której czasami mi
          brakuje, pozdrawiam aha Po 14 dniach nareszcie ruszyło, wskazówka opadła,
          jestem lzejsza o 2,5 kg. I tym podbudowana trzymam tak dalej, Pa pa
          • szalony_kojot Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 18.10.05, 15:05
            Co do serkow topionych to sklonny jestem sie zgodzic, ale zolty?
            Napiszcie jescze co robicie podczas kryzysow i podajcie wiecej produktow badz
            potraw, ktore jecie, wg. mnie procz cierpliwosci i dyscypliny bardzo wazne
            w "naszej diecie" to roznorodnosc potraw, ja w najblizszym czasie podam Wam moj
            zestawik( w sumie jest bardzo podobny do Darkowego) i ... musze przyznac, ze
            nie jest zbyt wyszukany i roznorodny.
    • danuta50 Wam sie udało...super..a ja....nieudacznik... 18.10.05, 23:18
      właśnie, jestem W I E L K Ą nieudaczniczką...
      Ważę DUŻO ZA DUŻO...powiedzmy, że to powinna być odpowiednia motywacja...lecz
      nie..niestety nią nie jest. Zawsze okazuję się za słaba.
      Ech...Tylko tyle chciałam napisać...
      Wam powodzenia...
      • szalony_kojot Re: Wam sie udało...super..a ja....nieudacznik... 19.10.05, 08:28
        coz mam Ci powiedziec Danuto, procz teo, ze po
        1.przesadzasz-watpie czy kazdy z tutaj i nie tylko piszacych osob usalo sie tak
        bezbolesnie i za 1 razem zaczac stosowac diete badz styl zywienia, ja mysle, ze
        do tego trzeba dobrze sie przygotowac psychicznie i dojrzec, moim zdaniem
        wszystko zaqczyna sie w glowie...
        2 sprawa- Nam jak to piszesz sie udalo... niektorym sie udalo, niektorzy sa w
        trakcie, a niektorzy po przejsciu kryzysu wrocili do "dawnego zycia", ale
        wszyscy bez wyjatku musimy sie miec na bacznosci, wystarczy jeden kryzys (
        wszystko jedno czym spowodowany- na niektorych dziala stres, niektorzy sie
        rozprezaja i wszystko trafia szlag, rozne sa przyczyny)
        3 rzecz... Nikt nie powiedzial, ze musisz byc szczupla, moze to dziwnei
        zabrzmi, ale jezeli masz sie codziennie gryzc to moze lepiej polubic i
        przyzwyczaic sie do swojej budowy niz sie zadreczac, a jezeli to Twoje
        marzenie by zmienic wyglad ( moim zdaniem i zycie) to musisz walczyc! NIKT ZA
        CIEBIE TEGO NIE ZROBI.
        • danuta50 Re: Wam sie udało...super..a ja....nieudacznik... 19.10.05, 10:48
          Szalony Kojocie, kimkolwiek jesteś :)
          Dziękuję.
          Ja chyba potrzebuję trenera, trenerki...która wspierać, nakazywać, zakazywać
          będzie mi w każdej chwili...PRawda-nierealne.
          Co do pkt 3...zaakceptowanie siebie...tyle lat się akceptuję z większym i
          mniejszym skutkiem...muszę to zmienić, walczyć o siebie - zdrowie swoje,
          psychiczne, fizyczne!!!
          Masz rację nikt tego za mnie nie zrobi, ale ja jestem nazbyt skomplikowaną osobą
          o zaburzonej psychice:) i wszystko przychodzi mi z trudem...Myślisz że trzeba
          cierpliwie czekać na swój moment...
          Myślałam już o operacji, jakimś baloniku czy jak...ale wiem że kwestia
          odchudzania, zrzucenia tej tony kg, leży w mojej psychice...boję się stanu po
          zabiegu, gdzie nie będę odpowienio przygotowana i naślę na siebie jeszcze więcej
          problemów.
          Tak więc...będe czytać forum, szukać dla siebie odpowiednich rozwiązań. No
          i..działać...
          Znajdę.Zacznę działać. Oby nie za późno.
          Wybaczcie, że smęcę.
          Pozdrawiam


    • olka981 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 08:44
      slyszalam ze tabletki z zielonej herbaty pomagaja spalic tluszcze ,wspomaga
      przemiane materii czy ktos slyszal lub bral je?? i jaki byl efekt
      • malgaska Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 09:36
        Do Olki - nie wiem czy zauważyłaś ale na tym wątku skupiają sie ludzie którym
        bliska jest idea pozbycia sie kilogramów w sposób zdrowy i tak jak pisał Darek
        bez żadnych wspomagaczy, TABLETEK, drogich specyfików, diety cud ....tylko
        dieta, upór konsekwencja "POWTARZAM ZA PRZEDMOWCAMI- NIE WIERZCIE W ZADNE
        SPECYFIKI, PREPARATY BADZ DIETY CUD!" Odsyłam do lektury ostatnich postów
        szczególnie do listów szalonego kojota. Pozdrawiam i mam nadzieję ze sie do nas
        jednak przyłaczysz. :)bez brania tabletek, ale za to bardzo polecam picie
        zielonej herbatki.

        • majo01 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 10:28
          Ja tez sie odchudzam. Stosuje odżywianie z ograniczeniem węglowodanów (teraz do
          20g/dzień)- wg Atkinsa (od tygodnia) wcześniej zgodnie z zaleceniami
          Kwaśniewskiego. Chudnę wolno, ale w rewelacyjny sposób. Nawet zadziwiający.
          Waga stoi w miejscu, a ja chudne w obwodzie i z tł - czyli tak jakby uzupełniam
          niedobory w kościach, mięśniach itp. Z moim ciałem dzieją sie cuda, skórę
          dostałam gładką, prężną (już mi się nie trzęsie jak galareta itp)Jem wszystko,
          co nie zawiera węglowodanów w ilościach nieograniczonych i kiedy chcę
          (pychota!), nie jem chleba, ziemniaków, makaronów, cukru itp. Ale robie wypieki
          specjalistyczne, które zawierają mało węglowodanów i cukru (pyszny sernik
          wiedeński) i to zajadam do kawy ze śmietanką. Chciałaby jednak porozmawiać z
          osobą, która odchudza sie w ten sposób i zapytać, od kiedy zaczyna spadać waga
          (na wadze).
          • szalony_kojot Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 10:54
            Niestety ja Ci nie moge nic powiedziec na ten temat- nie znam sie na diecie
            Atkinsa czy Kwasniewskiego, pewne podobienstwa miedzy tymi dietami, a moim
            sposobem zywienia( zycia?) zauwazam, ale nie podoba mi sie ( chyba, ze zle
            slyszalem) w diecie Kwasniewskiego nadmiar bardzo tlustych potraw, typu-
            smalec, watrobki, golonka itp. , wg. mnie to przesada - ja osobiscie zle sie
            czuje po zjedzeniu czegos takiego, a juz jakbym mial codziennie to ... nie, nie
            wyobrazam sobie, nastepna rzecz- Ci jak sie nazywaja optymalni przeadzaja jak
            na moj gust z jajkami, dalej... uzywaja malo owocow i warzyw- a to przeciez
            samo zdrowie... wlasciwie na podejsciu do weglowodanow podobienstwa sie koncza:)
            Jescze jedna wazna rzecz, ja traktuje moje podejscie do tego jako cos
            zdrowego, normalnego, ciesze sie tym... chodzi mi o to, ze nie podoba mi sie
            taka jakby wynioslosc optymalnych:) ( juz samo to slowo mnie smieszy),
            specjalne sklepy z ta zywnoscia, guru, ktory im przewodniczy ( skojarzenie z
            sekta- tu- do zarabiania pieniedzy...), wiec ja sie pytam- po co to wszystko????
            Troche zboczylismy z tematu... fajnie by bylo jakby kazdy tu opowiadal o
            swojej walce z nadmiarem tluszczu i swoich potrawach- wszystkich by bylo
            latwiej i skorzystwalibysmy wzajemnie.
        • szalony_kojot Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 10:38
          Jescze raz do Olki i wszystkich innych, ktorzy sie ludza, ze przy pomocy
          tabletek, proszkow, oranzadek i innych specyfikow jakby sie nie nazywaly- NIE
          DAJCIE SIE OSZUKIWAC, szkoda Waszych pieniedzy, tylko rozsadek, cierpliwosc i
          determinacja- oto nasze narzedzia w walce ze zbednymi kilogramami, po co
          wydawac pieniadze na rozne swinstwa jak mozna je w lepszy sposob spozytkowac,
          ja rozumiem, ze chcecie byc smukli i gietcy w miesiac, ale TAK SIE NIE DA, poza
          tym moze okazac sie szkodliwe dla zdrowia!
          • szalony_kojot Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 10:57
            Jescze jednej rzeczy zapomnialem dodac- do wspomnianych rozsadku,
            cierpliwosci i dyscypliny dodaje co jest nie mnie wazne od wspomnianych ruch
            na swiezym powietrzu, fajnie by bylo basen co jakis czas, jak ktos nie lubi
            biegac czy cwiczyc to spacer tez jak najbardziej wchodzi w gre.
    • roolez1 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 14:05
      gratuluje! zawsze twierdziłem, że dieta MŻ jest najskuteczniejsza!
      • darekk2 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 19:08
        Dziś rano staję na wagę ... i magiczne 90 przekroczyłem .... ważę 89 kg ...
        Pozdrawiam wszystkich !!
        Darek.
        • spector1 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 20:41
          darekk2 napisał:

          > Dziś rano staję na wagę ... i magiczne 90 przekroczyłem .... ważę 89 kg ...
          > Pozdrawiam wszystkich !!
          > Darek.

          Zrzucic wage jest bardzo latwo.W skali 1-10, to trudnosc na poziomie 5.
          Utrzymanie wagi ,chocby przez 3 lata,jest o wiele trudniejsze - skala 7.
          Nie dopuszczenie do takiej katastrofy jaka ciebie spotkala(super waga ciezka)
          to poziom 9.

          Zalozenia twoje sa bledne,idziesz na skroty.Masz 10% szans,ze wage,ktora
          chcialbys miec bedziesz mial takze za 3 lata.
          Wiekszosc osob,ktore ma problemy z waga utozsamia sie z twoja walka,
          stad ten nieuzasadniony entuzjazm.Obsesyjne sprawdzanie wagi jest pomylka.
          Moja waga w ciagu ostatnich 10 lat nigdy nie poszla w gore wiecej niz 2kg i
          jest idealna chyba dlatego,ze mam w domu jedynie wage kuchenna (0-5kG).
          Glownym celem powinno byc dozenie do sprawnosci i zdrowia.
          Produktem ubocznym bedzie idealna waga.Jezeli tego nie zrozumiesz to w nocy
          beda meczyc cie wagowe koszmary a waga predzej czy pozniej poszybuje
          jak balon w gore.
          Jezeli nie zmienisz taktyki i mimo to bedziesz zdrowy i sprawny,mial dobra wage
          za 5lat to bedziesz mogl nazwac siebie geniuszem.
          Tak, czy owak zycze powodzenia.
          Wiekszosc osob nie stac na taka dyscypline.



          • darekk2 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 19.10.05, 21:30
            Chciałem tylko pokazać że można i że warto spróbować bez żadnego wydawania
            pieniędzy na wspomagacze i różne fitnesy ... Nie jestem geniuszem i nim nie
            będę , wiem że będę musiał już całe życie uważać na siebie tzn na dietę , lecz
            gdy osiągnę już swoją wymarzoną wagę będę mógł troszkę pofolgować .
            Wierzę że mi się to uda.
            Pozdrawiam !
            Darek.
          • iwotlen Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 20.10.05, 10:19
            Witaj Spector, Rzeczywiscie jest niewiele osob, ktore po zrzuceniu wielu kg
            utrzymuja te sama lub podobna wage po 2, 3 latach. Ale czy moglbys rozwinac - co
            masz dokladnie na mysli? Trzeba miec motywacje do dazenia do sprawnosci - jaka?
            Jakiego "kopa" potrzeba zeby zaczac aktywnosc? Jak nie myslec o nadwadze dzieki
            ktorej moge przywlec sobie np. cukrzyce .. W tej chwili glownie moje zbedne kg
            spedzaja mi sen z powiek. I nie jestem w stanie inaczej myslec. Jaka wiec
            taktyke masz na mysli? Pozdr. IWO
            • majo01 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 20.10.05, 11:22
              kiedys czytałam taką mądrą radę, którą wypowiedział jeden z lekarzy:
              "nie ważne jest to, w jaki sposób sie będziecie odchudzać, ważne jest to, że
              osiągniecie dobra wagę". Nie same diety szkodzą najbardziej organizmowi, ale
              nadwaga i tusza, Więc próbujmy, ale skutecznie. Jeden głoduje i chudnie, drugi
              je tłusto i tez chudnie, inny biega, jeździ na rowerze itp. Cel uświęca środki.
              Łapiemy sie przeróżnych metod, może któraś z nich poskutkuje. Moja koleżanka
              np. schudła w ciągu 4,5 miesiąca 30 kilo na diecie 1000 kalorii. U mnie ten
              sposób odchudzania przebiegał ciężko, szukam innych możliwości. Na diecie
              Atkinsa, chudnę ale b. powoli, prawie wcale. Od dzisiaj ją skorygowałam - jem
              bardzo mało, żadnych węglowodanów przez kilka dni. Czekam aż organizm osiągnie
              stan, w którym zacznie spalać tłuszcz. Jeżeli to sie nie uda, to będę szukała
              innych sposobów - które głównie maja doprowadzić do utraty wagi najmniejszym
              kosztem (czytaj: głodem).
              • darekk2 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 28.10.05, 21:36
                Teraz waga spada bardzo powoli. Ale czuję szczuplejsze dłonie , ręce , nogi .
                Ale czuję się wspaniale , lekko i zdrowszy. Każdy kto mnie widzi mówi mi że
                wyglądam co najmiej 10 lat mniej. Sporo przyjaciół przybyło... trochę to
                dziwne , może to ze względu że teraz badzo dopisuje mi humor i nie jestem taki
                wstydliwy jak kiedyś.
                A co tam u Was ? Macie już jakieś efekty ?
                Pozdrawiam !!
                • majewska12 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 29.10.05, 11:15
                  19-go listopada minie dwa miesiące. Myślę, że stopniowo wagi będzie ubywać.
                  Czuję się lepiej w mniejszych rozmiarach. Ale niestety. Porobiłam badania i
                  okazuje się, że mam hiperlipidemię i początek (?)cukrzycy. W poniedziałek mam
                  krzywą, ale nie wiadomo, czy zrobią mi ją na glukozie, bo wynik cukru na czczo
                  po miesiącu diety prawie bezcukrowej osiągnął 135. Badanie echa serca i doppler
                  na szczęście prawidłowy. Zaczynam brać leki na obniżenie ciśnienia i zbicie
                  poziomu holesterolu przy diecie. Mam jednak nadzieję, iż wraz ze spadkiem wagi
                  wyniki wrócą do normy. Pozdrawiam wszystkich.
                  • darekk2 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 29.10.05, 11:37
                    Lepiej się doradż lekarza co do diety bo nie wiem czy przy cukrzycy można tak
                    się odżywiać ? A co do hiperlipidemii , miałem trójglicerydy do 800 i
                    holesterol do 300 mimo że brałem zocor i liphantyl 256. Teraz mam super wyniki
                    robię badania co 2 miesiące i sam nie wierze że tyle lat to świństwo musiałem
                    brać i tyle kasy na te leki szło.
                    Ale lepiej doradż się fachowca , ja jestem sam dla siebie królikiem
                    doświadczalnym i uważam że mimo wszystko pod tą kontrolą dalej muszę być, Tobie
                    też to radzę.
                    Pozdrawiam !
                    • majewska12 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 31.10.05, 14:56
                      Teraz nie robię nic tylko się badam i odwiedzam lekarzy. Pani kardiolog z
                      Ochojca przepisała mi Lipanthyl 200M. Ja mam wyniki chyba nieco od Ciebie
                      lepsze ( mimo wszytsko hiperlipidemia), ale u mnie dochodzi cukier. Dzisiaj
                      nieco się podłamałam. Od ponad miesiąca odzywiam się bardziej racjonalnie, w
                      tym prawie bez cukru. Dzisiaj miałam skierowanie na krzywą cukrową, ale nie
                      wykonano mi jej. Miała zbyt wysoki cukier na czczo - 141 przy górnej granicy
                      labolatorium 105. Wizytę w poradni cukrzycowej mam ustaloną za miesiąc, dletego
                      też umówiłam się na prywatną wizytę do pani doktor pod której okiem kiedyś
                      schudłam bardzo dużo ( jest endokrynologiem, ale leczy równiez cukrzyków). W
                      czwartek mam wykonać badanie HBA1C w zamian za niewykonalną krzywą. Bardzo mnie
                      podbudowałeś, że po zrzuceniu kilogramów holesterol i trójglicerydy wróciły do
                      normy. I tego się teraz usilnie trzymam . Pozdrawiam serdecznie.
    • shanthi do darka 29.10.05, 15:54
      Zapraszam do dyskusji:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34636
    • klaryska schudnac to jedno ale utrzymac to dopiero sztuka 31.10.05, 15:44
      Darku gratuluje teraz tylko nie spoczywaj na laurach i trzymaj sie tej wagi.
    • teska76 Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 02.12.05, 00:19
      Dzięki za przyklad ze można i trzeba "tylko" czasu i morza cierpliwości.
      Gratulacje i tak trzymaj!
    • jenny_ac Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 02.12.05, 10:33
      gratuluje!!!!!!!!! ja tez bym tak chciala ale chyba w zyciu mi sie nie uda....
      chcialabym schudnac ok 13-15 kg wiem ze to nic w poprwnaniu z twoim wynikiem
      ale dla mnie i tak chyba za wiele... jak cos schudne to znow przytyje tyle samo
      albo wiecej! ale ciesze sie z twojego sukcesu!!! pozdrawiam pa!
      • nortal Re: Udało mi się, schudłem ponad 40 kg. 22.01.06, 07:00
        Witam ! Dawno nie pisałem ...
        Od 2 miesięcy jem już prawie wszystko, a mimo to nie przekraczam 90 kg wagi.
        Ważę teraz 87 do 89 max , i tak już zostało. Pilnuję wagi i nie przesadzam z
        nadmiernym objadaniem się. A co u Was ? Jakie efekty ?
        Pozdrawiam ! Darek
Inne wątki na temat:
Pełna wersja