Powiedz dobry człowieku co mi dolega...

28.10.06, 01:46
Witam, mam prośbę do forumowiczów, o pomoc w zdiagnozowaniu mojej
dolegliwości. Tak wiem, diagnozę da mi lekarz, ale co kiedy przede mną
perspektywa weekendu, który u mnie oznacza brak dostępu do lekarza. Mam
nadzieję, ze ktoś mi coś podpowie... i martwić się mniej będę.

Chodzi bowiem o ból z lewej strony brzucha, ktory przez ostatni tydzien-dwa
poprzedzony byl dziwnym i nienazwanym uczuciem (cos jakby wzdecie, ale nie to,
jakbym mial pileczke pingpongowa, jakis kamyk w jelicie, ktora czulem gdy
lezalem na lewym boku, nic jednak nie bolalo). A ostatnio pojawily sie tez
zaparcia... No i ten irytujacy bol :/

Dziekuję z góry za jakis uspokajajacy post :)

    • sanis Re: Powiedz dobry człowieku co mi dolega... 28.10.06, 08:40
      Podczas weekendu MUSZĄ przyjąć cie na pogotowiu. Bóle niewiadomego pochodzenia
      musi zdiagnozowac lekarz. Podejrzewam, że krąży po twoim ciele kamień, piasek,
      który może znacznie zaburzac funkcje jelit.
      • wadera3 Re: Powiedz dobry człowieku co mi dolega... 28.10.06, 08:55
        sanis napisała:

        >Podejrzewam, że krąży po twoim ciele kamień, piasek,
        > który może znacznie zaburzac funkcje jelit.

        kamienie zwyczajowo, nie krążą po jelitach:)
        lekarz owszem, ale jeśli dwa tygodnie nie robi autorowi różnicy,
        to dwa dni także,
        mnie sie to kojarzy z kolką gazową, czyli zespołem jelita drażliwego
    • basia310 Re: Powiedz dobry człowieku co mi dolega... 28.10.06, 08:52
      Propnuje zglosci sie na ostry dyzurchirurgiczny badz urologiczny.
      • rosa_de_vratislavia Re: Powiedz dobry człowieku co mi dolega... 28.10.06, 13:20
        basia310 napisała:

        > Propnuje zglosci sie na ostry dyzurchirurgiczny badz urologiczny.


        Jasne, 2 tygodnie nie chciało się iść do lekarza pierwszego kontaktu, a teraz
        pozawracajmy głowę na ostrym dyżurze.
        A może tak poczekac łaskawie do poniedziałku?
        • radeo Re: Powiedz dobry człowieku co mi dolega... 28.10.06, 15:15
          >lekarz owszem, ale jeśli dwa tygodnie nie robi autorowi różnicy,
          >to dwa dni także,

          przez te dwa tygodnie nie bolało, ale było to dziwne uczucie...

          > Jasne, 2 tygodnie nie chciało się iść do lekarza pierwszego kontaktu, a teraz
          > pozawracajmy głowę na ostrym dyżurze.
          > A może tak poczekac łaskawie do poniedziałku?

          Czekam. Mam nadzieję, że dożyję ;)
          • sanis do wadery 28.10.06, 15:57
            Wychodzi na to,ze gastrolog, u którego sie leczylam jest głupszy od Ciebie. Z
            całym szacunkiem :)
            • wadera3 Re: do wadery 28.10.06, 20:58
              sanis napisała:

              > Wychodzi na to,ze gastrolog, u którego sie leczylam jest głupszy od Ciebie. Z
              > całym szacunkiem :)


              może głupszy, może mądrzejszy:)
              a może nieuważnie słuchałaś...po 30 latach pracy dziś sie dowiaduję,
              że po "ciele" kąży kamień...:D
Pełna wersja