Dodaj do ulubionych

zapalenie mięśnia sercowego..:-(((

07.04.06, 08:39
taka diagnoze postawili mojemu koledze lekarze:-(

Chlopak jest mlody, ma 20 lat, niedawno studia zaczal.
A wszystko zaczelo sie od grypy, nie wyleczyl jej do konca, nastapily
powiklania.

Wiecie moze jakie konsekwencje i nastepstwa (zawal?)niesie za soba ta
choroba? czy jest to calkowicie uleczalne?

chcialabym mu jakos pomoc, wesprzec, ale nie wiem jak:-(((
Obserwuj wątek
    • bardu Re: zapalenie mięśnia sercowego..:-((( 07.04.06, 15:50
      Przechodziłam zapalenie - też powikłania po grypie. Przede wszystkim kolega
      MUSI leżeć - to absolutnie konieczne. Zresztą na pewno jest w szpitalu i
      lekarze mu o tym powiedzą. Ale to ważne, żeby leżał - nie wolno nawet
      spacerować po korytarzu. Konsekwencje mogą być bardzo poważne - łącznie z
      koniecznością przeszczepu serca. Ja niestety dość długo dochodziłam do siebie
      (3 tygodnie w szpitalu i potem 3 miesiące zwolnienia) i długo jeszcze się
      leczyłam, bo została mi arytmia. Ważne, że choroba została szybko rozpoznana i
      jest szansa na całkowite wyleczenie. Jednak to jest naprawdę poważna choroba i
      kolega musi traktować poważnie wszystkie zalecenia lekarzy. I będzie dobrze.
      • bardu Re: zapalenie mięśnia sercowego..:-((( 08.04.06, 12:44
        renebenay napisał:
        > Niestety sa bohaterzy ktorych grypa lub angina nie zalamie,kazdej z tych chorob
        > nie wolno lekcewazyc i trzeba dobrze wyleczyc.
        Renebenay - przecież napisałam "powikłania po grypie". To się może przytrafić
        każdemu. Po prostu wirus grypy w tamtym roku był mocno zjadliwy. Było bardzo
        dużo przypadków powikłań - właśnie zapalenia mięśnia sercowego, zapalenia płuc i
        zapalenia opon mózgowych.
      • bardu Re: zapalenie mięśnia sercowego..:-((( 10.04.06, 16:53
        lullilu napisała:
        > Witam.Mam pytanie do osób ,które przeszły zapalenie mięśnia
        > sercowego..Konkretnie chodzi mi o objawy ,rodzaj bólu itp
        Ja nie miałam żadnych bóli tylko bardzo szybko się męczyłam, miałam podwyższoną
        temperaturę (trochę powyżej 37 st. C), bardzo wysokie tętno, ciśnienie, na nic
        nie miałam siły i dostałam okropnej arytmii (myślałam, że to już koniec). A
        trwało to ok. 3 miesięcy - przechodziłam grypę (tzn. leżałam przykładnie ok. 10
        dni) i nie doszłam do siebie. Byłam jeszcze wielokrotnie u lekarza internisty,
        ale zbywał mnie zapisując najróżniejsze syropy na kaszel. Po ok. 2,5 miesiąca
        zachorowałam znowu na jakąś infekcję z gorączką i po tygodniu leżenia dostałam
        tej arytmii, która mnie bardzo wystraszyła i wezwałam lekarza do domu. Ten
        stwierdził, że jest podejrzenie zapalenia mięśnia sercowego i dał skierowanie
        do szpitala. W szpitalu leżałam 18 dni, potem jeszcze byłam na zwolnieniu 3
        miesiące. Artymię miewam do dzisiaj (to są okresy kiedy się nasila, zawsze
        bardzo nieprzyjemne objawy), ale wtedy biorę Rytmonorm, który mi pomaga. Poza
        tym chyba jest nieźle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka