Czy mam racje? (wzdecia)...

05.09.06, 21:46
Pol roku temu urodzilam dziecko i od tamtej pory mam prawie codziennie
wzdecia, czasem bardzo bolesne i zwykle wieczorem, nie mam problemow z
oddawaniem gazow, zdarzaja mi sie rowniez dlugie zaparcia... Poniewaz lekarka
nie widzi problemu i nie wysyla mnie na zadne badania to zanim oplace
prywatnego (a tak zrobie) popytam tu gdyz ciekawi mnie czy powodem moze byc
fakt iz cale zycie jadalam ogromne ilosci owocow, warzyw, sokow
przecierowych, jadalam wszystko a teraz po porodzie wcale nie jadam ani
owocow, ani sokow ze wzgledu na kolkowe,alergiczne dziecko? Czy moze byc tak
ze moj organizm ma problemy ze zmiana, ale tak dlugo? Dziekuje za
odpowiedzi... Ponadto zmagam sie z okropnymi bolami kregoslupa jezeli to ma
zwiazek( choc to pewnie od noszenia dziecka)
    • wcyrku1 Re: Czy mam racje? (wzdecia)... 05.09.06, 23:18
      nadia244 napisała:

      > Pol roku temu urodzilam dziecko i od tamtej pory mam prawie codziennie
      > wzdecia, czasem bardzo bolesne i zwykle wieczorem, nie mam problemow z
      > oddawaniem gazow, zdarzaja mi sie rowniez dlugie zaparcia... Poniewaz lekarka
      > nie widzi problemu i nie wysyla mnie na zadne badania to zanim oplace
      > prywatnego (a tak zrobię ...
      >
      > a teraz po porodzie wcale nie jadam ani
      > owocow, ani sokow ze wzgledu na kolkowe,alergiczne dziecko?
      >
      > ...

      > Ponadto zmagam sie z okropnymi bolami kregoslupa jezeli to ma
      > zwiazek


      Nie jestem medykiem ale w takiej sytuacji lekarze rzadko kojarzą takie
      przypadłości. Być może ze prawdopodobnie jest drażniony - wada lub zmęczony
      bolący kręgosłup - nerw układu współczulnego. w takim przypadku jedne organy są
      pobudzane inne spowalniane, zakłucone mechanizmy samoregulacji.

      W tej sytuacji drażnienie takiego nerwu hamuje wydzielanie soków żołądkowych i
      enzymów trzustkowych /np wahania poziomu cukru/stąd problemy z trawieniem
      Prawdobodobnie inne organy też maja zakłucenia ale mniej dolegliwe lub jeszcze
      trudniej do wychwycenia, np zwiększona męczliwość



      Ciekaw jestem jaki wplyw moze mieć mniej sprawny układ trawienia na skład
      Twojego pokarmu w sytuacji gdy twierdzisz że dziecko masz alergiczne.
      • nadia244 Re: Czy mam racje? (wzdecia)... 08.09.06, 20:02
        ja karmie Ja piersia i dlatego nie moge jesc wielu rzeczy jakie jadlam kiedys,
        to co moze byc przyczyna tych cholernych wzdec?
        • j2334 Re: Czy mam racje? (wzdecia)... 08.09.06, 20:35
          A czy mozesz napisac czy porod mialas droga naturalna,czy mialas cc?
          A czy dziecko tez miewa kolki? Bo jesli nie ,to nie jest wina pokarmow ,ktore
          jesz.Prawdopodobnie doszlo do innego jak zwykle ulozenia lelit,ktore wczesniej
          byly rozepchane przez rosnaca macice.Ale nie martw sie na zapas,
          • nadia244 Re: Czy mam racje? (wzdecia)... 08.09.06, 20:46
            mialam porod silami natury, ale trwajacy 52h, coreczka nie ma juz kolek, ja mam
            u siebie takich lekarzy ze sama musze poprosico o skierowanie na jakies
            badania, wiec podpowiedzcie jakie?
            • j2334 Re: Czy mam racje? (wzdecia)... 08.09.06, 21:12
              popros wiec o najprostsze ,czyli usg jamy brzusznej,od tego trzeba
              zaczac.Pozniej ewentualnie przeswietlenie kregoslupa.Pozdrawiam
              • mamajulitki Re: Czy mam racje? (wzdecia)... 09.09.06, 12:20
                to niesamowite, ale ja mam identyczny przypadek,, cos musi w tym byc tylko co?
                napisz co dalej robisz, bo tez musze z tym cos zrobic, mam chory kregoslup,
                wzdecia od porodu i dziecko bardzo silny alergik, porod mial byc naturalny 26h
                trwal, az mnie pocieli
                pozdrawiam
                Iwona
    • panprezes1982 Re: do Nadii i mamy Julitki 10.09.06, 00:17
      Sorki, że być może trywializuję sprawę, ale tego też nie można lekceważyć.
      Nadia, pisałaś, że musiałaś odstawić owoce, warzywa, soki. Czy zachowałaś
      jednak ilość płynów, jakie powinnaś spożywać dziennie? Ok. 2,5l/dobę minimum.

      Co do kręgosłupa, myślę że jest to podyktowane ciążą, którą nosiłyście.
      Niestety często kręgosłup lędźwiowy za bardzo się lordyzuje w ciąży. To pociąga
      za sobą nadmierną krzywiznę w odcinku piersiowym. To jest do naprawienia. Jeśli
      nie ma zmian strukturalnych (czyli zmian w budowie kręgów spowodowanej
      zwyrodnieniem), to samo wzmocnienie MIĘŚNI BRZUCHA powinno pomóc. Życzę zdrowia
      wam i waszym maluchom.
Pełna wersja