ponoć na "grzybki" w "tych" okolicach u kobiet

12.09.06, 11:22
pomaga stary sposób naszych babć - podmywać się przez jakiś czas wodą z
odrobina octu - czy to prawda?
    • cd.action1 Re: ponoć na "grzybki" w "tych" okolicach u kobie 12.09.06, 13:12
      Zanim poszlismy z moja dziewczyna do ginekologa czytalem o roznych wielu
      domowych sposobach na grzyby w pochwie. Owszem, nie twierdze ze sa nieskuteczne,
      ale nie sa zalecane dla kazdego. Moze sobie czasem tylko pogorszyc sprawe
      (podraznienia, pieczenie, itd.). Zalecam, zebys najpierw poszla w swoim miescie
      na dokladne badania czy rzeczywiscie to jest tylko grzyb, bo czesto sie zdaza ze
      jest to mieszanina (np. grzyby, rzesistek, bakterie, chlamydia, itd.). Badania
      na wykrycie wszystkiego to wprawdzie koszt ok. 200 zl ale za to po wizycie i
      przepisaniu przez ginekolog odpowiednich lekow bedziesz miala pewnosc, ze
      dostalas leki na wszystko.
      Z domowych sposobow to wiem ze pomaga smarowanie sie jogurtem naturalnym,
      koniecznie bez cukru (np. danone 200 ml ~1,20 zl), gdyz przywraca odpowiednie
      srodowisko kwasowe, ktorego zarazki nie lubia ;)
    • anuszkaa Re: ponoć na "grzybki" w "tych" okolicach u kobie 12.09.06, 23:08
      wodę z octem poleca ginekolog do którego chodzę.
      • gosia_1985 Re: ponoć na "grzybki" w "tych" okolicach u kobie 12.09.06, 23:15
        smarowanie jogurtem naturalnym, oraz pochłanienie go.
        Eliminacja cukru z diety, przynajmniej tymczasowo
        • gosia_1985 Re: ponoć na "grzybki" w "tych" okolicach u kobie 12.09.06, 23:17
          aha... dobrze jeść kiszoną kapuchę i ogóry :)
      • szycha80 Re: ponoć na "grzybki" w "tych" okolicach u kobie 13.09.06, 07:54
        a mówił jakie proporcje? ide do lekarza, ale dopiero 27.09, a do tego czasu nie
        mogę przecież sie ciągle drapać w ukryciu ;) pozdro
Pełna wersja