ile niepotrzebnych hospitalizacji? ponad 80 proc.

IP: *.magma-net.pl 16.11.02, 15:34
Obowiązujące finansowanie sprzyja przyjmowaniu pacjentów "za wszelką cenę".
Niekiedy nawet zdrowych, tylko po to żeby wpłynęły pieniążki z kasy przy
niewielkich nakładach na ich diagnostykę. Pracuję w pionie pediatrycznym, z
tego co widzę niepotrzebnych hospitalizacji jest ponad 80 procent.
Co o tym myślicie?

    • Gość: yeti Re: ile niepotrzebnych hospitalizacji? ponad 80 p IP: *.katowice.msk.pl 16.11.02, 19:25
      Gość portalu: zgroźny... napisał(a):

      > Obowiązujące finansowanie sprzyja przyjmowaniu pacjentów "za wszelką cenę".
      > Niekiedy nawet zdrowych, tylko po to żeby wpłynęły pieniążki z kasy przy
      > niewielkich nakładach na ich diagnostykę. Pracuję w pionie pediatrycznym, z
      > tego co widzę niepotrzebnych hospitalizacji jest ponad 80 procent.
      > Co o tym myślicie?
      >
      1. Pracuję w pionie pediatrycznym - co to za język? Napisz, czy tam też pracują
      w poziomie albo na ukos!
      2. Napisz, ile w twoim rejonie dostaje poradnia pediatryczna - czy ma ryczałt
      miesięczny za pacjenta, czy za wizytę - i ile to mniej więcej jest? I jeszcze
      napisz, ile kosztują podstawowe badania dziecka (morfologia, rtg klp, UKG czy
      co tam się dzieciakom bada)
      3. Potem sobie przelicz - co sie bardziej opłaca? Silić się na diagnostykę
      ambulatoryjną czy posłać dziecko do szpitala?
      4. Odpowiedź jest chyba oczywista - ale pamiętaj! TO NIE LEKARZE STWORZYLI TAKĄ
      A NIE INNĄ REFORMĘ SŁUŻBY ZDROWIA. Oni tylko dotają wytyczne od swojego
      dyrektora, który musi się do takiego poronionego układu dostosować. Inaczej
      jego poradnia (szpital,...) padnie a jedo podwładni pójdą na bruk.
      • Gość: zgroźny... Re: ile niepotrzebnych hospitalizacji? ponad 80 p IP: *.magma-net.pl 16.11.02, 21:03
        > 1. Pracuję w pionie pediatrycznym - co to za język?

        Sorry, masz rację to bezsensowne sformułowanie. Jednak rozmawiając z lekarzami
        często używam języka, który jest mi obcy.

        > 2. Napisz, ile w twoim rejonie dostaje poradnia pediatryczna - czy ma ryczałt
        > miesięczny za pacjenta, czy za wizytę - i ile to mniej więcej jest? I jeszcze
        > napisz, ile kosztują podstawowe badania dziecka (morfologia, rtg klp, UKG czy
        > co tam się dzieciakom bada)
        > 3. Potem sobie przelicz - co sie bardziej opłaca? Silić się na diagnostykę
        > ambulatoryjną czy posłać dziecko do szpitala?
        > 4. Odpowiedź jest chyba oczywista - ale pamiętaj! TO NIE LEKARZE STWORZYLI
        TAKĄ
        >
        > A NIE INNĄ REFORMĘ SŁUŻBY ZDROWIA. Oni tylko dotają wytyczne od swojego
        > dyrektora, który musi się do takiego poronionego układu dostosować. Inaczej
        >
      • Gość: zgroźny... Re: ile niepotrzebnych hospitalizacji? ponad 80 p IP: *.magma-net.pl 16.11.02, 21:03
        > 1. Pracuję w pionie pediatrycznym - co to za język?

        Sorry, masz rację to bezsensowne sformułowanie. Jednak rozmawiając z lekarzami
        często używam języka, który jest mi obcy.

        > 2. Napisz, ile w twoim rejonie dostaje poradnia pediatryczna - czy ma ryczałt
        > miesięczny za pacjenta, czy za wizytę - i ile to mniej więcej jest? I jeszcze
        > napisz, ile kosztują podstawowe badania dziecka (morfologia, rtg klp, UKG czy
        > co tam się dzieciakom bada)
        > 3. Potem sobie przelicz - co sie bardziej opłaca? Silić się na diagnostykę
        > ambulatoryjną czy posłać dziecko do szpitala?
        > 4. Odpowiedź jest chyba oczywista - ale pamiętaj! TO NIE LEKARZE STWORZYLI
        TAKĄ
        >
        > A NIE INNĄ REFORMĘ SŁUŻBY ZDROWIA. Oni tylko dotają wytyczne od swojego
        > dyrektora, który musi się do takiego poronionego układu dostosować. Inaczej
        > jego poradnia (szpital,...) padnie a jedo podwładni pójdą na bruk.

        Masz rację, nie trzeba być menedżerem żeby tak kalkulować. Jednak na codzień
        mam kontakt z pacjentami którzy nie mogą być prawidłowo leczeni (jak w RFN czy
        USA) bo brak jest środków. Wyliczyłem, że gdyby moja jednostka organizacyjna
        ochrony zdrowia przez rok otrzymywała należne pieniądze, to z zaoszczędzonych
        można byłoby kupić potrzebny sprzęt ratujący życie.
        Mowisz z emfazą "TO NIE LEKARZE STWORZYLI TAKĄ A NIE INNĄ REFORMĘ SŁUŻBY
        ZDROWIA". Ale na codzień mamy do czynienia ze stosowaniem przestarzałych metod
        leczenia, giną dzieci bo nie mogą być prawidłowo leczone.
        Co do wyrzucenia na bruk podwładnych, gdyby zaoszczędzić na niepotrzebnych
        hospitalizacjach to zwolniony fachowy personel i tak byłby potrzebny w dobrze
        zorganizowanym lecznictwie ambulatoryjnym. A finansów starczyłoby na wyższe
        uposażenie. NIe widać miejsca natomiast dla licznych przełożonych i
        administracji.
        Pozdrawiam
    • Gość: lilka Re: ile niepotrzebnych hospitalizacji? ponad 80 p IP: *.magma-net.pl 17.11.02, 09:17
      Pracuję na oddziale dziecięcym, dzieci muszą leżeć przez 4 dni żeby kasa
      płaciła całą stawkę. Nawet rodzice zgadzają się że dzieci muszą jeszcze troche
      wytrzymac na oddziale, tak dali się ogłupić.
      • Gość: anma Re: ile niepotrzebnych hospitalizacji? ponad 80 p IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.11.02, 14:37
        A najbardziej przerazające jest to, ze nikt nie bierze pod uwagę jaki to stres
        dla dziecka zwłaszcza małego pobt w szpitalu. A jeśli nawet biora to pod uwagę
        to jest to mniej ważne niż pieniądze. Ja miałam okazję leżeć w szptalu z
        dzieckiem (to znaczy dziecko lezało ja mu towarzyszyłam) w czasie wakacji poza
        miejscem mojego zamieszkania. I pomimo ze pan doktor pozwolił nam wyjsc ze
        szpitala po drugiej dobie, po wypis polecił zgłosić sie po kolejnych dwóch
        dobach. Oczywiście argumentował to tym, ze gdyby się dziecku pogorszyło to
        moge w każdej chwili wrócić. A gdybym miała wypis to bym uż nie mogla? Bzdura.
        Chodziło oczywiście o to zeby pobyt oficjalnie trwał 4 doby.
        • Gość: yeti Re: ile niepotrzebnych hospitalizacji? ponad 80 p IP: *.katowice.msk.pl 19.11.02, 23:51
          Oczywiście! I nie dotyczy to tylko dzieci. Cały system jest poroniony... Kasa
          każe zaplanować ilość hospitalizacji na miesiąc: np 40 zawałów. Przyjmiesz 30 -
          dostaniesz forsę za 30. To jest OK. ale jak przyjmiesz 50, to dostajesz tylko
          za 40!!! (Czyli 10 pacjentów leczysz za darmo). Więc jak pod koniec miesiąca
          brakuje pacjentów, to się przyjmuje jakieś bzdury; a jak jest za dużo - to się
          przedłuża pobyt - aby wypis był po pierwszym. Ale tak będzie zawsze - chyba że
          przestaniemy traktować szpital jak fabrykę sznurówek czy zakrętek. No bo jak
          można zaplanować w listopadzie 2002 ile będzie ostrych wyrostków np w marcu
          albo w lipcu 2003?
          Pozdrowienia dla dzieciaka
Pełna wersja