kowalskaa1
06.10.06, 12:32
Witam.
Ośmielam się napisać a wręcz prosić o poradę medyczną ponieważ od prawie roku
nie mogę nigdzie znaleźć odpowiedzi na pytanie co mi właściwie dolega.
Wszystko zaczęło się mniej więcej w grudniu 2005: zaczęła skakać mi powieka i
kciuk ( działo się tak już kilka lat temu więc się specjalnie nie
przejęłam ). Po kilku dniach te niebolesne skurcze mięśni rozlały się prawie
na całym ciele ( stopy, łydki, kolana, uda, pachwiny, pośladki, tułów, palce
u rąk, dłonie, łokcie, ramiona, twarz: powieki, usta, nos, policzki ).
Przeważnie jest to jedno drgnięcie, czasami dwa bardzo rzadko więcej pod rząd
ale też się zdarza. Nigdy nie drgają mi dwa miejsca na raz; co kilka sekund,
czasem co kilka godzin drgnięcie występuje w innym miejscu ciała, następnego
dnia są to znowu inne miejsca.
Przez ostatnie 10 mies. Odwiedziłam 7 neurologów, 3 lekarzy rodzinnych i nikt
nie jest w stanie wyjaśnić mi co się dzieje. Objawy te zwalają na
przemęczenie, niedobory pierwiastkowe, nerwicę lękową.
Fakt muszę przyznać, że drgania te zaczęły się w bardzo ciężkim dla mnie
okresie, wiele problemów rodzinnych, także faktycznie byłam bardzo osłabiona
fizycznie i psychicznie, problemy te niestety trwają nadal.
Zażywałam magnez, potas – niestety nie pomogło, duże ilości magnezu
powodowały dodatkowo silne biegunki.
Zaczęłam przeglądać Internet i przypuszczam pomału popadać w hipochondrię,
znalazłam określenie fascykulacje, następnie zaczęłam wmawiać sobie po kolei
przeróżne choroby neurologiczne: SM, SLA, zaniki mięśni …
Lekarze mnie w dalszym ciągu wyśmiewali jak słyszeli moje objawy i kazali
zacząć brać np. Xanax na uspokojenie.
Typowe badania neurologiczne w gabinecie wychodzą prawidłowo. Nie ma
osłabienia mięśni, tym bardziej ich zaniku.
Żaden z lekarzy nie zalecił mi dodatkowych badań, więc zaczęłam je robić na
własną rękę pod wpływem informacji wyczytanych w Internecie i książkach:
Zrobiłam: morfologię, poziom magnezu, wapna, potasu we krwi, OB., podstawowe
hormony tarczycy, cukier, cholesterol, CK, ASPAT, ALAT, prześwietlenie
odcinka C kręgosłupa – wyniki idealne
Odwiedziłam 2 okulistów – dokładne badania komputerowe łącznie z badaniem dna
oka – wszystko w porządku.
No i na koniec EMG też prywatnie i tutaj już wyniki nie są takie ładne:
Szybkość przewodzenia we wł ruchowych
n.strzałkowy pr. 53m/s norma. latencja dolna 2,8 ms w normie, ampl. odp M w
normie
latencja fali F w normie ( niepełna rekrutacja )
n.pośrodkowy pr. 61 m/s norma.latencja dolna 2,65 ms w normie, ampl.odp M w
normie
Czas przewodzenia w n. pachowym pr. 3,55 ms w normie, ampl., odp. M w normie
EMG z m. EDB pr. w spoczynku poj. fascykulacje, ciągi rzekomomiotoniczne.
zapis wysiłkowy pośredni o volt 5,7mV
EMG z m. czworogłowego pr. w spoczynku cisza. zapis wysiłkowy pośredni o
volt, do 4,8 mV
EMG z m. kłąb pr, w spoczynku ciąg rzekomomiotniczny. zapis wysiłkowy
pośredni o volt do 3,1 mV
EMG z m. naramiennego pr. w spoczynku cisz. Zapis wysiłkowy pośredni o volt,
do 4,8 mV
wnioski: w badanych mięśniach cechy uszkodzenia z poziomu komórki rogu
przedniego rdzenia.
Mięśnie, w których stwierdzono fascykulacje i ciągi akurat drgnęły mi kilka
razy w trakcie badania, także raczej nie mogłam spodziewać się innego wyniku,
tylko wniosek mnie bardzo zmartwił. Przypuszczam, że gdyby badanie to było
wykonywane innego dnia fascykulacje zostały by stwierdzone w innych mięśniach
lub też wcale by ich nie było, ale to są już moje domysły. Ponieważ przez
następne dni w tych miejscach nic nie skakało.
Oczywiście pobiegłam spanikowana do neurologa i co usłyszałam: że w dalszym
ciągu nie widzę u pani objawów żadnej chorby mięśniowo-nerwowej, a wynik
badania faktycznie zaskakujący, ale to właściwie niepotrzebnie je pani
zrobiła, moja prośba o rezonans – odrzucona. Pytanie czy to SLA – śmiech ze
strony lekarza i odpowiedź, że mam się w końcu przestać nakręcać, uspokoić,
rozwiązać swoje problemy rodzinne a wszystko minie!!! Przestać studiować
Internet bo niedługo będę mogła zrobić doktorat z medycyny??? A EMG powtórzyć
sobie za pół roku!!! Że żadna choroba nie ma takiego długiego okresu
latencji. Dodam jeszcze, że faktycznie będąc latem na wakacjach przez 5 dni
nic mi nie drgnęło. Jak jestem czymś zajęta i uda mi się na chwilę chociaż
zapomnieć o tych drganiach to też ich wtedy nie odczuwam.
Rano jest ich zawsze mniej, również przed zaśnięciem też przeważnie znikają.
Czasami zdażają mi się takie mrowienia np. w opuszku palca, czubku nosa-
wiem, że śmieszne miejsca. Żadnego osłabienia kończyn nie odczuwam.
Jestem już tym wszystkim potwornie zmęczona, nie wiem co dalej robić.
Najgorsze jest jeszcze to, że nie mam w nikim wsparcia i wszyscy bagatelizują
mój problem. Jestem w stanie uwierzyć w nerwicę lękową , ale czy wtedy byłby
taki zapis na EMG. Spotkałam się z opiniami, że przy np. Bening Fasciculation
Syndrom – EMG może odczytać fascykulacje???
Popadam w paranoję, obsesyjnie obserwuję swoje ciało, każde ukłucie
przypisuję jakiejś chorobie.
Błagam o jakąś odpowiedź, ja już naprawdę nie wiem co robić, może faktycznie
neurologa powinnam zmienić na psychiatrę???
Nie wiem jakie dodatkowe informacje mogły by być jeszcze przydatne, napisze
jeszcze tyle:
Mam 23 lata.
Pozdrawiam
Kasia