czy to mogl byc zawal...?

13.05.06, 17:37
jub cos podobnego...?

W piatek wieczorem tuz pod lewa piersia mialam bardzo, bardzo silny, klujacy
bol. Tak silny, ze nie moglam prawie oddychac i z oczu lecialy lzy.
Dzis czuje sie ok. troche mnie boli w okolicy serca ale nie jest to silny bol.

Jak bylam jeszcze w liceum milam wykonane badanie Echo serca, wykazalo, ze
mam niedomykalnosc zastawek w bardzo niewielkim stopniu. Pozniej zadnych
klopotow. Od czasu do czasu mnie serce bolalo ale bylo ok.

W piatek na prawde sie przestraszylam ...
Mam 25 lat, bardzo aktywna zawodowo + sport (instruktorka aerobiku)
Chyba w poniedzialek pomaszeruje do lekarza :(
    • mukowiscydoza Re: czy to mogl byc zawal...? 13.05.06, 17:42
      prawdopodobienstwo zawalu w takim wieku jest rowne niemal zeru. dla swietego
      spokoju zrob sobie moze ekg, chociaz prawde mowiac nie ma potrzeby. bardziej niz
      zawal prawdopodobne bylyby udzielone dolegliwosci ze strony ukladu pokarmowego.
      • hanna811 Re: czy to mogl byc zawal...? 13.05.06, 18:02
        dzieki za odpowiedz.

        Nie wiem czy jestes lekarzem czy nie ale troche mnie uspokoilas. Niestety nie
        jestem teraz w Polsce i szybko nie wroce, wiec nie wiem czy jest sens sobie tym
        glowe zawracac.

        Ale z drugiej strony bol byl bardzo siny, na 95% serca, do tego wiem ze z
        zastawkami jest cos nie w porzadku. A ja bardzo duzo pracuje umyslowo i
        fizycznie (sport ok.10 godz na tydz, prawie wszystko cwiczenia aerobowe ) Spie
        na max 6 godz. Moze to za duze obciazenie? Albo reakcja na stres?
        • mukowiscydoza Re: czy to mogl byc zawal...? 13.05.06, 19:29
          moim zdaniem bardzo mozliwe sa takie stresowe bole. gdybys napisala, jaki
          charakter mialy twoje dolegliwosci (klujacy, rozpierajacy, duszacy?), mozna by
          cos wiecej powiedziec na temat pochodzenia tego stanu. jezeli bardzo sie
          niepokoisz - wybierz sie na izbe przyjec internistyczna w okolicznym szpitalu i
          popros o EKG. wydaje mi sie jednak, ze przede wszystkim powinnas troche
          "wyluzowac" i odstresowac sie. co do zastawek - pisalas, ze masz niewielka
          niedomykalnosc. na te "przypadlosc" cierpi bardzo duza czesc populacji, wiec nie
          zawracaj sobie nia glowy. jezeli nie ma ona konsekwencji hemodynamicznych - jest
          dla ciebie stanem fizjologicznym.
          pozdrawiam
          • hanna811 Re: czy to mogl byc zawal...? 13.05.06, 20:10
            Wielkie dzieki za odpowiedz :)

            I jednoczesnie odpowieadam na pytania. Bol byl z cala pewnoscia klujacy,
            dokladnie pod piersia, zupelnie tak jakbym miala silna kolke, nie moglam ani
            glebiej odetchnac ani sie poruszyc, bo bol byl silniejszy. Serce mi nie walilo
            jak "mlot" tylko raczej nazwalabym to "trzepotalo" krotkie szybkie, plytkie
            ruchy.(pieknie to teraz brzmi ;) Trwalo to ok 30 min, pozniej zasnelam.
            zadnych innych dolegliwosci

            Co do zatawiek, z tego co sobie przypominam, zastawki mialy 2-3 stop.
            niedomykalnosci. W kazdym razie niewielki ale ze wzgledu na to ze bylam mloda -
            w 1 klasie liceum lekarz kazal mi powtorzyc za jakis czas badanie Echo zeby
            okreslic czy ta "przypadlosc" bedzie mi sie poglebiac. No i czulam sie dobrze
            wiec nigdy juz tego badania nie powtorzylam.

            EKG mialam wykonywane pare razy pozniej i bylo ok :)

            Z jednej strony nie mma ochoty isc do lekarza i zawracac sobie glowy (nie
            mieszkam w Polsce), tym bardziej ze jest wszystko w porzadku ale z drugiej
            strony boje sie to tak zupelnie bagatelizowac.
            • mukowiscydoza Re: czy to mogl byc zawal...? 13.05.06, 21:42
              to, co ci sie dzialo to prawdopodobnie byl napadowy czestoskurcz, zdarza sie w
              stanach napiecia psychicznego, nie ma sie czym przejmowac, jezeli takie
              dolegliwosci nie pojawiaja sie czesciej. bole zawalowe maja zupelnie inny
              charakter, takze nie ma stresu;-)

              co do niedomykalnosci - echo serca moze jednak warto zrobic - tak dla pewnosci
              wszelkiej? 2-3 stopien to nie jest duza wada, ale nie znowu najmniejsza, takze
              jak bedzie okazja - mozna sie przebadac

              pozdrawiam goraco
              • hanna811 Re: czy to mogl byc zawal...? 13.05.06, 22:36
                Bardzo serdecznie dziekuje :)

                bardzo mnie uspokoilas i pieknie wszystko wyjasnilas.

                Pozdrawiam serdecznie i wszystkiego dobrego :)
                • mukowiscydoza Re: czy to mogl byc zawal...? 14.05.06, 10:57
                  voilla, ciesze sie, ze moglam sie komus przydac z orientacja w temacie;-)
              • mmagda12 Re: czy to mogl byc zawal...? 13.05.06, 22:39
                "Najczęstszym powodem zlecania przez lekarza EKG są bóle w klatce piersiowej
                kojarzone przez pacjentów z bólami serca. Bóle w klatce piersiowej występują
                często, co nie oznacza, że zawsze związane jest to z chorobą serca. Większość
                osób sądzi że serce jest z lewej strony klatki piersiowej a w rzeczywistości
                serce aż w jednej trzeciej leży po stronie prawej. Można więc stwierdzić że
                serce leży za mostkiem i bóle pochodzenia sercowego tam właśnie się lokalizują -
                ZA MOSTKIEM" Bylam przy dwoch zawalach meza ,wiec nie martw sie .Mogl byc to
                nerwobol ,jezeli chodzi o niedomykalnosc ,nie wypowiadam sie ,bo nie znam sie
                na tym.Moglabys kupic magnez Pozdro
                • venus22 Re: czy to mogl byc zawal...? 14.05.06, 07:45
                  co sie przejmujesz :)

                  Venus
Pełna wersja