Gość: BK
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
12.07.01, 09:30
Bylam ostatnio u ginekologa,poprosilam,zeby doradzil mi tabletki
antykoncepcyjne.Lekarz sie oburzyl,nakrzyczal na mnie i powiedzial,ze tabletek
mi nie przepisze,bo on uznaje tylko naturalne metody antykoncepcji.A ja
wprawdzie nie jestem juz nastolatka,ale jestem mloda i mam nieregularne
miesiaczki i chociazby z tego powodu wiem,ze metody naturalne moga mnie
zawiesc.Co mi radzicie?Gdzie mam sie udac do lekarza,ktory nie bedzie prawil mi
moralow i co w ogole myslicie o takim podejsciu do pacjentki???