axe2006
21.08.06, 19:37
Witajcie!
Chcialbym podzielic sie z Wami moimi przemysleniami, ciekaw jestem co myslicie
o tym: nadciśnienie - bieganie
Otóz, mam 26 lat i od 8 lat juz niestety moje cisnienie jest regulowana
/utrzymywane na odpowiednio niskim poziomie/ za pomoca lekow. Tak wiec jem
piguly /aktualnie dilzem 120mg 2 razy dziennie/ aby zyc normalnie.
Pragne dodac, ze z punktu widzenia medycyny jestem zdrowy: ekg, echo oraz
proba wysilkowa w normie, nie mam zadnych wad swojej pompy ani choroby
wiencowej...
jednakze jestem caly czas na lekach, prewencyjnie aby wysokie cisnienie nie
zrujnowalo mi organizmu za lat kilkanascie, sami wiecie o co chodzi.
Tak wiec naleza do ludzi wysokoreaktywnych, taka moja uroda /nie mam
problemow z nerkami, poziomem cukry itp./ i zastanawiam sie czy moge sobie
jakos pomoc....
wymyslilem ze bede biegal aby do momentu kiedy jestem w miare zdrowy i mlody
wycwiczyc to serce, podniesc jego wydolnosc...
wiem ze sport to zdrowie, ruch itp. wiec czy dobrze mysle???
nie chce jesc cale zycie lekow i czekac na zawal czy wylew dlatego kiedy mam
jeszcze zdrowia troche i sil....bede biegal!
co myslicie???
pozdrawiam