zdarta_plyta
05.09.06, 16:50
Witam,
Mam poważny problem. Ubytek słuchu ponad 90%.
Pół roku temu kupiłem w Geers w Warszawie dwa aparaty Phonak Supero 412. Była
to przesiadka z analogów na cyfrowe. Po krótkim okresie przyzwyczajania się do
trochę innego odbioru dźwięków mogę powiedzieć, że różnica między analogami a
cyfrowymi jest niesamowita - dźwięki są czyste, wyraźne - dla mnie
zaskoczeniem było jak zacząłem po dźwięku rozróżniać typ tramwaju
przejeżdżającego na dole pod domem! :-) Przy analogach takie rzeczy były nie
do rozróżnienia ze względu na "rozmycie".
Mam niestety problem. Wkładki robione w firmie Geers. Pierwsza para - po kilku
dniach noszenia wraz z nowymi aparatami spowodowała rozległe rany i odparzenia
uszu. Problemowa była zwłaszcza "górna" część wkładki - haczyk który trzyma
całą wkładkę wchodząc w zawijas małżowiny.
Co zrobił miły Pan w Geersie?
Wziął bez pardonu nożyczki, obciął bez pytania się mnie o opinię (w końcu to
była moja własność, za którą zapłaciłem!) całą zewnętrzną część z obu wkładek
tak, że zostały tylko kikuty z częścią wchodzącą wgłąb ucha.
Na moje pytanie, dlaczego zostałem postawiony przed faktem dokonanym
usłyszałem, że "mam teraz nosić te wkładki, a jak panu uszy się zagoją to
zrobimy nowe formy i nowe wkładki".
OK, przyjąłem do wiadomości.
Nie muszę chyba mówić, że w wielu sytuacjach widziałem po reakcjach ludzi lub
sam słyszałem - aparaty zaczęły piszczeć - przy schylaniu się, jedzeniu, itp...
OK, jakoś to przetrzymałem, gdy uszy zagoiły się na tyle że można było pobrać
nowe odlewy do wkładek - pojawiłem się w Geersie, zrobiono odlewy. Na odbiór
miałem się zjawić po tygodniu.
Po tygodniu - idę na odbiór i dowiaduję się... że mam zapłacić ponad 250 zł za
nowe wkładki, które de facto były robione jako reklamacja pierwszych,
nienadających się do użytku. Gdy zwróciłem już mniej miłemu Panu, że to on
własnoręcznie mi zniszczył wkładki obcinając je nożyczkami oraz widział w
jakim stanie były uszy - usłyszałem wypowiedziane drwiącym tonem: "a jak pan
mi udowodni że to ja obciąłem te wkładki?".....
Krew mnie zalała i wyszedłem.
Gorąca prośba do Was: Kogo sprawdzonego w Warszawie możecie mi polecić?
Finanse nie są większym problemem, najważniejsze dla mnie jest mieć dobre,
nieuciskające, nieocierające i niepowodujące piszczenia wkładki!
Proszę o pomoc...
Marek