wysokie ciśnienie - jak przekonać?

02.04.06, 02:06
Facet, lat 49, palący, z przejściami alkoholowymi, po lekkim udarze (bez
konsekwencji, tfu tfu!) rok temu. Ciśnienie ma chwilami bardzo wysokie
(zdarzyło się nawet 200/160), dziś miał 180/160, i... spacerował z psem. Ponoć
jest pod kontrolą lekarza, ma jakieś leki, chodzi na wizyty. Ale niestety znam
go i wiem swoje - nie pilnuje tego tak, jak powinien, pali wciąż jak smok,
funkcjonuje dość intensywnie, w tym fizycznie (przymiarki do budowy domu).
Podpowiedzcie - jak go przekonać, że zachowuje się jak nieodpowiedzialny
idiota? Jakie linki mu podesłać? Co mu tak naprawdę grozi, jeśli nie weźmie
się za to?
    • ddb2 Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 07:49
      To, co poslowi Gruszce - warzywo.
    • kwietniowe_cappuccino Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 10:18
      miły, relaksujący spacer z psem nie jest jeszcze najgorszą rzeczą - mógł np.
      startowac w maratonie
      a jak go przekonać? duży jest, samodzielny i chyba ma jakiś instynkt
      samozachowawczy?
      • the_kami Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 13:02
        kwietniowe_cappuccino napisała:

        > miły, relaksujący spacer z psem nie jest jeszcze najgorszą rzeczą - mógł np.
        > startowac w maratonie

        No tak, ale czy powinien spacerować z tym psem późnym wieczorem, po Lasku
        Bielańskim (okolice raczej odludne w sobotni wieczór), z ciśnieniem 180/160?

        > a jak go przekonać? duży jest, samodzielny i chyba ma jakiś instynkt
        > samozachowawczy?

        Nie za specjalnie, obawiam się :-#
        • kwietniowe_cappuccino Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 13:16
          nie powinien - i to nie ze wzgledu na cisnienie, ale możliwość otrzymania ciosu
          w łeb
          a spacer nie ma nic do rzeczy - kolejnego udaru może dostac we wlasnym domu
          oglądając TV albo idąc po bułki
          a jak przekonać? możesz oczywiście plakać, blagać, zaklinać na głowy dzieci,
          grozić, szantażować, zmuszać, pilnować łykania pigułek, opowiadać jakim warzywem
          jest poseł Gruszka itp. oraz powiesić na lustrze informacje, że lecząc
          nadciśnienie możemy uniknąć takich powikłań jak zawał serca, niewydolność serca,
          udar mózgu, miażdżyca tętnic, uszkodzenie nerek i siatkówki oczu, ale...
          niestety... ludzie mają wolną wolę i wiedzą lepiej
          i z jakiegoś powodu przodujemy np. w zgonach z powodu raka szyjki
          dlatego, że panie mają wolną wolę i za cholerę nie chcą iść do ginkologa na
          cytologię

          poza tym - skoro mial już udar, to na pewno lekarz poinformował go o zagrożeniu
          więc jest świadomy
          • the_kami Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 14:55
            [ciach wszystko]

            Ja to wszystko wiem.
            Ale to w dalszym ciągu mój brat. Niezależnie od tego, jak straszliwie mnie
            wkurza, jakim idiotą bywa, i jak głupio postępuje - to mój brat.
            I nie bardzo umiem po prostu siąść z boku i powiedzieć, że jest świadomy, więc
            niech robi co chce. A tym bardziej nie umiem powiedzieć tego Rodzicom, którzy
            denerwują się niewyobrażalnie :-(
    • wadera3 Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 11:22
      the_kami napisała:

      Jakie linki mu podesłać? Co mu tak naprawdę grozi, jeśli nie weźmie
      > się za to?

      linki mu nie pomogą, kolejny udar ograniczy aktywność;/
    • jef_f Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 14:00
      Ja na Pani miejscu poczeklabym az ten pan wybuduje dom....i w miedzyczasie
      szukalbym sobie madrzejszego partnera na dalsze lata zycia.
      (przy wyborze nowego,koniecznie prosze zwrocic uwage na jego upodobania
      kulinarne i styl zycia).
      Pozdrawiam i glowa do gory, na swiecie jest na szczescie jeszcze wielu innych panow.
      -----
      Jeff
      • the_kami Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 14:53
        jef_f napisał:

        > Ja na Pani miejscu poczeklabym az ten pan wybuduje dom....i w miedzyczasie
        > szukalbym sobie madrzejszego partnera na dalsze lata zycia.
        > (przy wyborze nowego,koniecznie prosze zwrocic uwage na jego upodobania
        > kulinarne i styl zycia).
        > Pozdrawiam i glowa do gory, na swiecie jest na szczescie jeszcze wielu innych
        > panow.

        Pana dowcip jest tylko poniekąd śmieszny.
        To mój brat, więc jego dom do niczego mi potrzebny nie jest.
        Martwię się o jego zdrowie, bo... to mój brat.
        Zresztą - nie potrzebuję faceta, który mi zbuduje dom, bo ze wszystkich sił
        staram się radzić sobie sama.
        A swoją drogą panu zazdroszczę traumatycznych doświadczeń z partnerkami.
        • jef_f Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 18:00
          the_kami napisała:

          > Pana dowcip jest tylko poniekąd śmieszny.
          > To mój brat, więc jego dom do niczego mi potrzebny nie jest.
          > Martwię się o jego zdrowie, bo... to mój brat.
          > Zresztą - nie potrzebuję faceta, który mi zbuduje dom, bo ze wszystkich sił
          > staram się radzić sobie sama.
          > A swoją drogą panu zazdroszczę traumatycznych doświadczeń z partnerkami.

          Alez Szanowna Pani to nie byl dowcip.
          Prosila Pani o rade na forum publicznym, ja akurat ta prosbe przeczytalem i
          odpowiedzialem zgodnie z racjonalnym, logicznym mysleniem.
          Nie napisala Pani, ze to Pani brat, wiec sadzilem, ze pisze Pani o swoim mezu.
          Teraz Pani ma do mnie pretensje, ze dalem Pani w/g mojej oceny sytuacji bardzo
          rozsadna rade....

          Ponadto nie rozumiem dlaczego Pani sadzi, ze ja mialem jakies problemy z moimi
          partnerkami?

          Czy to ja prosilem tutaj o rade, czy tez Pani?

          Teraz w koncu Pani pisze, ze ten czlowiek to Pani brat...
          Nie widzi Pani nadal ile on ma lat?

          Dla Pani i jest on nadal malym dzieckiem o ktorego nalezy sie nadmiernie troszczyc?
          Pani naprawde nie ma innych problemow w swoim prywatnym zyciu?

          Prosze mu w koncu pozwolic byc doroslym i samemu decydowac o jego osobistych
          wyborach
          oraz zajac sie wlasnym zyciem, a nie jego ciagle kontrolowac i nadmiernie o
          niego troszczyc.

          Ps. Dobrze by bylo aby Pani sama porozmawiala z psychologiem, ale o sobie, a nie
          o Pani bracie.
          -----
          Jeff




          • the_kami Re: wysokie ciśnienie - jak przekonać? 02.04.06, 23:35
            Yyyyyyyyyyy...
            Chyba nie chce mi się gadać ;-D
            Dobranoc :-D
Pełna wersja