barbaragur
19.03.06, 11:36
Bardzo potrzebuję pomocy, gdyż już nie radzę sobie z sytuacją, kiedy mój maż
nie bierze leków - odmawia/wykupuje w aptece i gromadzi/ - a teraz właśnie
jest w stanie "zupełnego odlotu"- zamyka się w pokoju, prawie nie je, pali
wielkie ilości papierosów i jest bardzo agresywny - grozi synowi,że nie
wpuści go do domu, obrzucił go obiadem, który mu chciał podać, trzaska
drzwiami, kopie w drzwi do łazienki, kiedy akurat jest zajęta- w nocy wyje i
mówi sam do siebie - przeżyłam już w poprzednich latach straszne ataki,
jeden o malo nie zakończył się jego samobójstwem /2001/, drugi - 2003
zakończył się nalotem na mieszkanie, brygady antyterrorystycznej, gdyż
wykonal tak wiarygodny telefon/powiedziacł że pracuje w Urzędzie Ochrony
Państwa i chca go zabić/ - póżniej bral rispolet przez 2 lata i właściwie
teraz znów coś zaczyna się dziać.....jak ja to przeżyję- córka wyjechała z
domu, - jest za granicą- po tym jak posadzal ją, że planuje go zabić - teraz
dreczy syna - wyrzuca go z domu . Podobno są jakieś grupy wsparcia - czy
ktoś zna namiar - chodzi o Krakow - czejkam na pomoc