bolas
07.09.06, 16:56
Hej,
mam tu taki mały dylemat z nożką w gipsie ... jakis czas temu miałem małą
awarią podwozia w rejonie stawu skokowego - nie było to jednak popularne
skręcenie stawu, a coś chyba w stylu zbicia ... jako że bylem wtedy zdala od
cywilizacji to nożkę nieco przeforsowałem podczas marszu z cięzkim plecakiem.
W efekcie po powrocie do domu wylądowałem na pogotowiu z noga jak bania.
Lekarz stwierdził, że nie ma pęknięcia ani złamania ale jest jakiś zonk z
wiązadłem (czy torebką) i profilaktycznie zapakował mnie na 3 tygodnie w
"bucik". Te trzy tygodnie będą dokładnie za tydzień. Zdjęcie gipsu mam mieć w
srodę.
Wszystko pieknie ale mam wielkie "ale". W czwartek powinienem już jako tako
chodzić bo mam bardzo ważna imprezę o charakterze plecak-nogi-piechota i
absolutnie nie moge z niej zrezygnować. Teoretycznie, o ile to mozliwe
chciałbym już w piatek od rana dymać z plecakiem jakies 30km dziennie (cały
piatek, sobota i niedziela). Nie moge z tego zrezygnować bo czekałem na to
cały rok. Niefart wielki zrzucił na mnie ta kontuzje.
Wobec powyzszego zastanawiam się poważnie nad tym czy nie zdjąć sobie gipsu
samemu już np. w ten weekend (sobota lub niedziela) a te 2-3 dni pośiwecić na
przyspieszoną rehabilitacje - tak zeby w piatek móc zapakowac noge w jakiś
piekielny stabilzator i żeby móc wziąć udział w tym marszu kilkudniowym.
Czy to rozsądne ? Jak sądzicie ? Bardzo mi na tym zależy, ale oczywiście nie
warto jeżeli mam kolejny miesiac znow mieć gips. Zwłaszcze że równolegle mam
jeszcze palec lewej łapy zagipsowany.Czy jest szansa, że w ciągu tych dwóch
tygodni problem z wiązaniem zniknął ? Czy takie skórcenie o 2-3 dni okresu w
ktorym noga jest w gipsie coś zmieni ? W jaki sposób najlepiej się
rehabilitowac tak aby noga możliwie się przygotowała do tego.
Obecnie chodze normalnie w tym gipisie po domu i po dworzu lekko utykajac
(roznica wysokości no i brak mozliwosc normalnej pracy stawu). Noga w gpsie
nie sprawia zadnego bolu i obciażam ją powiedzmy w 80-90%. Kul nie używam. Czy
w 2-3 dni mozna odzyskac sprawność marszową ? Nie musi być pełna. Wystarczy
spokojne chodzenie bez forosowania. Oczywiście po zdjęciu od razu na nogę leci
stabilzator ortopedyczny. Kusi mnie zdjęcie gipsu samemu - wiem że to głupie,
i że noge po zdjeciu powinien zbadać lekarz. Niemniej jednak nie było żadnego
pęknięcia czy złamania więc chyba nie powinno być problemów. Dziś mijają równo
2 tygodnie od założenia gipsu. W sobotę będzie to praktycznie 2,5 tyg (zamiast
zapisanych trzech).
Prośba o jakieś porady. Nie wiem co robic. Za to wiem że jak mi zdejmą gips w
środę to moge pomarzyć o chodzeniu w piątek ... ryzykować ? Jak tak to jak
przygotować nogę do przyszłych obciążeń - 3 dni łazenia z plecakiem po 15-30
km dziennie.