Co to moze byc za holera???

10.04.06, 17:25
Co mi sie moze dziac????
Bylem zdrowy, nie wiedzialem co to znaczy zle sie poczuc.....
Teraz CZASAMI zyc mi sie odniechciewa.
Oto co mi sie dzieje

Moje objawy:

Poprzednie ataki:
(1-szy atak grudzień 2004, potem zupełny spokoj. Następny - sierpień 2005 i
znow spokój. Nastepne już dośc regularnie od listopada 2005 do stycznia 2006)

Okropnie trudno to opisac, choc slownictwa mi nie brakuje:
- pojawia sie raczej nagle w roznych porach dnia
- z jednej strony uczucie, jakby mnie cos rozsadzalo, z drugiej niemal mdleje
- dusznosci
- dretwienie rak
- zawroty glowy
- straszliwa panika, ze mi sie cos stanie, trudnosci z skupieniem sie, ale
przy pelnej swiadomosci
- wrazenie, ze cos sie dzieje z sercem
- niemożliwa praca ani normalne egzystowanie, lęk nawet przed polożeniem sie

Trwa to od godziny do 4 - 6 godzin
Nie pomaga lezenie, siedzenie, troszeczke chodzenie i gadanie.
Cisnienie rzadko skacze w gore, najczesciej 120/80, choc przy jednym z atakow
odnotowano 180/110
Występowało najczęściej po spozyciu poprzedniego dnia dużej ilości alkoholu.
Leczenie: 1 x w szpitalu (Na trasie do Warszawy) komplet badan, EKG itd.
Recepta na Bisocard, po wykupieniu 1 tabletka. 2 x na pogotowiu – syrop
uspokajający :)))))

Ewidentne pogorszenie się samopoczucia z objawami somatycznymi włącznie w
chwilach niepewności – w pracy, daleko od domu, przed wyjazdem samochodem, na
nartach itp. Wieczorem, na miejscu, w domu - brak objawow.

NASTEPNIE:
Seria standardowych badan ze spirometrycznymi włącznie. Wyniki ok.
Doszedłem do wniosku, że to nerwica.
Nie przyjmowałem żadnych lekarstw, zadnych psychotropow procz Bisocardu
przyjmowanego 1 szt 5 mg dziennie od listopada do stycznia. Przez dłuższy
okres także 3 tabletki ziolowego preparatu uzpokajajacego CALMS dziennie.

Czasami odczuwałem coś w rodzaju początku ataku.
Wmawianie sobie na siłę: „Nic ci nie jest”, „uspokój się” albo rozmowa
telefoniczna czy zajęcie się pracą itd. pomagało!


Teraz:
(styczeń – marzec raczej spokoj, powrot objawow - kwiecień)
Jeszcze trudniejsze do opisania:
- ogromne osłabienie
- leciuteńkie, ledwo odczuwalne zawroty głowy
- leciuteńkie dusznosci
- lekka senność + chec położenia się ale lekki niepokoj
- niemożliwa praca

Rano normalnie, pełne obroty, potem coraz wieksze osłabienie. Ciśnienie w
normie (120-130/80-90), lekkie kolatanie a właściwie chlupotanie serca,
czasem leciutkie klucie, w odróżnieniu od dawnych objawow mniejsze
uczucie „rozsadzania” ducznosci, drętwienia, zawrotow, mniejsza panika i duzo
wieksza możliwość skupienia się.
Wystepuje niezależnie od spozywania/niespozywania alkoholu.

JA:
Wiek 42 lata, wolny zawod, bardzo stresujacy.
Zadnych wcześniejszych schorzen, procz zlamanej reki
Nerwus, duzo poważnych problemów oraz stresu w zyciu i odpowiedzialnej pracy
umyslowej
Prowadzacy od kilkunastu lat bardzo niezdrowy tryb zycia: malo snu i jedzenia
(nieregularne i czesto fast food) duzo papierosow (czasami do 40, zwykle 20)
i piwa (od 1 do 8 (imprezy) dziennie), brak objawow uzaleznienia - czeste
dluzsze przerwy bez problemow, zadnych "ciagow" czy potrzeby "napicia sie")
Brak narkotykow czy srodkow odurzajacych/uspakajających.
Metabolizm blyskawiczny. Szybka regeneracja organizmu.
Sprawność fizyczna do 40 roku zycia duzo wyzsza niż u 20-latka (rower +
silownia, czasem narty, plywanie, bieganie). Od 2 lat brak intensywnych
ćwiczeń.
Od kilku lat zdawalem sobie sprawe, ze przeciazam swoj organizm nadmiernie,
ze biore za duzo obowiazkow ze mam zbyt wiele zmartwien. Ale ze WYTRZYMYWALEM
bez problemow (!), czekalem, co bedzie. Im dluzej to trwalo, tym bardziej
czekalem na jakies objawy
Kawa 1 dziennie.
Badania: Mocz, krew i serce – teoretycznie ok.



Zaczalem to pisac - zdychalem.
Teraz przeszlo. Jeszcze tylko troche kiepsko sie czuje...

Ale tak sie nie da zyc!!!!
:(((((((
    • ludzik8coco Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 17:37
      Witam!!

      Jestem młodszy 30 lat, ale niedwno miałem podobne objawy. Zaczęło się że
      dostałem kołatania serca nie wiedziałem co się dzieje panika.Potem powtażały
      się stany lękowe czułem że coś zaraz się będzie dziać nie tak z sercem, bałem
      się zasnąć.Lekaż przepisał podobne leki co panu, ale niewiele pomogło.
      Poczytałem sobie o magnezie, Zacząłem jeść codziennie tabletki z magnezem i
      witaminą B, po tygodniu, dwuch bardzo dobre efekty wszystko minęło.
      Też co tydzień praktycznie piłem alkochol, czasami kawa.Stres, Nerwy.
      Magnez jest wypłukiwany, więc jego uzupełnienie pomaga.Na nerwy, kołatanie i
      depresje.
      może coś to panu pomoże, proszę spróbować.
      • boris_kr Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 21:20
        ludzik8coco napisał:

        > Jestem młodszy 30 lat, ale niedwno miałem podobne objawy.
        > Też co tydzień praktycznie piłem alkochol, czasami kawa.Stres, Nerwy.

        Dzieki za rady ale...
        dwunastolatek alkohol, kawam stres, nerwy???????
        Dżizus :)
        Sie porobilo :)
        • ludzik8coco Re: Co to moze byc za holera??? 11.04.06, 20:40
          Bystry to pan nie jest. Nie mam 12 lat ale 30.("jestem młodszy-30 lat")Czyli
          jestem młodzy od pana, mam 30 lat.
          Myślałem że szuka pan porady.
          Jak czytałem pana post to myślałem że pana rozumie, ale widze że pan mnie nie
          rozumie, więc na nic moja pomoc,

          pozdrawiam
          • boris_kr Re: Co to moze byc za holera??? 12.04.06, 13:22
            ludzik8coco napisał:

            > Bystry to pan nie jest. Nie mam 12 lat ale 30.("jestem młodszy-30 lat")Czyli
            > jestem młodzy od pana, mam 30 lat.

            No fakt - przegapilem, ze brakuje litery "o", a to wiele w kontekscie znaczy -
            zrozumialem, ze jest pan MMLODSZY O (!) 30 lat :)))))
            Sorry

            A co do porady - zastosowalem sie :)))
            Jedna z NAJCENNIEJSZYCH uwag.
            Witaminy, magnez, sod, potas, glukoza - stoi na biureczku w pracy i w domciu :))))
            Dzieki - posluchalem :)

            • no1teresa Re: Co to moze byc za holera??? 12.04.06, 14:01
              sodu w przecietnej diecie jest duzo za duzo, glukoza tez mi sie nie podoba,
              jesli juz to stewia, juz 2-3 krople dodane do napoju poprawiaja samopoczucie,
              stewia odzywia trzustke i pomaga w regulacji poziomu cukru we krwi, jest czesto
              pomocna w wyrownaniu cisnienia krwi, ma jeszcze inne korzystne dzialania
              • boris_kr Re: Co to moze byc za holera??? 12.04.06, 17:18
                Ojej :(
                A ja se plusza dla sportowcw kupilem jako dopalacz do Asparginu :(
    • fraaszka Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 17:39
      zgadza się,że tak nie da się żyć
      masz klasyczne objawy nerwicy lękowej,napadów paniki czy jak ich tam zwał-na
      jedno wychodzi
      lekarz i psychoterapia
      nie ma innej drogi
    • no1teresa Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 18:08
      niewykluczone, ze wystarczylby solidny dowoz dobrej jakosci witamin i skladnikow
      mineralnych, a na dluzsza mete bardziej higieniczny tryb zycia i zdrowsze
      odzywianie
      • skyddad Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 18:25
        Poczytaj i dopasuj do siebie;
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30155
        Zobacz i czytaj dokladnie dr Janusa opisy.
        Candida albicans - Cichy Zabojca - tekst Dr.Andrzeja Janusa
        Pzdr.Sky.
    • kwietniowe_cappuccino Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 20:27
      ktos ma bardzo podobne objawy
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=36542806&a=36542806
      • venus22 Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 21:01
        wyglada na ataki paniki....

        Venus
      • boris_kr Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 21:17
        > ktos ma bardzo podobne objawy

        Si :)
        I ten ktos sie przeniosl z TAMTEGO forum, bo oprocz uzalania sie nad soba i
        licytacji kto zjadl wiecej psychotropow nic ciekawego tam nie ma.
        Tu, na ZDROWIU od razu padly porady: magnez, witaminy itp :)))))
    • malwina121 Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 21:54
      Ale Ci wspułczuje!!!!To nerwica.Kiedyś dawno temu miałam identyczne objawy.Wiem
      co czujesz.Idź do lekrza po jakieś leki bo oszalejesz.Pozdro!
      • boris_kr Re: Co to moze byc za holera??? 11.04.06, 18:26
        malwina121 napisała:

        > Ale Ci wspułczuje!!!!To nerwica.Kiedyś dawno temu miałam identyczne objawy.Wiem
        >
        > co czujesz.Idź do lekrza po jakieś leki bo oszalejesz.Pozdro!

        Jakie leki?
        Psychotropy? Dziekuje.
        Widzialem, jak to dziala.
        Ledwo innych z tego wyciagnalem.
        Psychotopy to tragi, to uzywka, to pojcie na latwizne.
        Ile sie bedzie dalo, bede to mijal z daleka.
        Na razie lykam na serce i witaminy i magnez, mniej pale i mniej pije.
        Jest lepiej.
    • martta_k Re: Co to moze byc za holera??? 10.04.06, 22:23
      masz nerwice jak nic, psychoteria na pewno ci pomoże
      • boris_kr Re: Co to moze byc za holera??? 11.04.06, 18:31
        Kurcze, moze faktycznie pojde do psychiatry.
        Na razie jednak nie pocaga mnie wizja wywlekania swoich trzewi, bolaczek, grzeszkow i problemow
        przed obca baba/facetem.
        Moi znajomi probowali - jakos im nie pomoglo.
        Tu trzeba czegos silniejszego - medykamentow na cialo + silnego kopa/imperatyw na psyche.
        Sorry - psycholog czy psychiatra nie zalatwi dziecku lepszej szkoly, nie wyleczy matki, nie zastapi mnie
        w pracy itd itp. Uwazam (moze sie myle) ze albo se sam poradze albo jestem cienias i nie radzac sobie
        w zyciu powinienem sie spakowac i wynosic - do lepszego swiata, albo np. wyniesc sie z domu, ogolic
        glowe przywdziac kolorowe szmatki i walac w bebenek tanczyc i powtarzac oglupiajace mantry.

    • nerwus6 Re: Co to moze byc za CHolera??? 11.04.06, 08:34
      boris_kr napisał:
      > Co mi sie moze dziac????

      Tą Cholerą jest prawdopodobnie nerwica powodowana stylem życia.
      Zajrzyj do swojej skrzynki.
      • boris_kr Re: Co to moze byc za CHolera??? 11.04.06, 18:33
        nerwus6 napisał:
        > Zajrzyj do swojej skrzynki.

        Dzieki, nie skorzystam.
        Na mnie nie dzialaja silne lekarstwa (musze zazywac konskie dawki, a co dopiero efekt placebo.
    • boris_kr Re: Co to moze byc za holera??? 11.04.06, 18:42
      Acha - zeby nie bylo:
      z POKORA przyjmuje wszelkie uwagi i rady.
      Chcialem tylko w powyzszych, broniacych sie postach podkreslic, ze szukam raczej twardszych
      rozwiazan, takich, w ktorych sam sobie moge pomoc, ktore sie sprawdzily w Waszym przypadku.
      Zrozumcie - odeslanie mnie do psychiatry, przyjmowaanie psychotropow w moim konkretnym przypadku
      nie zadziala!!!
      Wprost przeciwnie - zalamie sie zupelnie, ze sie AZ TAK stoczylem!!!!!
      • primavoto Re: Co to moze byc za holera??? 12.04.06, 10:00
        boris_kr napisał:

        > Wprost przeciwnie - zalamie sie zupelnie, ze sie AZ TAK stoczylem!!!!!

        Dobre.
        Ciekaw jestem dlaczego tak piszesz.
        Czy życie na pełnym "Gazie", to stoczenie?
        Ja myślę, że po prostu w tym co robisz, wypaliłeś się.
        Żadne mantry Ci nie pomogą.
        Jedyna rada - zwolnij.
        Są ludzie, których los nie oszczędził i musieli zwolnić.
        Ty jeszcze masz szansę wyjścia z tego bez szwanku.
        Wierz mi, że nowy samochód i nowy inny gadzet nie zastąpi dziecku ojca, a matce syna.
        Ten zwariowany konsumpcyjny świat doprowadza do "wyścigu szczurów" i do prostej drogi do choroby.
        Zwróć uwagę na zalecenia lekarzy przy jakiejkolwiek chorobie - żyj bez stresu.
        To o czym wcześniej pisałem jest niemożliwe.
        Pęd, pęd i jeszcze raz pęd.
        Podumaj czy warto?
        • boris_kr Re: Co to moze byc za holera??? 12.04.06, 17:11
          primavoto napisała:

          > Ciekaw jestem dlaczego tak piszesz.
          > Czy życie na pełnym "Gazie", to stoczenie?

          Nie zrozumiales :)))))
          Zycie na gazie to ja prowadze od nastu lat. Naprawde - moja doba powinna miec 36 godzin, a i tak
          malo :)
          A stoczenie sie - to dla mnie psychiatra, kozetka, psychotopy itd :)
          a nie chce sie stoczyc - ja chce zyc na obrotach, jak wczesniej!!!!

          > Ja myślę, że po prostu w tym co robisz, wypaliłeś się.
          Tak :(((( I nie tylko zawodowo.
          Wszystko juz bylo, nic mnie nie interesuje tak, jak dawniej, malo co cieszy :((((
          :p

          > Pęd, pęd i jeszcze raz pęd.
          > Podumaj czy warto?

          1. musze (praca)
          2. potrzebuje tego (moja osobowosc)
          3. nie moge inaczej (zycie tego wymaga)
          4. nie da sie (znow o swietach bede sie rzesami podpieral)
          5. nie dziwne mi to (przyzwyczajenie od nastu lat)
          6. nie straszne mi to (do niedawna nie przeszkadzal mi ped w niczym - wszystko roblem DOBRZE)

          Wiem, ze powinienem zwolnic. Na tyle, na ile sie da - staram sie. Troche juz w zyciu zmienilem :)

          Dzieki :)))))
      • kaloryna Re: Co to moze byc za holera??? 12.04.06, 16:10
        Mam dokładnie takie same pbjawy i też podejrzewam nerwicę. Zrobiłam wszystkie badania i wyniki mam rewelacyjne. A ataki mi się zdarzają. Różni nas tylko to, że ja jestem bezrobotna i poszukuję pracy.
        Zgadzam się z Tobą w 100 %, że żadne psychotropy nic tu nie dadzą, a wręcz przeciwnie.
        Oprócz wspomnianego magnezu i innych witamin trzeba nauczyć się pracować nad sobą (tak jak pisałeś, uspokajanie się mówieniem sobie, że nic Ci nie jest, poza tym ćwiczenia oddechowe i relaks w wolnych chwilach - bez alkoholu :))))

        Ja czasami jak mnie dopadnie taki atak paniki, to łykam kropelki walerianowe (ziołowe) i pomaga.

        Pozdrawiam serdecznie i dużo spokoju życzę
        • boris_kr Re: Co to moze byc za holera??? 12.04.06, 17:05
          > Zgadzam się z Tobą w 100 %, że żadne psychotropy nic tu nie dadzą, a wręcz prze
          > ciwnie.

          Ufff ;)
          Wreszcie ktos, kto sie OTARL o nerwice i mysli ROZSADNIE :)
          Nie poddaje sie :)

          Ja czasami jak mnie dopadnie taki atak paniki, to łykam kropelki walerianowe (z
          > iołowe) i pomaga.

          Dobre! Zaraz se kupie :)))) Dzieki :)))

          > Pozdrawiam serdecznie i dużo spokoju życzę
          A ja jeszcze i dodatkowo: braku atakow, ciekawej i niezle platnej pracy i wesolego jajeczka zycze :))))))))


          Dzieki!



    • boris_kr Dzis rano... 12.04.06, 17:17
      Myslalem znow, ze kipne.
      Na SILE powtarzalem sobie: nic ci nie jest, nic ci nie jest, nic ci nie jest, nic ci nie jest, nic ci nie
      jest, .....
      Wez sie w garsc, zajmij sie praca, skup sie na niej (robie tzw. glowa).
      Walczylem w pracy jak pod Termopilami Spartanie z przytłaczającymi siłami duszacych i idbierajacych
      Persow... Myslalem, ze ulegne, ze padne jak oni.
      Jakos jednak przetrzymalem pare godzin.

      Przed chwila zjadlem zajbistego chinczyka, mam humor, sile do pracy, zapal, kocham swiat i jego
      okolice nawet. Znow mam ochote spiewac i tanczyc :))))))))))
      • no1teresa Re: Dzis rano... 12.04.06, 18:27
        fajnie, ze TYM RAZEM nie padles, ale zycie moze Cie zweryfikowac bardzo
        nieoczekiwanie i nagle sie okaze, ze nieprawda jest, ze MUSISZ
        • boris_kr Re: Dzis rano... 12.04.06, 23:08
          no1teresa napisała:

          > fajnie, ze TYM RAZEM nie padles, ale zycie moze Cie zweryfikowac bardzo
          > nieoczekiwanie i nagle sie okaze, ze nieprawda jest, ze MUSISZ

          Wiem :)
          Licze sie z tym...

          Musze tylko umrzec i wysikac sie.
          Ale zyc tak jak zylem - chce :)
          • glabella Napady lęku 15.04.06, 09:30
            Jeśi sam nie dałeś sobie dotąd rady to idź do psychiatrypo poradę. Są różne
            leki psychotropowe. Po to je wynaleziono aby mozna było je racjonanie stosować.
            Jeśi byś miał do przejścia 10km to też wolałbyś iść na pieszo mówiac iż
            widzialeś jak ludzie giną w wypadkch samochodowych?
            • pia.ed Re: Napady lęku 15.04.06, 11:40
              A jak z kobietami??? Jestem pewna ze jestes samotny ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja