Pytanie do kogoś kto się zna na lekach

21.04.06, 23:56
Posiew wykazał obecność w pochwie gronkowca naskórkowego. Antybiogram zaś
pokazał, że jest on wrażliwy na następujące antybiotyki: pencilin,
gentamicin, clindamycin, tet/cyclines, minocycline, vancomycin, teicoplanin,
rifampicin, nor/quinolones 2g, levofloxacin, fusidic acid, nitrofurantoin,
quinupristine-dalfo, coag-oxacillin, oxacillin, cotrimoxazole. Lekarz
przypisał Doxycyclinum. Czy jest to odpowiedni lek, zgodny z tym co wykazał
antybiogram??? Dziękuję za odpowiedź.
    • dr-divlo Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 00:02
      doksacylina jest tetracykliną. A antybiogram wykazał że ta bakteria jest
      wrażliwa na tetracykliny

      • dr-divlo Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 00:02
        przepraszam.. doksycycylina oczywiście :)
    • kwietniowe_cappuccino Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 00:04
      znaczy - lekarz się nie zna, a panienki na forum - i owszem?
      • dr-divlo Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 00:09
        dlaczego się nie zna? lekarz dobrze dobrał anybiotyk

        a panienki sobie daruj...
        • dr-divlo Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 00:10
          oczywiście jesli ta uwaga była do mnie
          • kwietniowe_cappuccino Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 00:19
            nie, uwaga była do autorki wątku, ktora widać uważa, że lepiej od lekarza na
            lekarstwach znają sie panienki z forum (czyli nie wiadomo kto nie wiadomo skąd)
            • venus22 Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 05:58
              pomijajac fakt ze panienka tez moze byc lekarzem to zobacz tutaj:

              pl.wikipedia.org/wiki/Doksycyklina
              luskiewnik.strefa.pl/antybiotyki/p23.htm
              google to fajna rzecz!! a jaka latwa w uzyciu..

              Venus
              • venus22 Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 05:59
                oops popieprzylo mi sie zwracam honor.
                linki sa dla panienki w kazdym razie.


                venus ;(
                • venus22 Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 06:45
                  ps chwila czasu wiecej wiec wyjasniam.


                  >>>nie, uwaga była do autorki wątku, ktora widać uważa, że lepiej od lekarza na
                  lekarstwach znają sie panienki z forum (czyli nie wiadomo kto nie wiadomo skąd)
                  <<

                  oczywscie panienKA czyli autorka watku nie moze byc lekarzem skoro pyta - a ze
                  pyta w tym nie ma nic zlego.
                  Nie kazdy musi miec zaraz 100% zaufania do lekarza.
                  Pyta bo wlasnie nie zna sie lepiej od lekarza, a widocznie lekarz jej nie
                  poinformowal o leku wystarczajaco.

                  Niemniej jednak co to za gadanie - "panienki z forum"???

                  panienKI z forum rowniez moga byc po medycynie albo farmacji,
                  a niezaleznie od tego moga byc madrzejsze od ciebie, Kwietniowy "Capuccynie".
                  Moga np poszukac uprzejmie pozytecznych linkow.


                  Venus
      • andersena Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 10:48

        > znaczy - lekarz się nie zna, a panienki na forum - i owszem?

        norma w tym ponurym kraju. panienki najczęściej znają się z powodów błędów
        lekarzy które odczuły na sobie.
        podjerzewam cię cappuccino o związki z służbą zdrowia, nie jesteś lekarką albo
        nie masz tatusia lekarza?
        • snajper55 Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 20:40
          andersena napisała:

          > norma w tym ponurym kraju. panienki najczęściej znają się z powodów błędów
          > lekarzy które odczuły na sobie.

          Takie panienki są kompetente jedynie w zakresie swojej choroby i to konkretnie
          jedego, swojego przypadku. Nie daje to żadych podstaw, aby udzielać rad innym.
          Choć panienki sądzą oczywiście inaczej.

          > podjerzewam cię cappuccino o związki z służbą zdrowia, nie jesteś lekarką albo
          > nie masz tatusia lekarza?

          To bardzo dobrze, jeśli jest lekarzem. Ma przynajmiej podstawy, aby się w
          sprawach zdrowia i leczenia wypowiadać. W przeciwieństwie do paienek.

          S.
        • kwietniowe_cappuccino Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 00:23
          > podjerzewam cię cappuccino o związki z służbą zdrowia, nie jesteś lekarką albo
          > nie masz tatusia lekarza?


          no, niestety, rozczaruje cie (choc pewnie i tak nie uwierzysz) - ani ja nie
          jestem lekarką, ani mój wujek, ani nawet cioteczna siostra kuzyna
          i nie trzeba miec scisłych związkow ze służbą zdrowia, by mieć zdrowy rozsadek i
          ze zgrozą patrzeć jak "panienki z forum" radośnie udzielają porad zdrowotnych

          i ze zgrozą czytać pojawiające sie od czasu do czasu wypowiedzi, że skandalem
          jest proponowanie osobom zadajacym tu pytania (a przypominam, ze pytają
          chociażby o guzy w piersi, powiększone wezly chłonne, niezidentyfikowane bóle)
          udanie sie do lekarza

          i niezwykle poważam wypowiadających sie tu czasem lekarzy, ktorzy za każdym
          razem tłumaczą, ze nie można stawiać diagnozy wirtualnie

          a, określenie "panienki z forum" jest całkowicie przypadkowe i nie należy go
          odnosić do żadnych konkretnych osób lub zdarzeń
          • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 00:45
            Nawet gdybys miala zwiazek ze sluzba zdrowia, to pewnie i tak bys sie nie
            przyznala,wiec nie ma sensu na ten temat dyskutowac.
            W kazdym bardz razie, to, ze ktos lekarzem nie jest, nie oznacza, ze nie ma
            jakiegos doswiadczenia i nie moze czasem udzielic cennej wskazowki.
            Sama bywam na forum np. onkologicznym i wiedza oraz doswiadczenie ludzi z
            zakresu chorob onkologicznych wiele razy mi pomogly, kiedy ja jeszcze bylam w
            lesie z wieloma rzeczami, a nie wiedzac o nich moglabym duzo stracic, bo lekarze
            niestety albo olewaja sprawe albo po prostu sie douczaja sie na biezaco i bywa
            niestety, ze stawiaja zle diagnozwy albo ich w ogole nie potrafia postawic. Nie
            pisze tutaj o wszytkich lekarzach, ale po prostu sie na takich trafia i to
            stosunkowo czesto, co powoduje, ze ludzie bardziej kumaci sami zaczynaja szukac
            informacji ( nie tylko na tym forum) i sami nabywaja doswiadczenia zarowno jesli
            chodzi o objawy roznych chorob, sposobow leczenia czy tez odczytu wynikow badan.
            Poza tym to jest tylko forum dla pacjentow i osob chorych bez lekarza i kazdy
            kto na tym forum zadaje pytanie, powinien liczyc sie z tym, ze odpowiedzi tutaj
            udzielane przez ludzi, nie sa odpowiedziami lekarza i kazdy majac wolna wole,
            wybierze to co bedzie uwazal za sluszne.Kazdy ma wolny wybor, jesli chce to
            poslucha czyjes rady, a jesli nie chce, to nie poslucha, to jego sprawa.Nikt
            nikogo tutaj nie zmusza do postepowania , ktore sa opisywane przez uczestnikow
            forum.Kazdy wybierze dla siebie to co bedzie uwazal za sluszne, wiec twoje
            komenatrza sa nie na miejscu. Zaloz forum i zasponsoruj lekarza na nim, ktory
            bedzie weryfikowal wypowiedzi ludzi i wtedy bedziesz mogla kpic sie z tego co
            pisza inni ludzie ( nie bedac sama lekarzem).
    • basiak22 Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 10:09
      Pytalam bo nie wiem. Wiem zaś, że na forum piszą też osoby, które się znają:
      studenci i pracownicy służby zdrowia. Po prostu w antybiogramie nie znalazłam
      nazwy: Doxycyclinum. A muszę mieć pewność co biorę, bo i tak już bardzo dużo
      przyjęłam antybiotyków i jak do tej pory bez skutku:(
      • liina Do Basiak22 22.04.06, 10:13
        Przyjelas te antybiotyki bez skutku, bo tego gornkowca sie nie leczy w ogole!!!
        To zwykly gronkowiec, ktory jest u kazdego na skorze!Kompletnie nie jest grozny.
        Jezeli by sie dostal do obiegi krwi, to moze wywolac grozne powiklania
        ewnetualnie, ale na pewno nie na skorze!
        Napisz jeszcze dokladnie jaki masz typ tego gronkowca na posiewie wpisany. Koag
        (+) czy koag. (-)?
        Nie bierz tej doksy teraz, poczekaj. To silny antybiotyk, z jelit zrpbi ci
        sitko, dostaniesz grzybicy w dodatku po nim pewnie.
        czy wszytkie te antybiotyki bralas na tego gronkowca naskorkowwego?
        Jakie antybiotyki do tej pory wzielas na niego?
        Dalczego byl robiony wymaz? Uplawy? Jakie objawy dokladnie?
        • snajper55 Re: Do Basiak22 22.04.06, 20:44
          liina napisała:

          > Przyjelas te antybiotyki bez skutku,bo tego gornkowca sie nie leczy w ogole!!!
          > To zwykly gronkowiec,ktory jest u kazdego na skorze!Kompletnie nie jest grozny
          > Jezeli by sie dostal do obiegi krwi, to moze wywolac grozne powiklania
          > ewnetualnie, ale na pewno nie na skorze!

          U niej jest w pochwie, a nie na skórze. Nie pisz bredi.

          > Nie bierz tej doksy teraz, poczekaj. To silny antybiotyk, z jelit zrpbi ci
          > sitko, dostaniesz grzybicy w dodatku po nim pewnie.

          Raka, padaczki oraz robaków. Zresztą i tak nie przeżyjesz z podziurawionym
          jelitem. Tak skończyli wszyscy pacjenci, którzy brali ten antybiotyk. On jest
          gorszy od pavulonu.

          S.
          • liina Re: Do Basiak22 23.04.06, 00:31
            snajper55 napisał:
            Raka, padaczki oraz robaków. Zresztą i tak nie przeżyjesz z podziurawionym
            > jelitem. Tak skończyli wszyscy pacjenci, którzy brali ten antybiotyk. On jest
            > gorszy od pavulonu.

            Jak bys go mial wziac raz, to bys nie umarl, ale jesli to jest tak np. osmy z
            rzedu antybiotyk, to bys juz mial spore problemy dodatkowe ze zdrowiem.Wtedy bys
            sie zastanowil pewnie powaznie czy brac kolejny antybiotyk, jesli poprzednie (
            pewnie tez celowane) nie pomogly...
    • andersena Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 10:50
      kobieto nie jedz tego, to silny antybiotykm a gronkowce są ogólnie odporne na
      antybiotyki, rozsądny lekarz zaczyna od czegoś słabszego, a nie tak z grubej
      rury, wtedy bakterie uodparniaja się jeszcze bardziej. kup sobie lepiej globulki
      propolisowe, a jeśli gronkowiec nie daje objawów to w ogóle go zostaw, jakaś
      ilość bakterii w pochwie jest fizjologiczna
      • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 10:57
        Dokładnie...
        Dlatego pytam jakie objawy?
      • felinecaline Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 11:54
        lekarze maja swoja naczelna, stara jak medycyna zasade" po pierwsze nie
        szkodzic".
        Wy jej nie macie. Jesli nawet ten gronkowiec jest forma symbiotyczna NA skorze
        to napewno NIE W POCHWIE.
        Lekarz przepisal, wiec prosze brac tak, jak zalecil i ile zalecil.
        • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 12:19
          Bzdura!
          Taki gronkowiec teoretycznie jesli jest w pochwie, to moze byc szkodliwy, ale
          pytanie jeszcze ile go jest. Na posiewie powinno byc napisane ile go jest, bo
          jesli jest go taka ilosc, ze wychodzi w posiewie, ale za mala aby dac
          antybiotyk, to antybiotyku sie nie daje.
          Poza tym ten gronkowiec mogl dostac sie do wymazu przypadkowo, tak jak sie
          czasem coli dostaje do moczu ze skory i potem wychodzi w posiewie, nastepnie
          leczy sie niby coli, ktorego w moczu nie ma tak naprawde.
          Na podstawie jednego takiego wymazu za duzo powiedziec nie mozna, trzeba jeszcze
          znac dokladnie objawy, trzeba wiedziec ile razy wczesniej byl robiony wymaz, co
          w nim wychodzilo, jakie antybiotyki byly brane oraz czy kazdy kolejny posiew byl
          robiony w odstepach najmniej 3 tygodni po zakonczeniu kuracji antybiotykiem.
          Sprawa nie jest taka latwa wcale, wiele czynnikow sie sklada na to czy brac czy
          nie brac, zwlaszcza, ze dziewczyna pisze, ze nabrala sie juz kilka antybiotykow
          i nic, pytanie czy nic na zawsze tego samego gronkowca, czy tez za kazdym razem
          wychodzi inna bakteria.
          Ja mialam robiony kiedys posiew z krwi, wyszedl mi wlasnie gronkowiec , o ktorym
          pisze ta dziewczyna, walnieto mi 20 genatamycyn w tylek. Przyu 13 zastrzyku zle
          sie zaczelam czuc, trafilam do szpitala gdzie lekarz na zakznym by padl ze
          smiechu jak zobaczyl posiew i mnie po 13 juz zastrzyku genty. Powiedzial, ze
          owszem, jesli ten gronkowiec by byl we krwi, to by bylo zle, ale w 99,9% ten
          gronkowiec dostaje sie do materialu wysylanego do badania po prstu przypadkowo
          ze skory i zdarza sie bardzo czesto, i jesli kolejne wymazy nie potwierdza, ze
          wlasnie ten niegrozny gronkowiec jest w tej krwi czy w innym miejscu i nie ma
          typowych objawow zakazenia nim, to absolutnie nie nalezy walic na olsep
          antybiotykow.
          Pytanie jakie dziewczyna ma objawy potencjalnego zakazenia, ile juz wziela
          antybiotykow, co dokadnie wychodzilo w poprzednich wymazach, czy byly robione
          najmniej 3 tygodnie po ostniej dawce antybiotyku itd.
          Zeby bylo ciekawiej, to w sanepidzie gdzie mi ta krew do posiewu pobierano nie
          wiedziano, ze to jest zwykly gronkowiec ze skory i ze istnieje bardzo duze
          prawdopodbnienstwo, ze go nie ma w tej kwi. Nie napisano tez na posiewie w
          jakiej ilosci zostal wyhodowany i zrobiono antybiogram, a lekarz tez sie na
          gronkowcach widac nie znał i mi wedlug antybiogramu przywalil gente w ogole bez
          sensu, czego skutkiem dzis sa zaburzenia blednika...i kolejne leczenie w
          poradniach audiologicznych..., a gronkowca w ogole zadnego nie mialam i nie mam.
          • marcinoit Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 00:04
            Daria to prawdziwa kretynka ale liina w niczym jej nie ustępuje. prawdziwe kuriozum
      • snajper55 Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 20:46
        andersena napisała:

        > kobieto nie jedz tego, to silny antybiotykm a gronkowce są ogólnie odporne na
        > antybiotyki,

        Atybiogram wykazał, że nie jest odporny. Z faktami chcesz polemizować ???

        S.
        • dr-divlo Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 22.04.06, 23:17
          e tam, globulki propolisowe i tak wymiatają :)
          • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 00:25
            Zamiast moze nazywac innych kretynami ( bardzo na poziomie), to moze napiszczie
            dziewczynie czy powinna brac kolejny antybiotyk z rzedu, ktory jej nie pomaga,
            zwlaszcza jesli na poprzednie antybiotyki niby ten gronkowiec tez byl wrazliwy,
            tylko, ze jakos nie pada po nich...Jakos wasze fakty sie nie sparwdzaja w
            praktyce..., o ile wciaz wychodzi ta sama bakterie w posiewie.
            Dziewczyna podala zbyt malo szczegolowych informacji aby mozna bylo cos
            konkretnego powiedziec, czy ma brac ta dokse czy nie.
            Ciekawe czy moze tak sami kochani braliscie kilkanscie antybiotykow pod rzad bez
            skutku, braliscie? zapewnie nie, bo gdybyscie brali, to byscie wiedzieli jakie
            spustoszenie sieje w oragznizmie branie kilku roznych antybiotykow pod rzad i to
            jeszcze bez efektu.Ja bralam tak kilkanscie antybiotykow na migdaly i do dzis
            musze uwazac na watrobe, jelita mnie bolay 2 miesiace po klindanycynie, a zeby
            chcialy mi z dziasel wypasc, takie zapalenie jamy ustnej dostalam po kolejnym z
            rzedu antybiotyku.Potem jeszcze leczylam flukonazolem grzybice, a na koniec
            okazalo sie, ze moje męki poszly na marne, bo migdaly byly i tak do wyciecia,
            tylko, ze zauwazyl to jeden madry lekarz dopiero po 2 latach niestety.
            Zapewne to jest bardzo zdrowe dla organizmu, nie?
            Jesli nie ma efektu, to znaczy, ze przyczyny trzeba szukac w innym miejscu i
            podjac inny sposob leczenia- logiczne, nie?
            Odnosnie globulek propolisowych, to akurat propolis zabija wiele szczepow
            baketrii, na ktore antybiotyki nie działaja, podobnie jak czosnek.
            Czosnek zabija ok. 50-ciu szczepow gronkowca, ktorych nie da sie zabic
            dostepnymi antybiotykami.
            Moja propozycja jeszcze kuracji naturalnej, to zagotowac cebule z czosnkiem w
            wodzie, pogotowac az zrobi sie z tego maz , zamoczyc w tym tampon i zaaplikowac
            go sobie zamiast globulki na noc. Robic tak najmniej 10 dni, ale systematycznie,
            nie mozna zadnej dawki opuscic. Podejrzewam, ze szybciej pomoze niz te wszytkie
            antybiotyki, po ktorych flora baketryjna jest calkowicie zniszczona.Moze to ci
            pomoze.Poza tym to sprawdz jeszcze czy grzybicy nie dostalas po tylu
            antybiotykach.Mozliwe, ze jakies swedzenia czy uplawy nie sa juz spowodowane
            bakteria, tylko grzybami na skutek brania tylu antybiotykow.
            • marcinoit Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 00:49
              wielce szanowna liina jak sama zauwazyłas jest za mało danych zeby postawic własciwa diagnoze a co za tym idzie zalecic odpowiednie leczenie. czemu wiec usilnie udzielasz pseudo fachowych rad??? mam nadzieje ze nie jestes lekarzem bo rewelacje ktorymi nas raczysz maja niewiele wspolnego z zetelna wiedza medyczna inaczej mowiac wiesz ze dzwonia ale nie wiesz w ktorym kosciele. ciekawe na jakiej podstawie uwazasz ze wiesz wiecej i potrafisz pomoc lepiej niz lekarz ktory badał pacjentke i dysponuje wynikami badan???
              to taki nasz polski standard zamiast posłuchac doktora lepiej skorzystac z rad na forum internetowym a potem miec pretensje do lekarza ze sie nie zna.
              • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 00:59
                Dziewczyna na tym forum zadala pytanie, bo widac zaczyna miec watpliwosci co do
                umiejetnosci lekarza, u ktorego sie leczy, bo zapisuje jej kolejne antybiotyki
                bez efektu. Na tej podstawie smiem twierdzic, ze byc moze, zaznaczam byc moze,
                leczenie nie jest prawidlowe, a branie kolejnego antybiotyku moze nie dac efektu
                takze, a tylko wywolac kolejne skutki uboczne.
                Rady nie sa pseudo fachowe i to nie sa wlasciwie rady, bo nie mozna ich udzleic
                nie majac konkretnych informacji, ale mozna dziewczyne zapytac o dokladniejszy
                przebieg dotychczasowego leczenia.Nalezy przyjac bowiem zasade, ze lekarz nie
                jest Bogiem i moze sie tez mylic.

                ciekawe na jak
                > iej podstawie uwazasz ze wiesz wiecej i potrafisz pomoc lepiej niz lekarz ktory
                > badał pacjentke i dysponuje wynikami badan???

                Nie uwazam, ze wiem wiecej niz lekarz, ktory prowadzi dana pacjentke, ale
                uwazam, ze dziewczyna zaczyna miec sluszne watpliwosci do sposobu leczenia,
                skoro od dluzszego czasu nie daje ono efrktu, a sposob leczenia nadal sie nie
                zmienia.

                to taki nasz polski standard zamiast posłuchac doktora lepiej skorzystac z rad
                > na forum internetowym a potem miec pretensje do lekarza ze sie nie zna.

                Standardem czesto niestety jest, ze lekarz leczy i nie potrafi wyleczyc i
                dlatego ludzie na to forum zagldaja i pytaja. Gdyby lekarz ta dziewczyne
                wyleczyl, to by juz nie musiala pytac na forum.
                Najczesciej zagladaj tutaj ludzie, ktorzy juz u lekarza byli albo nawet u kilku
                lekarzy i niestety nie zostali wyleczeni, podobnie z reszta jak ta dziewczyna.
                Wyleczeni na forum nie zagladaja.
                • marcinoit Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 01:51
                  forum internetowe jak najbardziej jest dobrym miejscem do wymiany doswiadczen pogładow uwag a nawet udzielania róznego rodzaju porad ale napewne nie jest miejscem dobrym do udzielania porad medycznych sugerujacych takie a nie inne postepowanie medyczne przyjmowanie lub nie lekow czy zalecajacych konkretna terapie . bo po pierwsze nawet osoba posiadajaca stosowna wiedze medyczna nie jest w stanie ocenic prawidłowo stanu pacjenta a po 2 osoba nie bedaca lekarzem nie ma prawa udzielania porad medycznych( nie stety nie egzekwowany przepis dla tego mamy tylu znachorow zielarzy i innych uzdrowicieli ktorzy lecza nie ponoszac przy tym odpowiedzialności za konsekwencje swoich działa; w przeciwienstwie do lekarzy). Twoje posty szanowna liina maja nie stety wszelkie cechy porady medycznej poniewaz odradzasz branie lekow a takze zalecasz inny sposób leczenia. NIe odmawiam Ci dobrych intencji ale jesli juz udzielasz rad rob to w sposób jednoznaczny zaczynajac od stwierdzenia ze nie jestes lekarzem, bo pseudo naukowy ton twoich wypowiedzi moze wprowdzac ludzi w bład. Poza tym sugeruje sprawdzenie dokładne informacji ktore podajesz w sposób autorytatywny. to co piszesz na temat " bakteri skornych" jest conajmniej nie do konca prawdziwe. przypominam rowniez ze zyjemy w czasach EBM.
                  pozdrawiam
                  a dla załozycielki wątku ma rade ze jesli nie ufa leczacemu Ja lekarzowi czy jest niezadowolona z przebiegu leczenia ( nikt nie jest doskonały moze faktycznie doktór sie myli) niech po prostu zmieni lekarza
                  • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 11:50
                    Nie odradzam brania lekow, tylko doradzam wstrzymanie sie z braniem nastepnego
                    antybiotyku z rzedu bez efktu i poradzenie sie np. innego lekarza lub rozmowy
                    dokladniejszej z obecnym lekarzem zalozycielki watku. Jesli dziewczyna sie malo
                    zna i tego nie przerabiala, to nawet nie bedzie wiedziala o co lekarza zapytac.
                    Dobrze jest uwazam, powiedziec jej na co ma uwage zwrocic i o co zapytac.Ja tez
                    kiedys tego nie wiedzialam i nabawialm sie przez to kolejnych problemow z
                    bledniekim i kolejnego chodzenia po tysiacach innych lekarzy.Gdyby ktos mi
                    powiedzial , ze moze byc wlasnie tak jak u mnie bylo, zaczelabym szukac pomocy u
                    innego lekarza, a nie slepo ufac w wiedze lekarza prowadzacego, ktory mnie
                    wpedzil z kolejne problemy zdrowotne ( zapalenie stawow, zapalenie nerek i
                    oslabienie miesnia sercowego ( powikłania po 2 latach zaropialych migdalkow i
                    zaropialej glowy) plus wysiadka blednika po gencie) , co zaczelam robic, ale
                    niestety zbyt pozno.
                    Trzeba pamietac, ze antybiotyk to nie jest woda, ktora nie ma znaczenia dla
                    organizmu, ze wiele antybiotykow ma bardzo duzo skutkow ubocznych, ktore moga
                    trwale uszkodzic choremu inny narzad nawet i przepisywanie pod rzad
                    antybiotykow, ktore nic nie daja oznacza, ze sposob leczenia trzeba zmienic albo
                    szukac przyczyny problemu zdrowtnego w innym miejscu.
                  • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 12:12
                    Marcinoit pisze:

                    a po 2 osoba nie bedaca lekarzem nie ma p
                    > rawa udzielania porad medycznych( nie stety nie egzekwowany przepis dla tego ma
                    > my tylu znachorow zielarzy i innych uzdrowicieli ktorzy lecza nie ponoszac przy
                    > tym odpowiedzialności za konsekwencje swoich działa; w przeciwienstwie do leka
                    > rzy)

                    Jesli chodzi o zielarzy, to aby np. udzielac porad zielarskich albo prowadzic
                    sklep zielarski, to trzeba miec o ile dobrze wiem uprawnienia i skonczony
                    najmniej kurs na AM, wiec chyba nie mozna tak sobie otworzyc punktu udzielania
                    porad zielarskich bez zadnej stosowanej wiedzy.
                    Pytanie jeszcze co masz na mysli mowiac znachorzy.Bywalaj owszem i znachorzy,
                    ale i bywaja gabinety np. akupnuktury, ktore bardzo pomagaja chorym.
                    Kwestia sporna jest np. irydologia, medycyna to raz uznaje raz nie. U nas w
                    Polsce nie uznaje, ale np. w Niemczech w niektorych szpitalach irydolog jest
                    zatrudniony na etacie normalnie.Nie wiem kto ma racje, ale przyznam sie, ze
                    bylam u irdologa z czystej desperacji kiedy lekarze pomoc mi nie umieli i facet
                    trafil na 100% ze wszytkim. Nie wiem czy wyczytal to z oczu czy z czegos innego,
                    z reszta wtedy to bylo dla mnie malo wazne, najwazniejsze bylo, zeby mi ktos pomogl.
                    Mysle , ze medycyna zwraca sie w pogardliwy sposob do wielu naturalnych srodkow
                    leczniczych i np. zbyt czesto wali choremu antybiotyki, kiedy jakis problem
                    mozna spokojnie wyleczyc za pomoca jakiegos naturalnego srodka.Niestety taka
                    jest prawda, ze antybiotyki przepisuje sie hurtowo, a wiem to z doswiadczenia,
                    bo chyba juz zjdlam w ciagu swojego zycia wszytkie antybiotyki jakie sa w aptece
                    dostepne.
                    Sposob leczenia z cebula i czosnkiem, ktory dziewczynie polecilam na pewno jej
                    nie zaszkodzi patrzac nawet z medycznego punktu widzenia, a mozliwe, ze oporny
                    na antybiotyki gronkowiec wlasnie po cebuli i czosnku zdechie, gdyz tak jak
                    pisalam czosnek zabija ok. 50 szczepow gronkowcow odpornych na wszelkie
                    antybiotyki.Sama mialam podobny problem na skorze, mialam przepisywane tysiace
                    masci antybiotykowych, ktore pomagaly na 2 tygodnie, potem swinstwo wracalo.
                    Zabilam je raz na zawsze zwykla szalwia:-). Na naturalne silnie srodki
                    bakteriobojcze bakterie sie tak szybko nie uodpornia jak na syntetyczne
                    antybiotyki i warto jest czasem sprobowac czegos naturalnego.


                    po 2 osoba nie bedaca lekarzem nie ma p
                    > rawa udzielania porad medycznych

                    To nie jest forum meczyczne, tylko forum dla wszytkich ludzi jak leci i kazdy na
                    tym forum ma prawo udzelac porad takich jakie tylko chce, a co ktos z nich
                    wybierze to jego sprawa.

                    to co piszesz na temat "
                    > bakteri skornych" jest conajmniej nie do konca prawdziwe

                    Jezli cos co pisze jest nieprawdziwe, to jako lepiej wiedzacy skoryguj to po
                    prostu i udziel lepszych i bardziej fachowych rad dziewczynie.
                    Zamiast krytykowac moje rady, udziel swoich lepszych. Wiadc jakos tego nie
                    czynisz. Wyjasnij dziewczynie czemu sie tak dzieje, ze bierze juz kolejny
                    antybiotyk z rzedu, ktory nie pomaga. Co moze byc tego przyczyna Twoim zdaniem?
                    Napisz prosze, na pewno ona i ja tez chetnie poslucham jaka ty masz teorie.
                    Czemu kolejny antybiotyk nie pomaga? Czemu??
                    • venus22 Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 21:28
                      jak na razie, z watku autorki wynika ze lekarz dobral lek WLASCIWY (jak mu sie
                      to udalo, glupkowi??)

                      tylko autorka to jednak widze "Panienka" ktora sie na lekach nie zna. Stad jej
                      brak zaufania.

                      Ty z kolei Liino nie czytasz uwaznie skoro nie wyczytalas ze bakteria ktora
                      rozpoznali z posiewu jest wrazliwa na antybiotyki wymienione przez autorke.
                      szansa jest wiec ze jednak Doxy jej pomoze.
                      dlatego daj juz spokoj z tymi twoimi madrosciami.
                      Niech autorka najlepiej zrobi to co jej zaleca... LEKARZ.

                      Venus.

                      ps a te bakterie pewnie mozna zlapac przez ubikacje albo recznik ;)


                      • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 24.04.06, 12:44
                        Nie badz Venus żałosnie zlosliwa, bo akurat z tymi chlamydiami to ty nie
                        doczytalas. Otworz jakas pierwsza lepsza ksiazke z mikrobilogii i poczytaj
                        sobie, ze chmalydia mozna sie jednak zarazic wlasnie przez wspolny recznik.
                        Absolutnie nie rozumiem twojego kpiacego tonu,skoro to ty nie doczytalas, a ja
                        cie skorygowalam. Widac strasznie tego nie mozesz przecierpiec i musisz jakos
                        sobie zrekompensowac swoje niedopatrzenie głupim komentarzem.
                        A odnosnie dziewczyny, to lekarz dobral dobrze antybiotyk, tylko pytanie czy juz
                        go dobieral wczesniej tez dobrze na podstawie antybiogramu , a jesli tak, to
                        czemu nie pomoglo, skoro bylo trafione?
                        No ale nie ma co gdybac, bo nie wiemy czy wczesniejsze kuracje antybiotykowe tez
                        byly dobrane na podstawie antybiogramu czy w ciemno.
                        Pozdrawiam i kazdy sie myli, zarowno ja jak i ty i inni, a nawet jak widac
                        bardzo czesto lekarze, wiec nie bierz sobie tak do serca swoich niedoskonalosci.
                      • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 24.04.06, 12:53
                        Ty z kolei Liino nie czytasz uwaznie skoro nie wyczytalas ze bakteria ktora
                        > rozpoznali z posiewu jest wrazliwa na antybiotyki wymienione przez autorke.
                        > szansa jest wiec ze jednak Doxy jej pomoze.

                        Owszem, ze czytam uwaznie i zauwazylam, ze bakteria jest wrazliwa na doxe, ale
                        pytanie, czy poprzednie kuracje tez byly przeprowadzane antybiotykami, na ktore
                        ta bakteria wedlug antybiogramu byla wrazliwa. Jesli tak bylo, to dziewczyna
                        powinna pojsc do innego lekarza i skonsultowac sposob leczenia, bo szansa, ze ta
                        doxa jej tym razem pomoze jest wtedy raczej dosyc mala, a przyczyna problemu
                        moze lezec w innym miejscu.
                        • felinecaline Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 24.04.06, 13:46
                          Alez ona czyta tak uwaznie, ze wyczytala nawet to, czego w tamtym poscie wcale
                          nie bylo, tzn ze wczesniej byla jakakolwiek antybioterapia.
                          Liina rozumuje selektywnie - bierze pod uwage to i wylacznie to, co jej
                          odpowiada a zamyka oczy i rozum na reszte.
                    • snajper55 Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 23.04.06, 23:55
                      liina napisała:

                      > Jesli chodzi o zielarzy, to aby np. udzielac porad zielarskich albo prowadzic
                      > sklep zielarski, to trzeba miec o ile dobrze wiem uprawnienia i skonczony
                      > najmniej kurs na AM, wiec chyba nie mozna tak sobie otworzyc punktu udzielania
                      > porad zielarskich bez zadnej stosowanej wiedzy.

                      Nieprawda. Nie trzeba mieć skonczonego żadnego kursu, nie trzeba mieć żadnych
                      kwalifikacji. Podobnie jak nie trzeba mieć skonczonego kursu, aby zostać
                      irydologiem, bioenergoterapeutą, radiestetą czy sprzedawcą Alveo.

                      S.
                      • liina Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 24.04.06, 12:47
                        Zeby prowadzic sklep zielarski, tzeba byc farmaceuta ( najmniej technikiem) albo
                        miec skonczony kurs AM, kosz ok. 3 tys.To wiem na pewno, bo sie na AM
                        dowiadywalam o tego typu uprawnienia do prowadzenia sklepu medyczno- zielarskiego.
                        A co udzielania porad zielarskich to nie wiem , ale wydaje sie byc logiczne, ze
                        skoro ktos bez uprawnien nie moze ziol sprzedawac, to i nie moze nimi leczyc,
                        prawda?
                        • snajper55 Re: Pytanie do kogoś kto się zna na lekach 24.04.06, 13:32
                          Powtarzam: aby sprzedawać zioła nie terzeba mieć żadnych uprawień. Jeśli
                          twierdzisz inaczej, podaj przepis który mówi inaczej.

                          S.
Pełna wersja