problem z zebem....

07.11.06, 21:13
witam, od roku mam cos z zebem. Rok temu zaczal mnie bolec, poszedle mdo
dentysty naprawil mi i byl spokoj. Po miesiacu jak cos jadlem na ta strone
gdzie zab zaczalem odczuwac troche inny smak, cos jakby z zeba mi hmm
wyplywalo. Potem zaczelo mi dziaslo obok niego puchnnac. PRzebilem to sobie i
wyplynal mi z tego plyn. I tak bylo czesto ze musialem sobie dziaslo nacisnac
i wtedy wyplywal jakby z pod zeba plyn. Byłem u dentysty z tym powiedzial zeby
zrobic rentgen. BAbka od rentgena powiedziala ze pod zebem jest ropa.
Poszedlem do dentysty, dentysta powiedzial zeby plukac w rumianku itp i ze
przejdzie... Pytal sie mnie jeszcze czy mnie to boli, ja mowie ze nie boli. I
do tej pory mam taie cos ze jak sobie nacisne dziaslo po prawej stronie to
wychodzi taki plyn i tak czesto jest. Co robic?? Juz rok takie cos mam. Gdyby
to byla ropa albo jakis stan zapalny to bylaby goraczka itp, a nic nie
wystepuje... dodam ze ten plyn brzydko pachnie
    • j2334 Re: problem z zebem.... 07.11.06, 21:22
      bethebest napisał:

      > witam, od roku mam cos z zebem. Rok temu zaczal mnie bolec, poszedle mdo
      > dentysty naprawil mi i byl spokoj. Po miesiacu jak cos jadlem na ta strone
      > gdzie zab zaczalem odczuwac troche inny smak, cos jakby z zeba mi hmm
      > wyplywalo. Potem zaczelo mi dziaslo obok niego puchnnac. PRzebilem to sobie i
      > wyplynal mi z tego plyn. I tak bylo czesto ze musialem sobie dziaslo nacisnac
      > i wtedy wyplywal jakby z pod zeba plyn. Byłem u dentysty z tym powiedzial zeby
      > zrobic rentgen. BAbka od rentgena powiedziala ze pod zebem jest ropa.
      > Poszedlem do dentysty, dentysta powiedzial zeby plukac w rumianku itp i ze
      > przejdzie... Pytal sie mnie jeszcze czy mnie to boli, ja mowie ze nie boli. I
      > do tej pory mam taie cos ze jak sobie nacisne dziaslo po prawej stronie to
      > wychodzi taki plyn i tak czesto jest. Co robic?? Juz rok takie cos mam. Gdyby
      > to byla ropa albo jakis stan zapalny to bylaby goraczka itp, a nic nie
      > wystepuje... dodam ze ten plyn brzydko pachnie



      nie ma sensu tego przeciagac,bo od tego jednego zeba moze przejsc Ci na
      sasiedni,albo nawet do zakazenia jamy ustnej.Koniecznie udaj sie do
      stomatologa,musi to byc oczyszczone z ropy,i to przadnie.Wtedy dopiero mozna
      leczyc.Z ropa nie ma zartow.Skoro ty to czujesz to pomysl sobie ,jak inni moga
      od ciebie ten zapach poczuc.Poki co plukaj czesto jame ustna szalwia.nie
      bagatelizuj tego.
    • dzioucha_z_lasu Re: problem z zebem.... 08.11.06, 00:46
      1. Musisz dostać antybiotyk, żeby usunąć stan zapalny - zwykle przepisuje się w
      takiej sytuacji dalacin - jedna lub dwie serie, KONIECZNIE - bo to zatruwa cały
      organizm

      2. Rentgen zęba i wizyta u chirurga, który określi, czy konieczna jest resekcja
      dziąsła. Być może będzie konieczne usunięcie zęba - ale wcale nie musi tak być.

      Jeśli Twój dentysta tyle czasu pozwala Ci hodować stan zapalny, to jest -
      delikatnie mówiąc - konowałem. Zmień dentystę. Coś takiego jak masz moze
      doprowadzić do zapalenia okostnej - leczenie jest długie i bolesne, uszkadza
      ząb i wywołuje ogólną infekcję całego organizmu. To, że usuwasz ten płyn nie
      jest głupie, tylko musisz do nakłucia używać jałowej igły do zastrzyków i płucz
      nie rumiankiem tylko dentoseptem. Możliwe, że jest potrzebne głebsze
      oczyszczenie, bo po takim czasie masz już na pewno sporą przetokę pod zębem.
      Ale przede wszystkim - antybiotyk!
      • gosiunia1234 Re: problem z zebem.... 08.11.06, 20:11
        mam DOKLADNIE TAKI SAM problem z zebem. DOKLADNIE!!!
        myslalam ze to nic takiego i to bagatelizoewalam chyba przez
        pol roku. ale widze ze to cos powaznego i nie tylko ja mam taki
        problem. mam takie pytanie czy kazdy dentysta powinien sie na tym
        znac/? czy trzeba isc do jakiegos specjalisty? bo ja chodze do
        takiego zwyklego i nie wwiem czy jest taka mozliwosc zeby mi ten
        zabieg jakos popsul... :/ A ile moglby taki zabieg kosztowac
        prywatnie?
        • tigerness.74 Re: problem z zebem.... 08.11.06, 20:26
          Widzisz sama Gosiunia, że bagatelizowanie "pewnych ważnych spraw" bokiem
          wychodzi...Myślenie typu: "poczekamy, samo przejdzie" do czegoś prowadzi-o
          tak...Do pogorszenia stanu wyjściowego...Nie wiem do jakiego specjalisty
          chodzisz-bo ja chodzę do stomatologa wyłącznie prywatnie (chociaż tak jak każdy
          pracujący opłacam składki)-i póki co, mam prawie cały komplet... (pominąwszy 2
          dłutowane ósemki)
        • ola92 Re: problem z zebem.... 08.11.06, 20:34
          Ja jestem właśnie w trakcie leczenia takiego przypadku.Jakiś czas temu wyczułam
          niewielką gulkę nad zębem, którą w pierwszej chwili zbagatelizowałam, bo to nie
          boli, a poza tym nic się z tym nie działo.Kilka dni temu dentystka natychmiast
          mi ten ząb rozwierciła, wyczyściła,zaaplikowała lekarstwo i przepisała Dalacin
          C, który, jak słusznie zauważyła moja przedmówczyni, jest w takim przypadku
          niezbędny.W poniedziałek idę ponownie na dalsze leczenie tego zęba.
          Jesli chodzi o znajomość tematu przez dentystę to uważam, że każdy powinien o
          tym wiedzieć, nie jest to w końcu jakieś nietypowe a poza tym dentyści powinni
          znać się na problemach całej jamy ustnej a nie tylko zębów.Moja dentystka z
          tego co wiem też nie jest wybitną specjalistką w tej dziedzinie a od razu
          zdiagnozowała problem odpowiednio.
          Co do kosztów takiego leczenia to na razie nie wiem ile mnie to wyniesie, bo
          zapłacę dopiero po całkowitym wyleczeniu zęba, ale mogę dać znać jaka to
          kwota.Pzdr.
          • gosiunia1234 Re: problem z zebem.... 08.11.06, 20:45
            no i wlasnie o to chodzi ze ja chodze prywatnie do bardzo dobrego
            dentysty jak mam jakis powazny i skomplikowany problem (taki jak
            nap ostatnio chirurgiczne usuwanie osemeczki ktora mi jeszcze nie
            wyrosla:/) zebym pozniej nie mialam problemow. dlatego sie zapytalam
            czy to cos trudnego bo nie wiem czy isc prywatnie czy nie ale do
            dentysty wlasciwie niewiele gorszego a jednak wiecie jak to jest..

            z opisu oli92 widze jednak ze to nie jest szczegolnie ciezki "zabieg".
            mimo wszystko chyba najwyzszy czas zapisac sie na wizyte!!
        • dzioucha_z_lasu Re: problem z zebem.... 08.11.06, 20:40
          Najpierw trzeba zrobić RTG i zlikwidować zapalenie - receptę na antybiotyk może
          wypisać dentysta. Póżniej należy sprawdzić, jaki jest stan - ja miałam
          szczescie i po antybiotyku wszystko się zagoiło, chociaż została naruszona
          szyjka zęba - za jakiś czas będę musiała coś z tym zrobić - ale ja się tym
          zajęłam szybko. Mój mąż też liczył, że samo przejdzie i skończyło się
          rozcinaniem i czyszczeniem dziąsła - nieprzyjemne, bolesne i w sumie ok. 450
          zł.
          • bethebest Re: problem z zebem.... 09.11.06, 23:21
            hmm plucze od 2 dni dentoseptem i przeszlo mi... nie wem dentysta mowil zeby
            plukac w sumie nie plukalem dopiero teraz zaczalem i jest juz oki chyba. Ale
            stan zapalny bez garaczki itp przeciez dobrze sie czuje itp
            • smolkowicz_a Re: problem z zebem.... 09.11.06, 23:27
              Czasem stan zapalny jest bez gorączki. Idź do innego dentysty, bo zrobi się
              przetoka i ząb trzeba będzie usunąć, nie mówiąc już o tym że będzie to bolesne.
Pełna wersja