tukituk
05.04.06, 19:22
Mam taki problem - chcialbym schudnac a oprocz diety dobrym sposobem sa
jakies cwiczenia, zeby spalic ten tluszcz, co sie juz zalogowal na mnie. No i
tu zaczynaja sie schody. Zeby ten tluszcz zaczal sie spalac, trzeba cwiczyc
przez jakis czas i miec wysilek. A ja nie moge.
Nie dlatego, ze dostaje zakwasow czy zadyszki, chociaz to tez, ale nie to
mnie martwi. Problemem sa problemy psychiczne a nie fizyczne.
Otoz w jakies 5-10 minut po rozpoczeciu ostrego wysilku, np. po biegnieciu,
plywaniu, troche pozniej, przy innych cwiczeniach zaczynam miec zaburzenia
percepcji, a mianowicie, przestaje widziec i slyszec. To znaczy widze i
slyszem, ale jakby to do mnie nie docieralo i konczy sie to tak, ze na cos
wpadam, albo sie uderzam albo trace rownowage.
Troche pozniej, ale za to utrzymuje sie az do dwoch godzin po wysilku - mam
zaburzenie pamieci glownie krotkotrwalej - nie jestem w tym momencie w stanie
niczego czytac, ani uczyc sie, ani skoncentrowac na niczym, tak jakby spie z
otwrtymi oczami.
Do tego dochodzi jeszcze taki dolek psychiczny, zaczynam czuc sie podle i
zle, ale nie z powodu zmecznia ze pobieglem kawalek i padam, tylko mam jakies
glupie mysli, ze jestem do niczego i nie mam chumoru i wszystko jest do dupy
i nic mnie sie nie chce.
Jak poszedlem do zwyklego lekarza, to mnie wysmial i zalecil wiecej cwiczyc,
a ja naprawde nie moge, a chcialbym cos zrobic, by schudnac, nie jestem
jakims lamaga, jak trzeba to podniose sto kilo, tyle, ze potem zmieniam sie w
warzywo.
Pliz, niech ktos cos doradzi.