Co to oznacza - pomocy-

06.01.06, 23:46
nie od razu,ale po przeczytaniu paru stron książki, zaczynają mnie boleć
oczy,litery stają sie rozmazane, zaczynam się domyślać jaka to litera i
zazwyczaj kończę czytanie. Czasem do postępującego w miarę czytania bólu
oczu , dochodzi wrażenie narastającej senności. Z wyżej wymienionych powodów
kończę czytanie. I nie jest to sprawa wielkości czcionki. Czasem lepiej czyta
mi się mniejsze litery, bez okularów. kiedy je założę - to samo - najpierw
czyta mi się dobrze, po paru stronach litery mimo , że większe też zaczynają
się jakby rozmazywać. Oczywiście mogłabym się domyślać kształtu liter i
czytać dalej, tylko bardzo przeszkadza mi ten ból oczu, znużenie i senność.
Byłam u okulistki. U paru nawet. Podczas rutynowych badań (za
pomocą "planszy" i "komputera" nie za bardzo moja wada wzroku jest widoczna i
zrozumiała dla lekarza, rozpoznaję prawie wszystkie małe literki na planszy.
Ostatnia okulistka poradziła mi noszenie szkieł do czytania. Trudno jej było
dopasować mi jakiekolwiek szkła, prawe oko mam z natury słabsze. Te okulary
(chyba 1,5 dioptrii nie wiem plusy czy minusy, nie pamiętam)jak wcześniej
napisałam , nie spełniają swojego zadania. W dzieciństwie byłam
tzw "dalekowidzem", zrezygnowałam sama z okularów chyba w drugiej czy
trzeciej klasie szkoły podstawowej, potem widziałam wszystko z daleka i
bliska raczej dobrze. Do niedawna mogłam posługiwać się oczami bez okularów
bez żadnych kłopotów, czytałam siedząc przy stole, leżąc w łóżku, stojąc w
autobusie, przy świetle dziennym, sztucznym, nieraz prawie o zmroku. Litery
na ekranie monitora oddalonym od oczu 70-100 cm. na razie widzę lepiej, choć
czasem zaczynają mi się też zamazywać. Zawsze miałam kłopoty z koordynacją
wzroku, np przy przepisywaniu tekstu z kartki na komputer, ale to już "inna
para kaloszy". znacznie lepiej widzę przy bardzo ostrym bliskim źródle
światła. Pomóżcie, może ktoś ma podobne doświadczenia i wie co to za
schorzenie, gdzie się z tym udać. Mieszkam koło Warszawy.
    • gizela6 Re: Co to oznacza - pomocy- 06.01.06, 23:52
      Do niedawna czytałam bardzo dużo tekstów w nieprawdopodobnym tempie. Mam 45 lat
      i klopoty ze wzrokiem od dwóch - trzech lat. Czy mogą być one spowodowane
      wstrząśnieniem mózgu z przed trzech lat?
      • gizela6 Re: Co to oznacza - pomocy- 10.01.06, 21:41
        Naprawdę nie ma na tym forum nikogo, kto by coś mądrego doradził :(((? Nadal
        mam nadzieję, że ktoś coś pomoże kochane ludki. Pozdr. :)
        • myszka9935 Re: Co to oznacza - pomocy- 10.01.06, 21:48
          chciałabym bardzo pomuc, ale nie wiem jak nprawde...Najlepiej udaj się do
          prywatnego okul;isty, na dokładne badania, powiedz co Ci jest. Polecam Vision
          Express, sama tam jeżdże do okulisty. Także mam kłoipty ze wzrokiem, jestem
          krótką widzem, i mam okulary -2 i -1,75 ... Myślę że skonsultuj sie z okulistą
          lub z lekarzem!! Poizdrawiam i życzę powodzenia!!
          • gizela6 Re: Co to oznacza - pomocy- 10.01.06, 22:15
            myszka9935 napisała:

            > chciałabym bardzo pomuc, ale nie wiem jak nprawde...Najlepiej udaj się do
            > prywatnego okul;isty, na dokładne badania, powiedz co Ci jest. Polecam Vision
            > Express, sama tam jeżdże do okulisty. Także mam kłoipty ze wzrokiem, jestem
            > krótką widzem, i mam okulary -2 i -1,75 ... Myślę że skonsultuj sie z okulistą
            > lub z lekarzem!! Poizdrawiam i życzę powodzenia!!
            Nareszcie Ktoś się odezwał a ja już traciłam nadzieję. Kłopot w tym Myszko, że
            jakoś trudno u mnie dobrać te okulary. Żadne mi nie pasują - co może tłumaczyć
            fakt , że prawe oko jest od zawsze słabsze. W każdym razie dzięki. Zaraz wrzucę
            w wyszukiwarkę Vision Express. Nie wiem czy będzie cennik, gdyby w necie nie
            było, napiszesz mi o cenach i gdzie to jest w W-wie? Z gry dzięki i pozdr.
            ciepło :).
            Gizela.


            • gizela6 Re: Co to oznacza - pomocy- 10.01.06, 22:33
              O już znalazłam w wyszukiwarce, może tam się udam:)
Pełna wersja