ćwicze i schudnąć nie moge:[

18.07.06, 13:57
ten post nie jest po to aby sie pouzalac nad tym, ze nie moge schudnac:)ale
chcialabym sie dowiedziec ile trzeba czekac zeby w koncu cos zrzucic!

mam 21 lat, 173cm wzrostu i 60 kg. Waga do wzrostu mysle, ze moze byc, ale
wkurza mnie bardzo ta 6 na poczatku, wiec zaraz po sesji postanowilam sie
wziac za siebie i tak od 26.06 cwicze aerobik i 6 weidera. Wszystko robie w
domu, bo mam plytke z instruktarzem aerobiku i cwicze do tego. Aerobik
zrobilam 15 razy (to godzinka cwiczen jednorazowo), a weidera robie 15 dzien.
Denerwuje mnie, ze nie zrzucilam nawet pol kilo!a i moje cialo wyglada tak jak
wczesniej (moze delikatnie brzuszek spadl).

Wiec moje pytanie jest takie: KIEDY spodziewac sie jakiegokolwiek efektu?bo
sie boje, ze sie zniechece;)

Mam nadzieje, ze odpowie mi ktos kto zmaga sie z aerobikiem jak ja:)

pozdrawiam serdecznie!!!
    • jutrzenka1978 Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 19.07.06, 10:09
      No cóż, same ćwiczenia cudów nie zdziałają - trzeba jeszcze wprowadzić pewne
      zmiany żywieniowe.
      Regularne ćwiczenia modelują sylwetkę, poprawiają kondycję i samopoczucie,
      natomiast nie powodują spadku wagi same w sobie. Zrezygnuj z białego pieczywa i
      wszelkich tłustości, jedz dużo ważyw i owoców, pij wodę mineralną niegazowaną -
      to w połączeniu z ćwiczeniami sprawi że zrzucisz troszkę ciałka. A tak na
      marginesie moim zdaniem twoja waga jest odpowiednia do wzrostu i na twoim
      miejscu (jeśli się tak strasznie upierasz) zrzuciłabym nie więcej niż 2 kg
      • snajper55 Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 19.07.06, 11:05
        jutrzenka1978 napisała:

        > No cóż, same ćwiczenia cudów nie zdziałają - trzeba jeszcze wprowadzić pewne
        > zmiany żywieniowe.

        No właśnie. Szczególnie, jeśli ćwiczenia powodują większy apetyt... ;)

        S.
    • piolis Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 19.07.06, 18:32
      dieta konieczna tzn duzo warzyw i owocow a malo chleba i inncyh macznych rzeczy
      oraz tluszczy,jesc regularnie i nie podjadac bo wtedy jest najgorzej:)polecam
      ostatni posilek najpozniej 20!i bedzie ok!:)
      • piotrbbyd Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 20.07.06, 07:48
        Masz BMI na poziomie 20. Właściwa waga w stosunku do wzrostu jest
        przy BMI między 18,5- 25 . Jeśli chcesz schudnąć będziesz się ocierać
        o niedowagę. To chyba nie jest dobry pomysł. Jeśli uważasz że
        sylwetka jest ok - to ją utrzymuj, jeśli nie - popracuj nad nią, a
        wagę zostaw w spokoju
        • piotrbbyd Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 20.07.06, 07:49
          Żle podpięłem , miało byc do autorki tematu
    • mikazi Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 20.07.06, 11:16
      Dziekuje bardzo za odpowiedzi:)
      No coz cwiczyc bede dalej:)wezme pod uwage Wasze rady i moze sie uda!Nie chce
      schudnac za duzo-najlepiej do mojej wagi sprzed roku-57kg.

      Pozdrawiam serdecznie!!!
      • atizylak Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 21.07.06, 11:12
        Dziewczyno olej aerobik bo sie namachasz a nigdy nie schudniesz. Do lasu biegać
        idź. Polecam. 3x w tygodniu po 10km nawet wolnym tępem i napewno schudniesz.!!
        A tak właściwie to coza różnica czy na początku wagi ejst 5 czy 6?
        • mikazi Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 22.07.06, 11:13
          Chlopaku!:)bieganie jest chyba nie dla mnie, bo szybko sie mecze...moj Chłopak
          tez mi podpowiadal zebym pobiegala i raz sie skusilam, ale sie zmachalam
          bardzo.Ale moze rzeczywiscie zawezme sie i zabiore za bieganie!Skoro aerobik
          zostal zbesztany:)
          Dzieki bardzo za podpowiedzi!!!

          PS chyba dla kazdej dziewczyny jest wazne jaka cyfra jest na poczatku.
          • jola_ep Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 22.07.06, 20:52
            > PS chyba dla kazdej dziewczyny jest wazne jaka cyfra jest na poczatku.

            Może nie dla każdej? (choć ja pod kategorię dziewczyny już nie podpadam :) )
            Ważniejsza jest figura (niekoniecznie zaraz "deskowata" i koścista ;) ) - którą
            dobrze podkreślić odpowiednio skrojonym ubraniem :)
            A czasem ważniesza bywa też "forma" - żeby po przebiegnięciu paru metrów się
            nie zasapać, pograć sobie ze znajomymi choćby w badmintona, albo pojechać na
            wycieczkę rowerową :) I żeby jeszcze sport sprawiał frajdę :)) (bo życie jest
            za krótkie aby katować się w imię jakieś pierwszej cyfry ;) )

            Też mam wagę na granicy i jakoś mi ta pierwsza nie przeszkadza :)))

            Pozdrawiam
            Jola
          • piotrbbyd Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 23.07.06, 15:37
            Tylko biegania nie łącz z odchudzaniem ( zmniejszeniem posiłków) bo
            będziesz miała problemy z kolanami.
            Skoro ćwiczysz masz więcej mięśni a mniej tłuszczu niż np Twoja
            koleżanka która nie ćwiczy. Mięśnie są cięższe od tłuszczu. Załóżmy
            że koleżanka ma ten sam wzrost i podobny układ szkieletowy ( waga
            zależy od kości). Jeżeli jesteś od niej trochę szczuplejsza bardzo
            mozliwe że masz od niej wyższą wagę , pomimo lepszej figury - waga
            nie jest najważniejsza
    • atizylak Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 23.07.06, 21:26
      Jak przy bieganiu sie za szybko zmachasz to znaczy że biegasz za szybko. Biegnij
      sobie powolutku(truchtaj) tak żebyś mogła tym tępem przebiec pare km. A to że to
      może śmiesznie wyglądać to się nie przejmuj-to nie wygląda śmiesznie. Ważne
      żebyś miała satysfakcje z tych przetruchatanych km. Jak masz zadyszkę to zwolnij
      nawet jakby tempo tego truchtu odpowiadało tempie marszu. Czasem sobie
      przyspiesz na parę metrów jak będziesz miała siłę żeby się organizm nie znudził.
      aa i 60kg przy tym wzroście to chyba dobra waga. Ale potruchtać nie zaszkodzi. :)
    • mikazi Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 23.07.06, 21:44
      Bardzo mi milo, ze moj post cieszy sie takim odzewem:)i dziekuje za kazda rade;)
      Nie mam az takiego schizu z tym odchudzaniem zeby jesc mniej, bo im mniej jem i
      mam tego swiadomosc, tym wieksza mam ochote cos zjesc...takze z jedzeniem nie
      bede eksperymentowac-jedynie zwroce uwage na to zeby urozmaicic moj jadlospis o
      wieksza ilosc warzyw i owocow:)

      Z kolanami mam maly problem, bo mnie czasem bola, takze tym bardziej nie bede
      sie glodzic.

      Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziekuje za odpowiedzi!!!
      • paulina.galli Re: ćwicze i schudnąć nie moge:[ 24.07.06, 23:44
        tez polecam bieganie :) a wlasciwie truchtanie :):):)
        sama jestem osoba ktora ma generalnie slaba kondycje (no teraz pewnie ciut
        lepsza) i biegam sobie, a wlasciwie nie biegam tylko ...poruszam sie "świńskicm
        truchtem" :)

        w nosie mam czy to wyglada smiesznie czy nie, wazne zebym min pol godziny tak
        sobie " truchtała " - tak zeby nie miec zadyszki - tepo mojego biegu to
        naparwde niewiele szybciej niz szybki marsz :)
        ewentualnie wlasnie szybko spacerowac :)
        w ramach motywacji kupilam sobie odtwarzacz mp3 - z muzyka biega sie o wiele
        fajniej i mniej nudno
        Polecam wieczorem (jak juz nie jest tak potwornie goraco) i mniej osob na
        dworze,i tak co 2gi 3ci dzien zeby miesnie odpoczely i sie zregenerowaly ;)
        ja schudlam pare cm w ciagu miesiaca ;) bez jakis wiekszych dramatow w
        postaci diety :0 (ok. staram sie nie jesc po godzinie 19 ) no i nie opychac
        slodyczami i zadzialalo :)

        A tak jak ktos napisal - miesnie waza wiecej - wiec byc moze masz mniej cm w
        pasie czy biodrach a akurat waga pokazuje tyle samo bo juz cos z miesniami
        zaczelo sie dziac
        Ja sie wogole nie waze :) dlatego napisalam ze schudlam pare cm a nie kilo (bo
        nawet nie staje na wage ) widze po ciuchach ze duzo luzniejsze i mnie to
        cieszy :) Jak portki w ktore sie nie dopinalam teraz maja ok. 3 cm luzu ( i
        znajomi mowia : o jak ty ladnie zeszczuplalas) to reszta mnie nie obchodzi -
        moge i 100 kg wazyc :):):)
Pełna wersja