Pomóżcie odczytac po łacinie

17.10.06, 20:36
1.ren mobile dex.

2.degeneratio polycystica renum et hepatis

    • franc_tireur Re: Pomóżcie odczytac po łacinie 17.10.06, 20:57
      1. Prawa nerka ruchoma.
      @. Zwyrodnienie wielotorbielowate nerek i wątroby.
      • franc_tireur Re: Pomóżcie odczytac po łacinie 17.10.06, 20:59
        Zamiast małpy dwójka, oczywiście :)
        • depakina Re: Pomóżcie odczytac po łacinie 17.10.06, 21:03
          Wielkie dzięki
    • rickky Re: Pomóżcie odczytac po łacinie 17.10.06, 21:13
      depakina napisał:

      > 1.ren mobile dex.
      >
      > 2.degeneratio polycystica renum et hepatis
      >

      Ad 1. Wygląda na to, że chodzi o "prawą nerkę ruchomą" (nadmiernie).
      Nie wiem kto to pisał, ale to zdanie jest, wg mnie, napisane błędnie. Powinno
      być "ren mobilis dx" jako że nerka (ren) jest rodzaju męskiego po łacinie, tutaj
      natomiast użyto odmiany przymiotnika "ruchomy (mobile) jakby to był rodzaj nijaki.

      ad2. Zwyrodnienie wielotorbielowate nerek i wątroby
      • franc_tireur Re: Pomóżcie odczytac po łacinie 17.10.06, 21:22
        "...to zdanie jest, wg mnie, napisane błędnie..."

        Ano, racja. Ale kto jeszcze pisze bezbłędnie po łacinie? Trochę to bez sensu,
        pisać w obcym języku z błędami, ale taki uzus...
        • rickky Re: Pomóżcie odczytac po łacinie 17.10.06, 21:38
          franc_tireur napisała:

          > "...to zdanie jest, wg mnie, napisane błędnie..."
          >
          > Ano, racja. Ale kto jeszcze pisze bezbłędnie po łacinie?

          Obecnie to już chyba tylko anatomopatomorfolodzy, a i to nie wszyscy.

          Trochę to bez sensu,
          > pisać w obcym języku z błędami, ale taki uzus...

          Obecnie język łaciński w takim stopniu jest rozpowszechniony w medycynie chyba
          tylko w Polsce. W USA oraz na zachodzie Europy jest już praktycznie nieużywany.
          Trochę szkoda, bo to taki ładny i całkiem sensowny język.....
          No i tyle się go człowiek musiał uczyc...
          • franc_tireur Re: Pomóżcie odczytac po łacinie 17.10.06, 22:02
            "Obecnie język łaciński w takim stopniu jest rozpowszechniony w medycynie chyba
            tylko w Polsce. W USA oraz na zachodzie Europy jest już praktycznie nieużywany."

            No tak, ale zwróć uwagę, że angielska terminologia medyczna to w zasadzie łacina
            z angielską wymową. Podobnie jest, z tego co wiem, w większości języków
            zachodnich, co ułatwia międzynarodowe zrozumienie. Powiedzmy łacińska vagina to
            angielska vagina, francuska vagin, niemiecka Vagina, a polska...pochwa. Nam jest
            więc ta łacina znacznie bardziej potrzebna, chociaż i tak pewnie w końcu
            wyewoluuje to w kierunku pisania po angielsku.

            "Trochę szkoda, bo to taki ładny i całkiem sensowny język....."

            Też żałuję. Chociaż wcale się nią biegle nie posługuję :)
            • rickky Re: Pomóżcie odczytac po łacinie 17.10.06, 22:52
              > No tak, ale zwróć uwagę, że angielska terminologia medyczna to w zasadzie łacin
              > a
              > z angielską wymową. Podobnie jest, z tego co wiem, w większości języków
              > zachodnich, co ułatwia międzynarodowe zrozumienie. Powiedzmy łacińska vagina to
              > angielska vagina, francuska vagin, niemiecka Vagina, a polska...pochwa. Nam jes
              > t
              > więc ta łacina znacznie bardziej potrzebna, chociaż i tak pewnie w końcu
              > wyewoluuje to w kierunku pisania po angielsku.

              Zgadzam się. U nas pęd do unifikacji pojęć medycznych też jest widoczny.
              Np. angielska, francuska czy niemiecka "Prostate", to u nas coraz częściej...
              "prostata", chociaż wlaściwe nazwy to "gruczoł krokowy" lub "stercz".
              W pojęciu większości pacjentów urologicznych słowo "prostata" nie jest jednak
              nazwą konkretnego narządu, ale słowem - szyfrem, dla wytlumaczenia wszystkich
              dolegliwości jakie posiadaja w związku z oddawaniem moczu. Jest jakby
              uogólnieniem wszystkich tych dolegliwości.
              Takie zaszufladkowanie pojęcia w spoleczności pacjentów nie jest, moim zdaniem
              korzystne, gdyż wiążą się z tym pewne problemy z racjonalnym wytłumaczeniem
              istoty rzeczywistego stanu choroby oraz wskazań do określonego leczenia.
              Ale to tak na marginesie.
              Fakt, że znajomość łaciny pomaga we wzajemnej komunikacji w wielu językach
              nowożytnych, dzięki możliwości tworzenia wspólnych łacińskopochodnych słow,
              zrozumiałych w większości z tych języków, jest bezsporny. I napewno będzie się
              on z dobrym skutkiem rozwijał w przyszłości, także w tych obszarach językowych,
              które najmniej skorzystały z tradycji (podstaw) łacińskich, jak chociażby języki
              słowiańskie. Zwlaszcza w obecnym, zjednoczonym pod wieloma wzgledami świecie.
Pełna wersja