ciąża w górach

IP: *.zabki.net.pl / 10.4.6.* 03.12.02, 18:42
czy we wczesnej ciązy rzeczywiście nie należy jechać w góry i dlaczego? czy
niebezpieczne są też tereny podgórskie? czy jest to sprawa ciśnienia, a może
zmian ciśnienia, szczerze mówiąc nie wiem co jest przyczyną, ale mój lekarz
odradza mi wyjazd w beskidy. będę wdzięczna za odpowiedź
    • Gość: Doki Re: ciąża w górach IP: *.208-200-80.adsl.skynet.be 03.12.02, 19:18
      Bez przesady. Gdybys jechala do Peru albo Colorado, to jeszcze mozna zrozumiec: tam jest mniej tlenu niz gdziekolwiek w Polsce i nie jestes do takich warunkow zaaklimatyzowana. Moze po prostu chodzi o dluga, meczaca podroz, ryzyko urazu... Moze, strach pomyslec, chcesz jezdzic na nartach? A daleko masz w te Beskidy?
      • Gość: Beata Re: ciąża w górach IP: *.kalisz.dialup.inetia.pl 05.12.02, 20:14
        Ja także jestem w błogosławionym stanie :-))
        i mam zamiar pojechać w góry i na narty. Jestem dopiero w 5 tygodniu także
        chyba nie ma problemu :-)
        • Gość: Doki Re: ciąża w górach IP: *.14-200-80.adsl.skynet.be 05.12.02, 20:27
          Niewielki. Nikt sie ze mna nie zgodzi, ale jezdzenie na nartach to w ogole zajecie nierozsadne, bo niesie ze soba ryzyko urazu (wiem, co mowie, mamy co kwiecien sezon na operacje porozwalanych na nartach kolan :-)). I tak beda ludzie jezdzic. Ja mialem narty na nogach ostatni raz przeszlo 20 lat temu i przed emerytura nie zamierzam znowu. To tak dla jasnosci.
          Ale do rzeczy: ryzyko, ze upadniesz dotkliwie i poronisz, jest, ale niewielkie. Jazda na nartach to szukanie guza.
    • Gość: moboj Re: ciąża w górach IP: *.magma-net.pl 04.12.02, 22:47
      bez przesady... moja mama kiedy była ze mną w ciąży jeździła w Tatry i chodziła
      na piesze wycieczkia w wakacje wyjechala na mazury pod namiot na 3 tygodnie. to
      był jej pierwszy poród a trwał jakieś 3 - 4 godziny, była podczas całej ciąży w
      świetnej kondycji, a po porodzie błyskiem wróciła do figury sprzed ciąży.
      dodam, że był to rok 1977, a wtedy nie było jeszcze zbyt nowoczesnego sprzętu,
      nawet usg nie było w naszym turku.ja też nie zamierzam cackać się ze soba,
      kiedy się zdecyduję na dziecko za jakieś kilka lat. pozdrawiam.
Pełna wersja