areczek27
08.11.02, 13:15
Od ponad roku mam problemy z uszami. Codziennie rano gdy się budzę odczuwam
ogromne jakby swędzenie. Aby ustąpiło musze użyć pałeczki z wacikiem i po
prostu się w środku głęboko podrapać (co nie jest ani przyjemne ani łatwe).
Czasami zdarza się to w ciągu dnia. Byłam u laryngologa (pani nie wyglądała
na przejętą moją dolegliwością), sprawdzono mi uszy i dano krople. Zużyłam 2
opakowania i nic. Czasami mam wrażenie, że jest tam jakiś płyn, który nie
może się wydostać. Myślałam, że zrobiły mi się tzw. czopy, ale przecież pani
laryngolog by je zauważyła.
Czy może ktoś wie jak się tego pozbyć???