zawroty głowy,niedosłuch

11.12.05, 15:39
od 2 lat jestem leczona z powodu;najpierw zap. ucha z niedosłuchem,potem pojawił sie szum w jednym uchu z zawrotami głowy,przeszłam też operację FESS-septoplastica,Extripatio cystis sinus maxillaris sin.Miało być lepiej,ale ja nie odczuwam wielkiej poprawy.Może lepiej słyszę lub przyzwyczaiłam się ,ale nadal największym problemem są zawroty i szum w uchu,który niekiedy pojawia się również w drugim.Biorę leki;Betaserc,kiedys Torekan ale przestał działać oraz uspok.Leczę się tak długo,ale nie znam diagnozy,jeden mówi,że to Menier, inny zaprzecza,czasami zawroty są bardzo dokuczliwe połączone z nudnościami wtedy tez gorzej słyszę,a szum się nasila-CO TO JEST?podaję wyniki:audiometria imped.krzywe tympanom.typu A;odruchystrzemiączk.dla tonów0,5-1-2-4kHz;ucho lewe106-104-110-100db,ucho prawe88-106-110-100db.Audiometria mowypróg spostrzegania mowy25db,próg rozumienia mowy 35db.Charakter szumu u.lewe2kHz40db.SISI:u.lewe40%,u.prawe0%.Próba kaloryczna:u.lewe30'C=115s,44'C=90,u.prawe30'C=115s,44'C=95s.Romberg ujemny.Zachwiania równowagi.Dodam jeszcze,że stosuję generatory szumu.Proszę o odpowiedz.
    • eksperci_psps Re: zawroty głowy,niedosłuch 12.12.05, 11:12
      Należy powtórzyć badania elektrofizjologiczne narządu słuchu oraz zestaw badań
      narządu równowagi (ENG) w celu oceny dynamiki zmian.
      Oczywiście wszystko pod kierunkiem i na zlecenie lekarza specjalisty audiologa,
      który się Panią opiekuje.
      • lastka Re: zawroty głowy,niedosłuch 13.12.05, 09:25
        Jeżeli jesteś z Warszawy zgłoś się do kliniki na Banacha, do profesora K.
        Niemczyka, ja też przez ponad dwa lata leczyłam się u chyba wszystkich
        laryngologów, audiologów, neurologów, kardiologów i wszyacy rozkładali ręce ,
        trafoiłam do Warszawy do prfesora Niemczyka już z rozpoznaniem choroby
        meniere'a no i w końcu żyję i funkcjonuję, jestem po przecięciu nerwu
        przedsionkowego i normalnie funkcjonuję. Zyczę powodzenia.
        • mari116 Re: zawroty głowy,niedosłuch 13.12.05, 11:39
          Mój mąż ma stwierdzonego meniera, i prawie niesłyszy na lewe ucho, ma też
          wstawiony drenik w tym uchu, a ataki powtarzają się bardzo często, torecan nie
          działa, betaserc nie działa, jedyne co mu pomaga to fenactil, ale nie wiem czy
          to lek który można stosować często, ma też aparat do regulowania ciśnienia
          przez ten drenik w uchu, ale i to nie przynosi efektów, zawroty ma połączone z
          wymiotami i wtedy wzywam pogotowie, dostaje zastrzyk i zasypia. Ale to nie jest
          rozwiązanie, Mam problem, to młody mężczyna /45/, może mi podpowiecie ?
          • logos1963 Re: zawroty głowy,niedosłuch 13.12.05, 13:22
            mari116,współczuję Twojemu męzowi i Tobie,ja mam 42lata,a zaczęlo się przed dwoma laty.Życzę wytrwałosci!
        • logos1963 Re: zawroty głowy,niedosłuch 13.12.05, 13:17
          Dziękuję za odpowiedż,cieszy mnie fakt,że tobie się udało i możesz funkcjonować normalnie!!!!!!Mam do Ciebie pytanie:czy przyjmujesz nadal jakieś leki,czy przecięcie nerwu nie wpłynęło na słuch?Muszę jeszcze dodać,że niestety nie jestem z Warszawy.
          • lastka Re: zawroty głowy,niedosłuch 13.12.05, 13:50
            Nie, nie przyjmuję żadnych leków, bezpośrednio po operacji byłam faszerowana
            sterydami, żeby mógł się skompensować drugi błędnik i przejąc pracę odciętego.
            No cóż po operacji faktycznie mam pogorszony słuch w tej chwili mam utratę
            słuchu 70 decybeli jak szum się nasila to oczywiście pogarsza się. Ja jestem z
            Białegostoku, mam 30 lat a choroba zaczeła i się gdy miałam 26.
            Pozdrawiam memierowców.
            • logos1963 Re: zawroty głowy,niedosłuch 13.12.05, 15:00
              dzieki lastka.powiedz jak z pracą ,nauką,chodzenie nie sprawia ci trudnosci?
              • lastka Re: zawroty głowy,niedosłuch 14.12.05, 08:40
                Hmmm, widzisz to jest tak, zaraz po operacji zanim zaczęłam samodzielnie
                chodzić to minęły chyba ze 4 tygodnie, tzn, chodziłam samodzielnie ale po domu
                gdzie zawsze mogłam się czegos przytrzymać, natomiast miałam straszliwy lęk
                przestrzeni, ale jakoś pomału doszłam do siebie. Do pracy wróciłam po urlopie
                wychowawczym, więc nie wiem jak długo bym była na zwolnieniu ale myślę, że dość
                długo , ponieważ jakby nie było to jest operacja neurohirurgiczna, poprostu
                grzebią Ci się pod czaszką. Z chodzeniem trudności nie mam, pozostał mi jedynie
                okropny szum w uchu który np, pod wpływem stresu, ciśnienia, zmiany pogody
                nasila się bądz słabnie. W sumie tak naprawdę jak jestem już 14 miesięcy po
                operacji to miałam tylko dwa ciche dni, a wtedy normalnie leżałam w łóżku i
                delektowałam się ciszą, to było niesamowite, wiecie jak człowiek może się
                cieszyć z ciszy w głowie ;))) Czasami mam delikatniutkie zachwiania takie 1-2
                sekundowe, jak jestem przemęczona albo zestresowana ale nie kręci mi się tylko
                poporstu czuję lekkie ściąganie w prawą stronę(uszkodzony błędnik) ale z tym da
                się żyć. No i najważniejsze jeżeli palisz trzeba skończyć z nałogiem
                definitywnie (mnie to się udało i jestem dumna z siebie), no i ograniczyć kawę
                ( stanęło na rozpuszczalnej lurce z mlekiem) i sól, tego jakoś nie dam rady
                zrobić, bo lubie wszystko dobrze przyprawione, pij napar z gotowanej
                pietruszki, jest obrzydliwy ale działa moczopędnie a tu jest własnie problem,bo
                jak jest nawodniony organizm to wtedy twój błędnik dostaje obłędu.
                Pozdrawiam i życzę powodzenia i zdrowia i jak najmniejzwrotów.
                • mari116 Re: zawroty głowy,niedosłuch 14.12.05, 09:30
                  Jeżeli chodzi o mojego męża, to oboje nie palimy jak również nie pijemy
                  alkoholu , dieta niskosolna już dawno była proponowana ze względu na ogólnie
                  wysokie ciśnienie męża , natomiast z nawodnieniem organizmu to nie jest tak do
                  końca, bo jeśli nie nakładają się inne choroby (co też nie jest wskazane, można
                  ograniczyć płyny) ale napewno nie przy niewydolności nerek, gdzie lekarze
                  zalecają jeszcze większą ilość wody niż normalnie.
                  Pozdrawiam
                • logos1963 Re: zawroty głowy,niedosłuch 14.12.05, 10:02
                  lastka przepraszam ,że Cię tak wypytuję,ale ty wiesz jaki to jest wielki problem.Ja nie mogę się z tym "oswoić"Powiedz mi jeszcze,gdzie kroją czaszkę-za uchem?To jednak szum nie minął-bierzesz uspok.?Czy wcześniej zawr.nasilały się Tobie przed miesiączką?Wiesz,ja kawy nigdy nie piłam,owszem dużo soliłam,ale ztym koniec,gorzej z dymkiem ale jestem na dobrej drodze.
                  • lastka Re: zawroty głowy,niedosłuch 14.12.05, 11:12
                    Wiem doskonale jaki to jest problem, bo ja no cóż może głupio powiedzieć, ale
                    ja przez chorobę wpadłam w depresję, tym bardziej jeżeli w ciągu 3 miesięcy
                    leżysz 5 razy w szpitalu, zachodzisz do profesora otolaryngologii prywatnie,
                    płacisz kasę a on z głupią miną pyta czy chodzi ci o to żeby położyć się do
                    szpitala i wypisuje bilobil, albo sugerują ci, żebyś się zastanowiła nad dobrym
                    stanem psychicznym, następnie sugerują nowotwór mózgu itp, to wiem doskonale
                    jak to jest. Ja byłam załamana, a jak już pózniej było tak że przez kilka
                    miesięcy non stop mi się kręciło w głowie a jak się nie kręciło to "falowałam"
                    to już wogóle był dół tym bardziej, że nawet nie mogłam wziąć dziecka na ręce,
                    bo ataki były tak silne, że traciłam równowagę i padałam, albo na czworaka
                    szłam do łazineki żeby wymiotować. Straszna to choroba i naprawdę współczuję
                    wszystkim którzy się z nią zetknęli, nie tylko chorym ale i bliskim.

                    Przed uchem mam szef ok 10 cm, tak mniej więcej od wysokości dziurki w uchu w
                    górę. Zwroty i nawroty najbardziej nasilały się wtedy jak organizm był zbyt
                    mocno nawodniony również przed miesiączką, a w siódmym chyba miesiącu jak się
                    zaczeło taktrwało do końca ciąży z mniejszymi lub większymi ataki, czasem było
                    tak , ze przez np, dwa tygodnie tylko falowałam, a tu nagle trach jak obuchem w
                    łeb i lecę, raz nawet wrzeszcałam, do męża żeby mnie trzymał mocno, bo spadam z
                    kanapy, i kurczowo się trzymałam brzegów łóżka. Może to komuś się wydfaje
                    komiczne, zabawne, ale to naprawdę nie jest zabawne. Lekarze patrzyli na mnie
                    jak na symulanta, raz jeden nawet do mnie powiedział, że choroba meniere'a jest
                    wymyślona przez ludzi, ale widocznie jest naprawdę i nie jest tylko wymysłem.
                    • logos1963 Re: zawroty głowy,niedosłuch 14.12.05, 16:03
                      dziękuje za odpowiedz.Wiesz jak czytam Twój post,wydaje mi się,ze czytam własną historię/bez ciąży/Współczuję Ci naprawdę,to paskudztwo zaczęło się u ćiebie w ciąży-nie wyobrażam sobie tego!Jeśli chodzi o diagnozy to mnie oprócz nowotworu dodali jeszcze stwardnienie rozsiane-i jak tu być spokojnym.Pozdrawiam i dziekuje.
                      • lastka Re: zawroty głowy,niedosłuch 15.12.05, 09:15
                        Nie , u mnie zaczęło się jeszcze długo przed ciążą, tylko w ciąży się nasiliło.
                        Kurcze wtedy wróciło chyba ze zdwojoną siłą. Poprostu przeżyłam koszmar. W
                        pracy zaczęliu krzywo patrzeć, słyszłam teksty, nie było trzeba wczoraj
                        balować, jak np, rano dzwoniłam, ze nie przyjdę to mówili mi, że np mogłam ich
                        wczoraj uprzedzić, że będę sobie chorować itp...Koszmar.
                        • logos1963 Re: zawroty głowy,niedosłuch 15.12.05, 18:08
                          rozumiem cię doskonale,też słyszałam takie teksty.Najgorsze jest to,że jednego dnia jest ok,a następnego nie można sie ruszyć.Ludzie w dzisiejszych czasach są okropni 0 współczucia,0 tolerancji, i jeszcze potrafią wykorzystać twoją niedyspozycję.Ja zawsze tylko powtarzam ,nigdy nie wiesz co ciebie może jeszcze w życiu spotkać!Ja też nigdy nie przypuszczałabym ,że mnie coś takiego spotka.Nigdy nie chorowałam,zawsze byłam bardzo aktywna,nie mogłam usiedzieć w miejscu,a tu masz-głupie zapalenie ucha i do czego doprowadziło.
                    • sp_oyko Re: zawroty głowy,niedosłuch 31.12.05, 19:57
                      Rozumiem Cię bardzo dobrze 15 lat temu przechodziłem to samo a najgorzy był
                      oczopląs, jakby cały świat dostał kręćka. Mam ubyttek słuchu na poziomie 100-
                      110 decybeli oczywiście używam aparatu{piątego-każdy kolejny mocniejszy,całe
                      szczęście że producenci się starają}Przetestowałem Bilobil-nic mi nie
                      dał,Betaserc-kolejny niewypał,jak do tej pory najskuteczniejszy jest Torecan.
                      Początkowo zjadałem ogromne ilości póżniej zacząłem sam ograniczać ponieważ
                      organizm się przyzwyczajał.Obecnie biorę kilka razy w tygodniu.Bardzo ważny
                      jest stan nerwów. Mogę polecić Międzynarodowe Centrum Słuchu i Mowy -Kajetany
                      k/Nadarzyna lub Instytut Fizologii I Patologii Słuchu w Warszawie przy ulicy
                      Pstrowskiego- Cohlear Center się nazywa. Głowa do góry z tym można jakoś żyć
                      trzeba się po prostu przyzwyczaić .A ludzie? cóż. Ja gdy na ulicy sie
                      przewracałem udawałem że zawiązuję sznurówkę, co nie uchroniło mnie wielokrotnie
                      od przykrego: ale pijany z samego rana.
                      • mexica zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 07.01.06, 00:19
                        Mam pytanie. Czy jest tu ktoś, kto cierpiał na zawroty głowy połączone z
                        wymiotami?
                        Mąż w lutym 2005 miał te objawy - podczas pobytu w szpitalu stwierdzono że to
                        zaburzenia błędnika. W grudniu 2005 objawy powtórzyły się - co prawda były
                        mniej uporczywe, ale to dzięki naszej szybkiej reakcji. Mąż znowu wylądował w
                        szpitalu, zrobili mu badania, które wykluczyły: błędnik /słuch się nie
                        pogorszył/ i kłopoty z kążeniem. Lekarze stwierdzili że to może być jakiś ucisk
                        od kręgosłupa. Konkretnej diagnozy nie postawili, dali leki i powiedzieli tylko
                        że to będzie się powtarzać /powiedzieli mu: "do zobaczenia wkrótce". Mąż
                        wyszedł do domu i po kilku dniach znowu pojawiły się te zawroty. Teraz dopadają
                        go co kilka dni, mimo że cały czas bierze leki. Nie może normalnie pracować,
                        często czuje się jakby osłabiony, przemęczony.
                        Kto wie, co to może być? Proszę o pomoc.
                        • venus22 Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 13.01.06, 08:39
                          Jest taka forma migreny ktora moze powodowac utrate sluchu i zawroty glowy:
                          migrena przedsionkowa.

                          Cos podejrzewam ze tak moze byc szczegolnie w przypadku Lastki ktora pisze ze
                          ataki sie nasilaly przed miesiaczka.
                          Migrena u kobiet jest bardzo powiazana z cyklem, hormonami, jest nawet forma
                          migreny "menstruacyjna".

                          Powinniscie zasugerowac taka mozliwsc -migrena przedsionkowa- waszemu
                          neurologowi. Najlepiej takiemu ktory specjalizuje sie w migrenie.

                          Tutaj jest malenka wzmianka na temat tej formy migreny:
                          www.astrazeneca.pl/article/513166.aspx
                          Migrena przedsionkowa - w okresie aury silne układowe zawroty głowy.

                          Poniewaz nie zawsze w migrenie boli glowa.
                          • lastka Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 13.01.06, 09:04
                            Ja akurat cierpiałam na chorobę meniere'a, jestem po przecięcu prawego nerwu
                            przedsionkowego, a migreny miewam niestety też, chociaż po operacji już nie mam
                            tak często ataków, a miewam własnie tą migrenę menstruacyjną, w dniu w kótrym
                            mam dostać miesiączkę, zaczyna mi tętnić najczęściej w prawej skroni i trwa to
                            niestety 3 dni, w tym czasie jestem na ketonalu albo ostatnmio wzięłam nawet
                            tramal, ale działają tylko na chwilę a i tak przy każdym pochyleniu nasila się
                            tętniący ból, po trzech dniach wszystko mija, czuję się tak jabym miała skopaną
                            głowę.
                            W szpitalu również podejrzewali, że te zawroty mogły też od migren, a wógóle,
                            ze sama choroba meniere'a może mieć związek z migrenami, bo większość osób
                            cierpiąca na chorobę meniere'a miała własnie ataki migrenowe.
                            Pozdrawiam wszystkich migrenowców, i "zawrotowców".
                            • mazowiec Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 15.01.06, 17:23
                              Droga Lastko! Współczuję Twojemu mężowi.
                              Sam jestem porazony zawrotami i szumem w uchu (prawym). Byłem badany na
                              Pstrowskiego W-wa Bielany) w CPS. Wobec negatywnych prób z błędnikiem uznano,
                              że powstrzymuję jego objawy i takie tam różne.
                              Zlecono mi Betaserc 16mg i vit. B.
                              Mój stan na dzisiaj to pulsujący szum w prawym uchu i próby powstawania
                              zawrotów. Stwierdziłe, że mój stan pogarsza sie w czasie spadku ciśnienia.
                              Osobiście przypuszczam, że moje problemy to skuteki zamian miażdzycowych ( mam
                              duży poziom cholesterolu.) Neurologicznie stwierdzono poziom przepływu krwi w
                              tetnicy szyjnej na "dolnym poziomie średniego". I to by sie zgadzało ponieważ
                              gdzy zrobie "szyję żyrawia" podnosząc czoło do góry i wysuwając brode do
                              przodu mogę zainicjować zawroty.
                              Jestem od 4 lat na Betasercu ale kupuje dużo tańszy lek Histimerc 16 lub 8
                              zawierający tę samą chemię (Betahistini dihydrochloridum)co Betaserc. Jest to
                              takisam lek jak Betaserc. Biorę vit.B i statynę (Tulip 20mg 1x1 -wieczorem) na
                              wysoki poziom cholesterolu.
                              Miewam bóle głowy. Są to bóle powstające w skutek skurczów naczyń krwionośnych
                              (bóle naczyniowe) i ratuję się 1x2tabl. Aspiryny musującej. Bóle innego typu -
                              migrenowe zwalczam Emigranem (1x1).
                              Przy braniu betaserku konieczne jest zabezpieczenie śluzówki żołądka i przełyku
                              (reflux) jakimś zobojętniaczem kwasu solnego Ortanol 1x1 rano na czczo.
                              Podczas ataku zawrotów, które może wywołać np. szybkie poderwanie sie z
                              fotela po pozycji stojącej, bezwzględnie należy położyć sie do łóżka i usiłować
                              usnąć. Spada wtedy ciśnienie. Zaciemnić pokój i spokój. Bardzo szkodzi
                              wnerwianie się.
                              Dodam, że miewam wycieki z szumiącego ucha płynu bezbarwnego, bez zapachu, o
                              konsystencji śluzu. Bywa, że kiedy położę się na prawym uchu zaczyna w
                              nim "pukać" tak jakby z niego powoli prytało: pyk, pyk, pyk - po jednym takim
                              puku i znowu za chwile. Trwa to kilkanaście minut i przestaje. Tłumacze to
                              sobie "wyrównaniem ciśnienia w uchu" i potem jest ten śluz.
                              Choroba ta, Menier - nie Menier, jest powszechnie lekceważona przez
                              lekarzy, którzy jej nie umieją rozpoznać oraz leczyć. Ale to inna historia.
                              Opisałem swoją sytuacje bo być może komuś pozwoli zrozumieć swoją chorobę.
                              • mazowiec Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 16.01.06, 10:15
                                Dodam jeszcze dla tych co używają Bilobil. Ostatnio czytałem , że ten specyfik
                                z miłorzębu japońskiego NIE ma żadnego znaczenia terapeutycznego - nie leczy i
                                jako taki jest bez znaczenia. Odrzuciłem go bez żalu.
                                Proponuję zmiane lekarza. Zreszta wg słów jednego z profesorów występujączych w
                                programach tv leczenie przez jednego letarz jest błędem często popełnianycm
                                przez potrzebujących pomocy - pacjentów. A, jak mają różne zdania i jak róznie
                                gadaja zobaczcie sami. Powodzenia.
                              • lastka Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 16.01.06, 12:01
                                To ja byłam chora, ale też współczuję osobom które mają w domu kogoś z tą
                                chorobą, bo ten koszmar przeżywają razem z nami...mój mąż wystarczyło, że
                                przetarłam twraz rękoma już pytał czy coś się stało, czy znowu się zaczęło...
                          • logos1963 Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 13.01.06, 16:45
                            Witam venus22,witaj lastka dawno nie rozmawiałyśmy.Dzięki venus za podsunięcie artykułu.U mnie jest podobnie,wszystkie objawy nasilają się przed miesiączką.Drżę na samą myśl o tym ,że za kilka dni znowu będę "nie do życia".Venus,może Ty jesteś specjalistą w tej dziedzinie?
                            • venus22 Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 13.01.06, 22:07
                              Witam, jestem "amatorka- specjalistka", jesli mozna to tak okreslic, bo nie
                              jestem ani lekarzem ani nie mam medycznego wyksztalcenia.
                              Moje informacje to doswiadczenia wlasne plus innych rownie chorych migrenikow
                              majacych nietypowe objawy w zwiazku z czym latwiej mi sie orientowac na ile
                              migrena moze byc nietypowa, niz moze komukolwiek innemu. No i rozne dostepne
                              artykuly o migrenach.

                              Niedawno na forum Zdrowie byl taki watek:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=34458150&v=2&s=0
                              hmmmmm......
                              osobiscie znajac z internetu kilku migrenikow ktorzy maja przede wszystkim
                              zawroty glowy, naturalnie mam podejrzenia co do prawidlowosci diagnozy
                              zwlaszcza ze przeciecie nerwow pogorszylo sprawe.
                              Bo wiem ze w gruncie rzeczy, nawet w USA migrena jest ciagle niedodiagnozowana
                              i niezbyt znana choroba.
                              Ale oczywiscie moje zdanie nie jest wyrocznia, bron boze tak tylko podsuwam
                              sugestie na zasadzie "a nuz widelec" :)

                              Pozdrawiam serdecznie
                              Venus

                              ps Mysle ze zwiazki pomiedzy Menierem a migrena moga byc takie jak pomiedzy
                              migrena depresja czy epilepsja i migrena- wsrod tych zaburzen migrena
                              wystepuje dosc czesto, czesciej niz w innych schorzeniach.
                              mozna miec tez oczywscie obydwa schorzenia na raz..
                              V.


                              • logos1963 Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 14.01.06, 15:44
                                Muszę przyznać venus,że jak na amatorkę-specjalistkę,ładnie się w tym wszystkim"łapiesz"!Ja z kolei ,im więcej mam informacji ,tym bardziej zaczynam się w tym gubić,a wątpliwości pojawiają się coraz większe.Wątpliwości te nie dotyczą tylko samego schorzenia,ale też lekarzy-niestety.
                                • venus22 Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 16.01.06, 06:50
                                  dzieki :)
                                  tak szczerze mowiac, choroby typu migrena, Meniere, i wiele innych, nie sa w
                                  pelni poznane.
                                  Sami lekarze nie zawsze maja najswiezsze informacje, wyniki najswiezszych
                                  badan, stad te rozne opinie i diagnozy.
                                  meniere pod wieloma wzgledami przypomina migreny, i odwrotnie.
                                  istotnie trudno sie w tym polapac, samym lekarzom tez.
                                  gdyby na to byly jakies jednoznaczne testy, ale nie ma..
                                  i tak sie meczymy, my chorzy...

                                  Venus
                                  • lastka Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 16.01.06, 11:56
                                    Ale poweierm szczerze wolę leżec trzy dni z rozrywającą głową niż tak jak w
                                    ostatnich miesiącach mojej choroby, tygodniami rzygać, i chodzić na czworakach
                                    po mieszkaniu.
                                    • veras4 Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 17.01.06, 14:23
                                      Znam te objawy, parę lat temu zaczęło się od szumów w lewym uchu,a od jakiegoś
                                      czasu 3-4 miesiące,zaczęły się zawroty głowy i ostatnio doszły do tego
                                      nudności.Na początku tak neurolog jak i laryngolog stwierdzili, że mam się
                                      przyzwyczaić,ale jak się mam przyzwyczaić do tego, żeby zasnąć muszę mieć
                                      włączone radio, bo szum w tej ciszy jest nie do zniesienia, jak idę do lekarza i
                                      mówię że jest coraz gorzej to traktują mnie jak symulanta i każą zażywać aviomarin.
                                      Do pracy jeżdżę samochodem bo nie mam innej możliwości aby się tam dostać, ale
                                      zdaję sobie sprawę,że mogę być zagrożeniem nie tylko dla siebie,jak wytłumaczyć
                                      lekarzowi,że mam tego dość i oprócz "przyzwyczajenia" to chciałabym dostać jakiś
                                      dodatkowy lek.
                                      • mazowiec Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 17.01.06, 17:22
                                        Przeczytaj mój wpis wyżej. Niezwłocznie zmień lekarzy i laryngologa i
                                        neurologa. Ponadto na zwykłe skierowanie od lekarza domowego do laryngologa
                                        możesz się zarejestrować do Instytutu Patologii Słuchu W-wa ul. Pstrowskiego
                                        tel. 022 835 66 70, i tam szukaj pomocy. Przyjmują także prywatnie (wtedy
                                        terminy są krótsze). Jest tam także Klinika Szumów w tym Instytucie.Otrzymasz
                                        chociaż receptę na lek. Albo wymuś na swoim lekarz€u aby przepisał Ci lek na
                                        zawroty. Avomarin to kpina z ludzi w tej chorobie. Nie dawaj sie bo wpadniesz w
                                        nerwicę i czeka Cie depresja.
                                      • logos1963 Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 17.01.06, 20:13
                                        veras4 podzielam zdanie mazowca.Każde z nas" zawrotowców","szumowców" przechodziło to samo.Chodzi mi zarówno o objawy jak i stosunek lekarzy do nas ,a może do tego paskudnego schorzenia ,podobno trudno poddającego się leczeniu.Wydaje mi się ,że skoro tak Cię potraktowano jesteś osobą młodą, do której to choróbsko nie pasuje.Więc,albo symulujesz,albo twoja psychika "szwankuje"i w tym kierunku doradzają podjąć leczenie.W końcu ,nawet jeśli nie masz nerwicy i tak w nią wpadasz,bo ile można znieść" karuzelę bez końca" i "akompaniament " szumu,pisku,syku,nudności-brrrrrr, kto tego nie przechodzi nie zrozumie!!!Nawet lekarz,ponieważ opis w książce to nie to samo!Cóż mogę Ci poradzić;napewno nie można tak tego zostawić,bo deprecha murowana.Nie wiem skąd jesteś,ale udaj sę do naprawde dobrego laryngologa,najlep.pryw. i to jak najszybciej,zapewne przepisze Ci Betaserc lub Torekan-wszyscy na tym jestesmy ,to złagodzi trochę objawy.Mnie też pomagały tabl. homeopatyczne Vertigoheel."Trzymaj się ścian i kierownicy ",no i przede wszystkim wytrwałości,której również sobie życzę!
                                        • veras4 Re: zawroty głowy + wymioty - bez niedosłuchu 18.01.06, 01:03
                                          Dziękuję za słowa otuchy.Logos 1963: niestety,nie jestem już taką młodą
                                          osobą,(chociaż zależy co kto uważa za granicę młodości),mam 43lata,czyli tyle
                                          samo co Ty, nie mylę się chyba?
                                          Odnoszę wrażenie,że lekarze z którymi dotąd się spotkałam,nie bardzo wiedzą co
                                          to za choroba,szczerze mówiąc ja też byłam zdziwiona, kiedy zauważyłam to forum
                                          i okazało się że nie ja jedna mam z tym problem.
                                          Jestem z Bielska Białej, może ktoś wie czy jest tu jakiś lekarz dla którego
                                          takie objawy nie świadczą o nieprzespanej nocy, i nie ma ochoty sprawdzać
                                          zawartości alkoholu we krwi.
                                          Pozdrawiam.
                    • sama333 Re: zawroty głowy,niedosłuch 05.07.07, 22:33
                      Jejku , nareszcie znalazłam kogoś kto ma dokładnie to samo
                      U mnie zaczęło sie od poczatku 2003 pół roku przed urodzeniem dziecka, i tak do
                      dzisiaj ,
                      Jestem juz drugi raz po leczeniu depresji, żadnej poprawy
                      Napisz kobieto do mnie czy to Ci przeszło
                      Moje gg2478063 meil albo na pocztę gazetową
                      • logos1963 Re: zawroty głowy,niedosłuch 13.07.07, 12:51
                        nie przeszło.Nadal zaliczam kolejne pobyty w szpitalu,
                        tym razem jednak neurologię.Rezonans wykazał zmiany
                        ogniskowe w mózgu.
                        Tak w ogóle, to długa historia skontaktuję się z Tobą.
Pełna wersja