Komu szkodzi sól?

26.01.06, 19:21
To sa glaby marketingowe. A sedzia oczywiscie jako wyrocznia naukowa
zatwierdzi co jest prawda a co nie. Badacze i naukowcy natomiast to takie
podrzedne osoby dostarczajace wynikow sedziemu oraz palantom z marketingu
chcacym podwyzszyc obroty swej firmy.


Co kogo obchodzi w co wiezry gowniarz z marketingu. On chce sprzedac produkt
i bedzie wciskal bzdury lub sioedzial cicho gdy chce uniknac dostarczenia
pewnej informacji zle dzialajacej na popyt produktu.

Tylko mozliwe w Ameryce przy rynku masowego obrotu i niskiej jakosci
produktow. UE prosze trzymac sie od tego z dala.


Z New Jersey,
pocalujta_wujta
    • pocalujta_wujta Komu szkodzi sól? 26.01.06, 19:23
      To sa glaby marketingowe. A sedzia oczywiscie jako wyrocznia naukowa
      zatwierdzi co jest prawda a co nie. Badacze i naukowcy natomiast to takie
      podrzedne osoby dostarczajace wynikow sedziemu oraz palantom z marketingu
      chcacym podwyzszyc obroty swej firmy.


      Co kogo obchodzi w co wierzy gowniarz z marketingu. On chce sprzedac produkt
      i bedzie wciskal bzdury lub sioedzial cicho gdy chce uniknac dostarczenia
      pewnej informacji zle dzialajacej na popyt produktu.

      Tylko mozliwe w Ameryce przy rynku masowego obrotu i niskiej jakosci
      produktow. UE prosze trzymac sie od tego z dala.


      Rzetelnosc naukowca - panie Tozzi - moze ocenic tylko drugi naukowiec. Ani
      marketingowiec ani zaden sedzia nie ma takich kwalifikacji. Prosze sie nie
      zapominac.

      Z New Jersey,
      pocalujta_wujta
      • gmsaxz Japonia bez soli 3% nadciśnienia, RP z solą 40% 27.01.06, 00:19
        Japonia bez soli 3% ludzi z nadciśnieniem, w Polsce każdy soli i jest 40%
        nadciśnieniowców. Takie są realia a wnioski możecie sobie wyciągać jakie chcecie.
        • codycodycody Re: Japonia bez soli 3% nadciśnienia, RP z solą 4 27.01.06, 04:41
          Strasznie upraszczasz sprawe. Wez pod uwage diete calosciowo. W tym wypadku to
          chyba gra glowna role. Poza tym trzeba by takze zwrocic uwage na styl zycia
          (podobnie zaganiany jaki i Polsce), uprawianie sportu (o nieporownywaylnie
          czesciej niz w Polsce) itp...
          • warsawcity.info rp z sola - w oku 27.01.06, 11:20
            nie jest problemem sol kuchenna, tylko sol tej ziemi - coraz jej mniej



            Pół Wieku
            aktualności sprzed 50 lat - wycinki z warszawskich gazet z 27 stycznia 1956
            • marchlewska Skośne oczy likwidują nadciśnienie 27.01.06, 16:16
              to oczywiste
        • insp Re: Japonia bez soli 3% nadciśnienia, RP z solą 4 27.01.06, 08:51
          Japonia BEZ SOLI ???

          Skad takie durne wiadomosci ?
          Pojedz' tam, pojedz i sam posmakujesz to Twoje "bez soli"

          Powodzenia
        • vladek Re: Japonia bez soli 3% nadciśnienia, RP z solą 4 27.01.06, 12:15
          W Japonii skośne oczy 3% nadcisnienia, w Polsce oczy proste 40% nadcisnienia -
          i wszystko jasne a teraz spróbuj podważyć moje wnioski nie mając dostepu do
          wyników badań które przeprowadzałem. Bo zapewniam ze takie robiłem - w końcu
          wynik zostal opublikowany na poważnym forum gazeta.pl...
          • mahir W Japonii 29.01.06, 19:38
            małe penisy - 3% nadciśnienia, w polsce wielkie penisy - 40% nadciśnienia. To
            bardziej wiarygodne badanie. Wiesz ile potrzeba barów aby unieść wielkie prącie?!
        • framberg Re: Japonia bez soli 3% nadciśnienia, RP z solą 4 27.01.06, 12:22
          Nie sól szkodzi (jest nawet potrzebna) lecz jej nadmiar.

          A Ameryka skretyniała - coraz częściej sędzia decyduje o wynikach badań
          naukowych lub o prawdach historycznych.

          Niestety, w Polsce też są symptomy tej choroby - sędziowie wypowiadają się w
          sprawie jedynie słusznej interpretacji wyników badań. Na razie, na szczęście,
          to incydentalne przypadki.
          • mis22 Sad jest aby rozstrzygac konflikty 27.01.06, 14:05
            framberg napisał:
            > A Ameryka skretyniała - coraz częściej sędzia decyduje o wynikach badań
            > naukowych lub o prawdach historycznych.

            I dobrze, ze decyduje. W przeciwnym razie w szkolach na amerykanskiej wsi by
            nauczano, ze Ziemia jest plaska, stworzyl ja chrzescijanski Bog w 6 dni w
            ostatnim dniu tworzac czlowieka. Moze to przesada, ale ostatnio teoria ewolucji
            ma trudnosci aby utrzymac sie w amerykasnkich podrecznikach biologii bez pomocy
            sadu. Zamiast Boga konserwatywni chrzescijanie probuja wprowadzic "intelligent
            design" do podrecznikow szkolnych zastepujac tym teorie ewolucji.
            • critto Re: Sad jest aby rozstrzygac konflikty 27.01.06, 14:41
              po pierwsze, to zwolennicy Inteligentnego Projektu (Intelligent Design) NIE
              twierdza, ze Ziemia jest plaska, czy ze Bog ja stworzyl w 6 dni. IP to teoria
              zakladajaca, ze gdy w historii organizmow zywych pojawia sie zbyt skomplikowana
              zmiana (mutacja), to mozna lub nalezy ja tlumaczyc wplywem sily wyzszej.
              Po drugie, to uczniowie powinni byc uczeni wszystkich teorii, tyle ze krytycznie
              (z komentarzem). Cenzurowanie i wyrzucanie poza nawias spowoduje tylko, ze
              zwolennicy IP zaczna robic z siebie "przesladowanych meczennikow za Wiare i
              Prawde" i przyciagac do siebie tych, ktorzy maja dosc panoszenia sie wladzy
              panstwa w zyciu czlowieka, na podobnej zasadzie, jak np. teoria o zniszczeniu
              wież WTC przez agentów rządu Busha (9/11 jako "amerykański odpowiednik pożaru w
              Reichstagu")

              Sędziowie - ŁAPY PRECZ od nauki i wiary.

              Pozdrawiam,
              Critto
              • mis22 Re: Sad jest aby rozstrzygac konflikty 27.01.06, 22:08
                critto napisał:
                > IP to teoria zakladajaca, ze gdy w historii organizmow zywych pojawia sie
                > zbyt skomplikowana zmiana (mutacja), to mozna lub nalezy ja tlumaczyc wplywem
                > sily wyzszej...uczniowie powinni byc uczeni wszystkich teorii...

                Sad zakazujacy wlaczenia do podrecznikow szkolnych Intelligent Design
                odpowiedzial obszernie na powyzsze argumenty. Streszczajac - w szkole (w USA)
                uczy sie naukowych teorii, a nie religii. Intelligent Design jest inna nazwa
                dla religijnego wyjasnienia, ze istoty zywe zostaly stoworzone.

                Od siebie dodam, ze ludzie czesto siegaja do wyjasniania zjawisk dla nich
                niezrozumialych przez wprowadzanie pojecia boga lub wielu bogow. Nie mam nic
                przeciwko religii. Wiara ma szereg zalet dla indywidualnych ludzi. Ale w
                Stanach, gdzie jest okolo 1000 roznych religii, plus sporo ludzi niewierzacych,
                konstytucja zabrania aby rzad czy wladze lokalne wprowadzaly jedna religie.
                Nauczanie w szkole religijnej interpretacji zjawisk przyrodniczych, np.
                powstania wielu gatunkow zwierzat i ludzi, byloby takim urzedowym narzucaniem
                jednej religii. Poniewaz w Stanach jest okolo 50% protestanow byloby to
                narzucanie tej religii wszystkim.
            • nemo123 T e o r i a ewolucji 27.01.06, 19:33
              > ostatnim dniu tworzac czlowieka. Moze to przesada, ale ostatnio teoria
              ewolucji
              > ma trudnosci aby utrzymac sie w amerykasnkich podrecznikach biologii bez
              pomocy

              skoro to TEORIA ewolucji to mozna ja przeciez podwazac - w czym problem?
              slowo teoria oznacza, ze jest mozliwosc pomylki i caly pomysl w calosci i
              czesci nie dziala

              co do innych teorii - jezeli napisze sie, ze sa one uznawane tylko przez
              mniejszosc naukowcow - to w czym problem?

              • mis22 Znaczenia slowa "T e o r i a" 27.01.06, 22:20
                nemo123 napisał:
                > skoro to TEORIA ewolucji to mozna ja przeciez podwazac - w czym problem?

                Sprawdz w slowniku, ze slowo "teoria" ma kilka znaczen. Gdy powiem "mam swoja
                teorie w jaki sposob PiS doszedl do wladzy" to mam na mysli swoja hipoteze,
                ktora moze byc prawdziwa lub falszywa.

                Gdy na lekcji fizyki dzieci ucza sie "teorii grawitacji" to ucza sie
                zweryfikowanego przez wielu naukowcow wyjasnienia i matematycznego opisu
                spadania cial na ziemie, czy ogolniej przyciagania sie cial. Podwazanie i
                krytykowanie tej teorii w podreczniku nie ma sensu, bo jeszcze mniej dzieci
                zrozumie te teorie.

                Jesli chodzi o teorie ewolucji to o to wlasnie chodzi. Wielu konserwatywnych
                ewanglicznych chrzescijan w Stanach uwaza, ze teoria Darwina jest sprzeczna z
                Biblia i chce aby jej nie uczono w szkolach. A jesli juz uczyc to jak najmniej
                i jak najgorzej.
                • 4g63 Re: Znaczenia slowa "T e o r i a" 30.01.06, 09:43
                  sami katolicy są sprzeczni z biblią więc o co chodzi ?;)
        • konrad.ludwik02 Re: Wnioski wnioskami, ale zatajanie danych ... 27.01.06, 17:58
          ... naukowych MUSI budzić podejrzenia, iż jest nie całkiem tak! Cóż
          tym "antysolistom" zaszkodzić może pochwalenie się wynikami swych badań,
          przecież to nie z ochroną praw patentowych czy tajemnicą państwową mamy do
          czynienia!
        • wuuuj Japonczycy duzo pala, za kolnierz tez nie wylewaja 27.01.06, 21:48
          i nic. Widac, ze sol to najwiekszy morderca ludzkosci. Wystarczy nie jesc soli,
          a mozna wypalac dwie paczki dziennie i popijac to pollitrem, bez szkody dla
          zdrowia.
    • mag9 Komu szkodzi sól? 26.01.06, 19:25
      "Taki jest urok nauki, że rzadko daje ona jednoznaczne odpowiedzi."

      Ja z wykształcenia jestem fizykiem i jakos tego w fizyce nie zauwazam. W fizie
      zawsze wszystko musi byc jednoznaczne - dlatego fiza i matematyka to prawdziwe
      nauki. Reszta to sciemy.
      • katolik_polski1 Re: Komu szkodzi sól? 26.01.06, 19:30
        mag9 napisał:

        > "Taki jest urok nauki, że rzadko daje ona jednoznaczne odpowiedzi."
        >
        > Ja z wykształcenia jestem fizykiem i jakos tego w fizyce nie zauwazam. W fizie
        > zawsze wszystko musi byc jednoznaczne - dlatego fiza i matematyka to prawdziwe
        > nauki. Reszta to sciemy.
        ***************************************************
        Oczywiscie ,wszystko jest jednoznaczne.
        Szczegolnie "teorie" nieudowodnione Einsteina i widy Hawkinsa.
        • zkoza Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 10:19
          > Szczegolnie "teorie" nieudowodnione Einsteina i widy Hawkinsa.

          jaki teorie masz na mysli?
        • eptesicus Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 11:16
          > Oczywiscie ,wszystko jest jednoznaczne.
          > Szczegolnie "teorie" nieudowodnione Einsteina i widy Hawkinsa.


          w naukach przyrodniczych teorii sie nie udowadnia, tylko je testuje - pod katem
          tego czy da sie je obalic. Jak sie rzetelnie przetestuje i nie da obalic -
          pozostaje "obowiazujaca" tak dlugo az ktos jednak nie obali.

          Teoria Einsteina (zarowno szczegolna jak i ogolna teoria wzglednosci) zostaly
          przetestowane rowniez empirycznie, wszystkie oczekiwania zostaly spelnione, a
          wiec ich nie odrzucono...
        • stoova Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 11:28
          do książek katoliku
          • marcin120 Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 16:48
            Ludzie czy wy nie widzicie,ze wszystko szkodzi? Popatrzcie sobie na wyniki
            jakichkolwiek badan dotyczacych zywienia. Ja sie tam za bardzo nie znam ale
            dochodze do wniosku ze niektorym naukowcom po prostu odbija. Publikuja wyniki
            badan na temat szkodliwosci soli, cukru, zbyt dlugiego "opalania sie",
            ziedzenia na mrozie, palenia itd. Wydaje mi sie, ze prblem lezy gdzie indziej.
            Chcemy zyc w dobrych warunakach i jak najdluzez, dlatego wszystko
            nam "szkodzi". Tylko jakos zapominamy ze juz na "starcie" jestesmy przegrani bo
            wynik naszego "biegu" jest z gory znany. Nioezaleznie od tego czy zyc bedziemy
            50-100 lat i tak wszyscy na koniec jestesmy tylko "mieskiem" dla robakow.
            • alhor Re: Komu szkodzi sól? 28.01.06, 19:03
              Nie kwestią jest czy umrzesz tylko jak będziesz umierał, przeżycie ostatnich 10
              lat przykutym do wuzka po udarze muzgu to żadna przyjemność.
      • avin Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 09:51
        mag9 napisał:

        > "Taki jest urok nauki, że rzadko daje ona jednoznaczne odpowiedzi."
        >
        > Ja z wykształcenia jestem fizykiem i jakos tego w fizyce nie zauwazam. W fizie
        > zawsze wszystko musi byc jednoznaczne - dlatego fiza i matematyka to prawdziwe
        > nauki. Reszta to sciemy.
        Marny z Ciebie fizyk , skoro nie widzisz calego ogromu problemow, na ktore
        dzisiejsza fizyka nie daje jednoznacznej odpowiedzi.
      • eptesicus Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 11:21
        > "Taki jest urok nauki, że rzadko daje ona jednoznaczne odpowiedzi."
        >
        > Ja z wykształcenia jestem fizykiem i jakos tego w fizyce nie zauwazam. W fizie
        > zawsze wszystko musi byc jednoznaczne - dlatego fiza i matematyka to prawdziwe
        > nauki. Reszta to sciemy.

        jestes naukowcem-fizykiem, czy tylko "z wyksztalcenia fizykiem"? Chyba to
        pierwsze, gdybys byl naukowcem, zauwazyl bys mase watpliwosci, dziur itp. w
        teoriach fizycznych. Zwlaszcza teorie czastek, pol i grawitacji sie rozwijaja
        tak dynamicznie, bo stare teorie sa udoskonalane, uszczegolawiane lub obalane
        przez nowe.

        Gdyby wszystko byloby tam jednoznaczne - wszystko bysmy juz wiedzieli, co
        byloby koncem fizyki. Nauka traci bowiem sens istnienia, jesli juz wszystko
        wiemy. Jej celem jest odkrywanie.

        A glupawy tekst ze inne nauki to sciemy swiadczy o prostocie umyslu - najlepiej
        zrezygnowac z wiedzy o pozostalych aspektach rzeczywistosci i jej praktycznych
        zastosowan. Cywilizacja oparta o sama fizyke i matematyke (bez chemii,
        biologii, geologii a nawet historii czy archeologii) nie moglaby sie w ogole
        rozwinac.
      • critto Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 15:00
        bzdura.
        spor pomiedzy mechanika kwantowa a teoria wzglednosci chociazby.
        "Bog nie gra w kosci" (Einstein) konta Prawa Maxwella (szczegolnie 2. prawo
        Maxwella).

        Zreszta uznana i stosowana teoria fizyczna potwierdza istnienie
        niejednoznacznosci w przyrodzie: mowa o regule Heisenberga twierdzacej, ze nie
        da sie zmierzyc jednoczesnie i predkosci i polozenia czastki elementarnej;
        uogolniona mowi, ze badanie zmienia obiekt badania, np. uderzanie fotonem w
        elektron w celu sprawdzenia jego polozenia metoda optyczna minimalnie zmieni to
        polozenie.
        W fizyce jest wiele niejednoznacznosci, ale jej celem jest ich wyjasnianie - i
        za to chwala tej nauce.
    • katolik_polski1 Re: Komu szkodzi sól? 26.01.06, 19:26
      pocalujta_wujta napisał:

      > To sa glaby marketingowe. A sedzia oczywiscie jako wyrocznia naukowa
      > zatwierdzi co jest prawda a co nie. Badacze i naukowcy natomiast to takie
      > podrzedne osoby dostarczajace wynikow sedziemu oraz palantom z marketingu
      > chcacym podwyzszyc obroty swej firmy.
      >
      >
      > Co kogo obchodzi w co wiezry gowniarz z marketingu. On chce sprzedac produkt
      > i bedzie wciskal bzdury lub sioedzial cicho gdy chce uniknac dostarczenia
      > pewnej informacji zle dzialajacej na popyt produktu.
      >
      > Tylko mozliwe w Ameryce przy rynku masowego obrotu i niskiej jakosci
      > produktow. UE prosze trzymac sie od tego z dala.
      >
      >
      > Z New Jersey,
      > pocalujta_wujta
      ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
      I nie dowiedzialem sie ,czy "teraz pocalujta wojta "
      soli pomidorowe czy nie ???
    • mru-mru1 Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 00:36
      Sól szkodzi wszystkim
      • f.qu Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 00:41
        Tylko Chuck Noris nie boii się soli.


        W New Jersey tylko Pawnonia Newport jest fajna, reszta to wiocha.
      • insp Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 09:05
        mru-mru1 napisała:

        > Sól szkodzi wszystkim

        Pozwole sobie dokonczyc :

        Sól szkodzi wszystkim producentom slodkich wyrobow, do ktorych juz przyzwyczaili
        Ameryke, zamieniajac ogromna czesc populacji w przetylych pozeraczy czekolady,
        ciastek, obwazankow, nawet fillet mignon musi byc podlany slodkim syropem, a
        wszystko koniecznie popite kokakola.

        Pozdrowienia



    • piekielnica1 Re: Komu sól nie szkodzi 27.01.06, 07:41
      Naukowcy dyuskutują, a producenci sypią ile wlezie bo wiąże wodę i zwiększa
      zysk.
      Tych wędlin to już nie daje się jeść
      • no1teresa Re: Komu sól nie szkodzi 27.01.06, 12:16
        no i nie powinno sie ich jesc, lepiej samemu upiec, albo udusic kawalek miesa
    • onioni Kolejne pod sąd - Cukier krzepi ? 27.01.06, 13:20
      zakazać węglowodanów!

      zakażać tłuszczy!

      zostaje białko, zbyt duża ilość bialka powoduje skaze białkową - zakazac białka

      jeść powietrze i pić wode (destylowaną!!!)


      pozdro
      tapety.tapety.glt.pl
      • dr-divlo Re: Kolejne pod sąd - Cukier krzepi ? 27.01.06, 16:39
        woda destylowa jest bardzo szkodliwa!!
        • dr-divlo Re: Kolejne pod sąd - Cukier krzepi ? 27.01.06, 16:39
          destylowana miało być
    • nieprawomyslny Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 13:54
      kiedys twierdzono ze jajka szkodza, pozniej ze pomagaja, innym razem doszlo do
      wojny margarynowo-malsanej- raz maslo zdrowsze, nastepnie margaryna (serce jak
      dzwon), potem znow maslo... podobnie z kawa- nie pic, nie pic, a potem -pic, bo
      nie dalej jak 5 lat temu Japonce (raczej zdrowa rasa) odkryli dobrotliwe skutki
      picia kawy, w tym samym mniej wiecej czasie inny naukowiec (nie pamietam skad)
      doszukal sie szkodliwosci w piciu herbaty... i tak sie to wszystko kreci.
      • mis22 Wszystko sie zmienia w zyciu 27.01.06, 14:12
        nieprawomyslny napisał:
        > kiedys twierdzono ze jajka szkodza, pozniej ze pomagaja ...

        Bo wszystko sie zmienia w zyciu. Mi kiedys sol pomagala, podwyzszala moje
        cisnienie i lepiej sie czulem. Teraz, gdy mam 60 lat i powiekszona prostate,
        sol mi szkodzi, bo gdy zjem wiecej soli to musze wiecej pic i biegac do
        lazienki zrobic siusiu co 15 min. A cisnienie mam 120/80 mimo, ze w mlodosci
        jadlem slone jedzenie.

        GW moglaby dodac do artykulu ankiete pytajac czytelnikow czy im sol szkodzi czy
        pomaga. Daloby to byc moze bardziej statystycznie wiarygodna odpowiedz niz te
        badania oparte o probke tylko 400 osob. Na ankiete w GW odpowiada czesto kilka
        tysiecy osob.
    • jacek.69 Kto nie chce, niech nie je. Ja lubię z solą. 27.01.06, 14:13
      Bez niej każde żarcie smakuje jak pomyje dla świń. A z drugiej strony: ciekawe,
      kto stoi za takimi badaniami i je opłaca? Jaki sponsor, takie wyniki.
      • zyrafa46 Re: Kto nie chce, niech nie je. Ja lubię z solą. 27.01.06, 14:42
        jacek.69 napisał:
        > Bez niej każde żarcie smakuje jak pomyje dla świń

        Tak z ciekawości zapytam:
        Gdy jadłeś (czy próbowałeś) te pomyje, to dlaczego ich nie posoliłeś do smaku,
        Jacku?
        Żyrafa
    • grakra8 Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 14:15
      A mnie nie szkodzi!. W dzieciństwie po kryjomu wyjadałam sól z solniczki aż łzy
      mi leciały z oczu, a codziennie wieczorem musiałam zjeść jedną kostkę czekolady
      (mama była pielęgniarką, sama nie lubiła słodyczy i musiała te czekolady w
      kogoś wcisnąć).W restauracji najpierw solę a potem próbuję czy wystarczy. Jak
      się zdenerwuję to mam 120, a normalnie 110.
      W roku 80 dostaliśmy paczkę z Ameryki .A tam była 3 kg puszka fasolki
      pobretońsku na słodko i kilka kilo podsuszanej słodkiej(!) kiełbasy. W Holandii
      nieopatrznie polałam sobie danie mięsne słodkim sosem czkoladowym a Angli
      widziałam jak ktoś jadł mięso polane słodkim sosem miętowym i nie
      wymiotował.Uwarzam że cukier stanowi zagrożenie dla zdrowia ale lobby
      producentów słodyczy będzie zaprzeczać tej informacji i wskazywać sól jako
      szkodliwą.mysz.
      • critto Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 14:45
        ... i od wpływów tych lobbystów na władzę sądowniczą (jak jest możliwość, to
        pojawi się ktoś, kto prędzej czy później ją wykorzysta) będzie zależało to, co
        mówią naukowcy i lekarze... Każdy będzie się bał procesu ze strony LOBBY
        WIELKICH KORPORACJI i powstanie tzw. 'chilling effect'
      • turb Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 17:46
        słodycz nie jest przeciwienstwem słonego, wiec nie rozumiem dlaczego je laczysz.
        Dlaczego lobby producentow słodyczy mam zwalczac sol
    • critto Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 14:36
      pocalujta_wujta napisał:

      > To sa glaby marketingowe. A sedzia oczywiscie jako wyrocznia naukowa
      > zatwierdzi co jest prawda a co nie. Badacze i naukowcy natomiast to takie
      > podrzedne osoby dostarczajace wynikow sedziemu oraz palantom z marketingu
      > chcacym podwyzszyc obroty swej firmy.

      ruszyła maszyna terroru w togach...
      jak niektorzy piali z zachwytu, gdy "togowaty" (sedzia) amerykanski uznal, ze
      nie wolno nauczac teorii Inteligentnego Projektu (Intelligent Design) w szkolach.
      Protestowalem, choc nie jestem zwolennikiem kreacjonizmu, a na temat IP nie mam
      zdania, gdyz uwazam, ze nalezy przedstawiac uczniom wszystkie teorie, choc te
      niesprawdzone krytycznie (z komentarzem i analiza).
      Teraz sedziowie biora sie za podobne sprawy (precedens - zmora amerykanskiego i
      anglosaskiego modelu prawnego) i znow beda orzekac o FAKTACH NAUKOWYCH. Juz nie
      uniwersytety, politechniki, akademie - tylko sady. WLADZA.
      Wystarczy, ze sedzia bedzie przekupiony albo po prostu bedzie popieral opinie
      wielkich korporacji (ktore maja duuuuzo pieniedzy na potencjalne lapowki lub
      lobbying), a prawda naukowa bedzie musiala ustapic - bo sedzia MA WLADZE i moze
      ZAKAZAC gloszenia okreslonych tresci (za pomoca instrumentu nazywanego
      injunction, po polsku nakaz lub zakaz - temporary injunction (zakaz/nakaz
      tymczasowy) lub permanent injunction (staly zakaz)).
      Pomijam fakt, ze taki sedzia nie musi miec pojecia o jakichkolwiek naukach
      oprocz prawniczych.

      "Ciekawych" czasow sie doczekalismy... Co za czasy, co za swiat... Togodyktatura
      galopuje (na szczescie nie w Polsce
    • kubicki.m O w mordę! 27.01.06, 15:37
      Przez to forum przesoliłem zupę i stara mi wleje!
      • profes79 Re: O w mordę! 27.01.06, 15:45
        Sedzie nie zadecyduje o tym czy sol szkodzi czy nie, a o tym, czy ujawnic
        wyniki badan czy nie. A to lezy calkowici w granicach prawa.
        • critto Re: O w mordę! 27.01.06, 15:46
          profes79 napisał:

          > Sedzie nie zadecyduje o tym czy sol szkodzi czy nie, a o tym, czy ujawnic
          > wyniki badan czy nie. A to lezy calkowici w granicach prawa.

          wiec prawo jest beznadziejne, bo nie powinno krepowac badan naukowych, gdyz
          zawsze jest ryzyko, ze zostanie wykorzystane PRZECIWKO nauce oraz interesowi
          publicznemu, jezeli sedzia bedzie sprzedajny i poprze interesy WIELKIEGO BIZNESU.
          • xclene Re: O w mordę! 28.01.06, 19:47
            bawi mnie argument o przekupnym sedzi, jakos nie widze nic o przekupnych
            naukowcach, a ci z pewnoscia maja wielka liczbna przewage, wide nasze polskie
            rzady - co popatrzyc to od wielu lat znajdziesz cala sfore naukowcow czesto
            nawet z tytulem profesora
      • critto Re: O w mordę! 27.01.06, 15:45
        ech :)
        oberwanie po twarzy od zony nie jest takie zle (niektorzy nawet to lubia:)), jak
        pchajaca sie coraz bardziej tyrania etatyzmu i korporacjonizmu.
        Wielkie korporacje walcza o wladze - patenty na oprogramowanie, DMCA, pozwy
        sadowe takie, jak ten sa tego przykladem. Czy zdolamy obronic demokracje? Czy
        tez popadniemy w cyberpunkopodobną tyranię?? Czy jestesmy swiadkami zmierzchu
        demokracji i nastania wladzy Korporacji i Sędziów? Czy ktokolwiek rozsądnie o
        tym debatuje, czy mamy z jednej strony lobuzow rozbijajacych miasta (przy okazji
        demonstracji alterglobalistow), a z drugiej - ludzi, ktorym wszystko jedno, co z
        nimi sie dzieje? Gdzie jest wtedy rozsadek, zloty srodek, obiektywizm? Czy swiat
        stacza sie w kierunku bezwzglednego porachunku wielkich, tytanicznych sil, w
        ktorym nie ma miejsca na Czlowieka i jego PRAWA?? Jak myslicie??

        Sorry, ze z zartu zrobilem powazna dyskusje ... Czasem tak musi byc:)
    • wiedzmapl Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 18:17
      Przede wszystkim chodzi tu o sodium a tego jest wszedzie i za duzo. Sodium jako
      dobry konserwant ukrywa gorsza jakosc produktu, przedluza termin przydatnosci i
      zastepuje drogie przyprawy oraz poprawia smak. Dzienna dawka to 2000 mg a w
      takim burgerze jest ok 4000 mg.
      Rodzimy sie nie znajac smaku wyrabiamy go w ciagu zycia. Ja nie uzywam prawie
      wcale soli zastepuje ja ziolami. Na poczatku bylo ciezko z czasem moj organizm
      sie przyzwyczail i jest ok. To samo z cukrem, w domu jest dla gosci 2 kg na 2-3
      lata wystarcza.Mam bardzo niskie cisnienie i nie musialabym sie martwic o to ze
      sol je podwyzszy. Solone potrawy mi nie smakuja. Bardzo latwo sprawdzic ile soli
      macie w organizmie. Podaje to Malachow i Bragg wystarczt zebrac mocz i odstawic
      w chlodne miejsce po paru dniach na dnie zobaczycie krysztalki soli.
      Jestem sklonna wierzyc naukowcom a nie koncernom. Przeciez im tylko chodzi o to
      by podwyzszyc zyski za wszelka cene, a w stanach ostatnio zanotowano spadek
      sprzedazy pieczywa i innych produktow zawierajacych sol. Tu chodzi o kase a nie
      o nasze zdrowie.
      Pozdrawiam
      • sasanka2411 Re: Komu szkodzi sól? 27.01.06, 18:42
        w Polsce prawie cale "jedzonko"jest przesolone
        Moze jakis proces?
        Kto pierwszy go wytoczy?
        • gwoopie POWAZNIE o diecie 27.01.06, 19:34
          Szkodzi to, do czego ewolucja nas nie przystosowala: CZYSTY cukier i CZYSTA
          sol, CZYSTE narkotyki (a nie np. mak lub liscie koki).
          Sol BRUDNA, (jak ze sklepu w Wieliczce), albo cukier w owocach nie szkodza.
          Mieso nie rodzi sie z azotanami.
          Ponadto, kiedy krowy, kury itp lataly po polu, to mialo ich mieso podstawowe
          kwasy tluszczowe. Teraz, jak zra pasze, to tych kwasow nie ma. Ich tluszcz jest
          niepelny i niezdrowy i powoduje zapalenie. Trzeba dodawac CLA, GLA, EHA, DHA,
          itp, itd. Wiecej o tym jest np. w "Perricone Diet", albo w u Jacka
          Challem'a "Inflammation". Najlepiej kupic w www.bestbookbuys.com
          Bardzo pomagaja tez WSZELKIE ziola i przyprawy (moze z wyjatkiem trawki, ta
          podobno pomaga tylko przy specyficznych chorobach).
          Kto chce, niech sprobuje, to jest juz dosc dobrze udowodnione.
          Ja przy pomocy tych suplementow wyleczylem zaawansowana cukrzyce, schudlem bez
          diety 40 kg w dwa lata, obnizylem cisnienie i cholesterol. BO TAKIE PODEJSCIE
          JEST EWOLUCYJNIE POPRAWNE.
    • unicef123 Re:Sól nie jest tak straszna 27.01.06, 19:55
      jak życie.
      Bez soli można żyć a..................?
      • ifinity Re:Sól nie jest tak straszna 27.01.06, 21:53
        a co z dieta dr. Jana Kwasniewskiego?
        • gwoopie Dieta Kwasniewskiego 28.01.06, 06:31
          To byl plagiat diety Atkinsa z USA - skompromitowanej po smierci Atkinska chyba
          w zeszlym roku: okazalo sie, ze byl gruby i mial zatkane arterie od swojej
          idiotycznej diety.
          Jak napisalem powyzej, sens maja tylko uzupelnienia do diety o skladniki, ktore
          dawniej naturalnie wystepowaly w diecie (szczegolnie podstawowe kwasy
          tluszczowe, mineraly, witaminy), plus unikanie sztucznie oczyszczonych
          produktow: bialej maki, bialego ryzu, cukru, bialej soli,oczyszczonych
          produktow maku, itp.
          Jesc duzo zroznicowanych rzeczy w postaci jak najmniej zdenaturowanej. Kierujac
          sie zrozumieniem tej zasady, szczegoly mozna sobie dobierac samemu. Plus
          naturalne przyprawy (w odroznieniu od np. glutaminianu sodu) sa bardzo zdrowe,
          w koncu w ich poszuwaniu odkryto Ameryke. Mamy tez mnostwo wlasnych powszechnie
          znanych roslin przyprawowych i ziol.
          • renebenay Re: Dieta Kwasniewskiego 28.01.06, 08:17
            Mialem tez nadcisnienie(160/100) i zredukowalem sol do minimum i teraz mam
            125/85--oczywiscie wiecej sie tez poruszam.
            • gwoopie redukowanie soli w diecie 29.01.06, 02:42
              redukowanie soli w diecie ma negatywne skutki uboczne (jesli spada ponizej ok 2-
              4 g dziennie, zaleznie od wagi czlowieka), bo jest ona NIEZBEDNA. Wystarczy
              zobaczyc, jak wazna byla historycznie. Lepiej po prostu jesc sol szara,
              nieoczyszczona, zrownowazona innymi, rownie potrzebnymi mineralami. Tylko
              CZYSTY NaCl szkodzi. To wylewanie dziecka z kapiela i napraszanie sie o inne
              komplikacje zdrowotne, ktore przyjda z czasem przy niedoborze soli. Szkoda, ze
              tak trudno o zwykla szara sol, choc kiedys mi mowiono, ze w sklepach typu GS
              jest szara sol dla bydla. Czyli bydlo zdrowsze niz my, przynajmniej w tym
              aspekcie, bo z kolei te przemyslowe pasze sa straszne. Dawniej krowy zyly po 20
              lat. Dzis sa chore po pieciu (podobno, dawno nie widzialem zywej krowy).
          • krystynaopty1 Re: Dieta Kwasniewskiego 01.02.06, 21:57
            gwoopie napisał:

            > To byl plagiat diety Atkinsa z USA

            To jest plotka. Dieta Kwaśniewskiego jest INNA od diety Atkinsa.
            A szczegóły tych bardzo istotnych różnic można poznać tutaj:
            tiny.pl/mm1r
            tiny.pl/mm1c
            - skompromitowanej po smierci Atkinska chyba
            > w zeszlym roku: okazalo sie, ze byl gruby i mial zatkane arterie od swojej
            > idiotycznej diety.

            A wypadek na ulicy i wstząs mózgu z nieodwracalną utratą przytomności i
            złamaniem podstawy czaszki to już nie jest istotny? Przez ok. 2-3 tyg.
            leżał w szitalu nieprzytomny, łatwo się domyślić, że był odżywiany glukozą
            w kroplówkach. Część tej glukozy z pewnością zamieniała się u unieruchomionego
            i odzwyczajonego od żywienia się cukrem człowieka w cholesterol. Nieprzytomnego
            zawsze karmi się pozajelitowo glukozą (cukrem) i elektrolitami. Pytanie jeszcze
            ILE tych płynów w niego wlewano pewnie na zawsze pozostanie bez odpowiedzi. A
            uważam, że zapotrzebowanie jego organizmu z racji odmiennej diety, jaką
            stosował, było również nieco inne od standardów, czego z pewnością lekarze nie
            wzieli pod uwagę i nasączali go jak każdego innego pacjenta na typowej diecie.
            Ale kto się nad tym zastanawia... Nieprzytomny Atkins nie miał żadnych szans.

            Ja jestem na diecie Kwaśniewskiego od ponad siedmiu lat. I uważam ją za
            najlepszą, ponieważ dzięki niej ustąpiło mi wiele chorób i dolegliwości, co
            było absolutnie niemożliwe na diecie tzw. zdrowej, czyli piramidzie żywieniowej.

            Krystyna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja