listopadowa3
08.06.06, 11:31
Opisze krotko o co mi biega:przyjelam sie do pracy jako osoba szyjaca,wiadomo
ze sie siedzi,traf chcial ze akurat robilam wszystko tylko nie
szycie,kierowniczka mnie nie dazyla zbytnia sympatia byla wrecz
zlosliwa:evil:,robilam wtedy naprawde czynnosci obciazajace moj kregoslup
(dzwiganie,schylanie,stanie,pakowanie)jest to praca na "akort"-musze wyrobic
norme w ciagu dnia,a jak nie to musze zostac tyle czasu az skoncze!moj
problem polega na tym ze w czasie przyjmowania sie do pracy zatailam fakt ze
mam skolioze,przyjelam sie w listopadzie a zaswiadczenie ze mam
skolioze,napisane tam byly moje ograniczenia przynioslam w marcu od marca
minelo 15 miesiecy (w sumie pracuje tam 19 miesiecy i .....nic dalej jak
tylko mogla dawala mi kierowniczka wszystko tylko nie szycie,w listopadzie
ub.roku zranilam sie tzn.przy podnoszeniu b.ciezkich jak dla mnie pojemnikow
poczulam b.b.bb.mocny bol w okol.lopatek,bylam na zwolnieniu w domu miesiac
od tej pory mam bardzo duze problemy z kregoslupem!pocieszajace jest tylko to
ze na MRI nic nie wyszlo z tego abym miala uszkodzony dysk,rdzen,ale to mnie
nie pociesza bo mnie kazdego dnia bardzooo boli
Najgorsze jest to ze kierowniczka klamie w zywe oczy ze wogle nigdy nie
dawalam jej zadnego papierka ze mam skolioze(klamstwo),chce sie jakos
dowiedziec(tylko nie wiem jak sie za to zabrac)czy w zwiazku z tymi
zakazanymi dla mnie pracami nie pogorszyla mi sie moja skolioza(dysponuje
rng.przed podjeciem pracy),dodam ze mam 27 lat....czy wogle ze znacznych
przeciazen moglo dojsc do znacznego pogorszenia sie skoliozy w moim wieku