Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa?

14.01.06, 11:45
Umówiłam się na prywatną wizytę do ginekologa. Zaraz potem jednak okazało
się, że mogę pójść do lekarza państwowego, co odpowiada mi dużo bardziej,
gdyż mam ostatnio duże kłopoty finansowe. Czy wobec tego mogę po prostu nie
pójść do prywatnego? Czy może to mieć jakieś konsekwencje prawne? Podałam mu
swoje imię, nazwisko oraz numer telefonu komórkowego. Nie wiem, czy mogę nie
pójść, czy można tak postąpić. Czy jeśli zadzwonię i odwołam wizytę, będzie
to zgodne z prawem? Hmm, dodam, że nigdy u tego ginekologa nie byłam, nie
jestem stałą pacjentką.
    • fr-edza Re: Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa? 14.01.06, 11:50
      Nie przejmuj się tak tym,olej to:)
      • solitaire Re: Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa? 14.01.06, 11:57
        A co jeśli taki lekarz znajdzie za pomocą numeru komórki moje dane i będzie się
        ubiegał o swoje prawa? W końcu zajęłam mu godzinę...Kurcze, mam predyspozycje
        do szukania dziury w całym. Żle mi z tym!
        • do4 Re: Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa? 14.01.06, 14:03
          Przesadzasz ze swoimi obawami.
          Myślisz, ze nikt nigdy nie odwolywal swojej wizyty u prywatnego ginekologa?
          Zadzwon i przepros go, wymysl jakis powod dlaczego odwolujesz wizyte albo podaj
          prawdziwy.
          Myslisz, ze taki ginekolog bedzie tracil czas i energie na to, zeby pociagac
          Cie do odpowiedzialnosci za to, ze odwolalas wizyte u niego?
    • kwietniowe_cappuccino Re: Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa? 14.01.06, 12:00
      nigdy nie odwoływałaś żadnej wizyty ani spotkania?
      zgodne z prawem?
      to będzie po prostu kulturalne załatwienie sprawy na poziomie cywilizowanych
      ludzi (tak, droga fredziu)
      • p.galli Re: Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa? 14.01.06, 12:37
        tez nie rozumiem czemu nie mozna zadzwonic do lekarza i najzwyczajniej w
        swiecie odwolac wizyte????
        nie odezwac sie tez mozna ale to niegrzeczne , lekarz moze czekac bez sensu gdy
        w tym czasie przyjal by inna pacjentke
        i tyle
        • marbor1 Re: Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa? 14.01.06, 14:13
          Do autorki wątku: Pomyśl tylko, jak byś się czuła, gdyby ktoś nie przyszedł na
          umówione z Tobą spotkanie, nie zawiadamiając Cię o tym.
          Nie rób tego drugiemu, co Tobie nie miłe.
          Maria
          • amelka231 Re: Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa? 14.01.06, 14:53
            dziewczyno wyluzuj się,nie ma tożadnych skutków prawnych,w końcu nie podpisałas zadnej wiążącej umowy,spokojnie,wystarczy odwołac wizytę.
    • snajper55 Re: Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa? 14.01.06, 14:52
      solitaire napisała:

      > Umówiłam się na prywatną wizytę do ginekologa. Zaraz potem jednak okazało
      > się, że mogę pójść do lekarza państwowego, co odpowiada mi dużo bardziej,
      > gdyż mam ostatnio duże kłopoty finansowe. Czy wobec tego mogę po prostu nie
      > pójść do prywatnego?

      Możesz ie pójść bez żadnych konsekwencji prawnych. Choć oczywiście grzeczniej
      byłoby zadzwonić i wizytę odwołać. Wtedy lekarz będzie mógł przyjąć kogoś
      innego, lub pójdzie coś zjeść. :)

      S.
      • felinecaline Re: Nie pójście na umówioną wizytę u ginekologa? 14.01.06, 16:26
        Nie uprzedzenie lekarza o niemoznosci przyjscia na konsultacje w umowionym
        zawczasu terminie nienajlepiej swiadczy o manierach pacjentki. Nikt nie bedzie
        domagal sie podania pod przysiega prawdziwego powodu twojej rezygnacji z
        konsultacji, ale minimum przyzwoitosci nakazuje uprzedzic, ze nie reflektujesz.
        • pia.ed Re: Nie pójście na umówioną wizytę ... 15.01.06, 02:16
          W Skandynawii fakt nie odwolania wizyty powoduje wyslanie
          rachunku 17 euro u lekarza ogolnego, i 33 euro u specjalisty.
          To jest cena, jaka bys zaplacila gdyby wizyta sie odbyla.
          Lekarz nie bedzie tracil bo komus nie chcialo sie zadzwonic,
          albo ktos zapomnial ...
Pełna wersja