Gość: majowka
IP: 10.0.32.* / *.dolsat.pl
17.07.01, 14:06
Z niedowierzaniem udalam sie na seans antynikotynowej terapi
bioinformacyjnej.Po wyjsciu stracilam chec do papierosow,tylko dlugo
smierdzialy mi rece papierosami. Z obrzydzeniem wachalam je. Pojechalam na
urlop ze znajomymi ,wieczorem piwo, wino ja wytrzymalam bez trudu.Chcialam
zapalic ale mysli o paleniu uciekaly szybko i zapominalam o dymku.To
rewelacyjna metoda, kosztuje 50 zl dwa seanse.Mi wystarczyl tylko jeden,dodaje
myslalam ze jestem przypadkiem beznadziejnym i nigdy nie uwolnie sie od
palenia.Jak narazie jestem szczesliwa i mam nadzieje ze wytrwam do konca.