rogowacenie mieszków przywłosowych

27.11.05, 18:40
czy ktoś z was zna tą przypadłość? Jak sobie z tym radzić? Moje dziecko ma 4
lata i to świństwo. Grudki, zaskórniki na policzkach, ramionach i udach. Co
będzie, gdy za 10 lat dojdzie do tego trądzik?
    • krolik-ok Re: rogowacenie mieszków przywłosowych 28.11.05, 00:02
      U nas to dolegliwosc rodzinna od pokolen. Stosujemy z powodzeniem piling, ale
      nie tylko taki robiony preparatami kosmetycznymi, ale sola kuchenna, naciera
      sie cialo porzadnie mydle, naklada sol, po paru minutach splukuje. 1-2 raz
      piecze, a potem juz nie. Robimy to rowniez malym dzieciom z naszej rodziny i
      wszyscy jestesmy gladcy jak................Gorzej z tymi policzkami, u nas tego
      nie ma, ale z pewnoscia trzeba to tez delikatnie scierac /sa przeciez pilingi
      do twarzy/ i dezynfekowac wlasnie sola, tylko bardzo delikatnie. Od kilku
      pokolen nic tak nam nie pomaga, jak sol!! Uprzedzam, ze musisz sie przygotowac
      psychicznie na wrzaski dziecka przy pierwszych zabiegach, ale zapewniam Cie, ze
      przezyje. Aha, bylbym zapomnial, po takim solnym pilingu najlepiej zastosowac
      krem Dermosan, on tez swietnie leczy skore, ale tak naprawde dziala tylko po
      solnym pilingu. Powodzenia.
      • sylweno Re: rogowacenie mieszków przywłosowych 28.11.05, 09:21
        dzieki, to cenna rada.
        • sylweno krolik-ok 04.12.05, 11:49
          jeszcze jedno pytanie, jak często robicie ten peeling?
          • krolik-ok Re: krolik-ok 04.12.05, 12:07
            2-3 razy w tyg. ,a jesli trzeba, to nawet codziennie, zima czesciej, bo nie ma
            slonca, ktore tez to leczy, a latem rzadziej, nad morzem latem w ogole,
            oczywiscie.
Pełna wersja