kasia11001
17.04.06, 21:34
A zawsze jedzenie sprawialo mi tyle przyjemnosci... Rano wstaje o 7.00 i mam
wrazenie ze mam pelny brzuch. Jak wracam ze szkoly o 3 musze wepchac w siebie
chociaz odrobinke obiadu, po czym nie moge sie ruszyc z fotela. Na kolacje co
najwyzej jogurt. Mam tak jzu kilka tyg. Brzuch mnie nie boli. Czesto mialam
problemy z wypronianiem sie, ale ostatnio kupilam roslinny srodek
przeczyszczajacy, ale to nic nie daje. Najgorsze jest to ze od 2 dni biore
antybiotyk na tradzik i obawiam sie o jego skutki. Dermatolog kazala mi go
brac po pozadnej kolacji i sniadaniu. Zdaje za pare tygodni mature. Nie
wydaje mi sie zebym sie az tak tym stresowala. No chyba podswiadomie,w co
watpie. Mialam w zyciu powazniejsze stresujace problemy i to jakos nie
przekladalo sie na problemy z jedzeniem. Dzisiaj zjadlam rano kromke chleba
z pomidorem, na obiad kilka klusek, niedawno 2 kawaleczki ciasta i teraz po
nich umieram ;( Sama juz nie wiem co mam robic. Przeciez nie pojde do lekarza
i nie powiem mu, ze wydaje mi sie ze jestem najedzona, nawet jesli nie jem
nic przez caly dzien. Wezmie mnie za idiotke albo anorektyczke. Mial ktos z
Was takie problemy? Prosze bardzo o rady...