verey
18.01.06, 20:26
A kto to jest Jim Kennedy i po kiego ch.. wystepuje on tutaj jako tzw autorytet?
Niech Gazeta zaprosi rodzimego guru np Eichelbergera.
Przeciez nie kazda opinia czy wydarzenie musi byc poparte czyims nazwiskiem.
W innych krajach czesto pisza o Polsce ale nikt od razu nie cytuje wypracowan
red Michnika.