za dużo żelaza, czy znacie jakieś domowe

08.11.06, 20:25
sposoby, na "wypłukanie" żelaza z krwi. Jego nadmiar pojawił się po
wielkrotnym podawaniu krwi, w związku z chorobą płytek. Lekarstwo mające
obniżyć poziom żelaza - jest totalnie nieskuteczne. Może ktoś z Was zna jakąś
dietę?
    • j2334 Re: za dużo żelaza, czy znacie jakieś domowe 08.11.06, 20:55
      mamama13 napisała:

      > sposoby, na "wypłukanie" żelaza z krwi. Jego nadmiar pojawił się po
      > wielkrotnym podawaniu krwi, w związku z chorobą płytek. Lekarstwo mające
      > obniżyć poziom żelaza - jest totalnie nieskuteczne. Może ktoś z Was zna jakąś
      > dietę?


      pij duzo herbaty szczegolnie do posilkow,to urudni wchlanianie zelaza z
      produktow zywnosciowych.
      • venus22 Re: za dużo żelaza, czy znacie jakieś domowe 08.11.06, 21:19
        nie wiem czy to pomoze, teoretycznie powinno ale musi to byc prawdziwa herbata
        z gatunku Camelia a nie ziolowe lub owocowe lub Yerba czy Rooibos.

        Venus
        • snajper55 Re: za dużo żelaza, czy znacie jakieś domowe 09.11.06, 00:09
          venus22 napisała:

          > musi to byc prawdziwa herbata z gatunku Camelia a nie ziolowe lub owocowe lub
          > Yerba czy Rooibos.

          Herbata to herbata. Napoje ziołowe, yerba mate to po prostu nie jest herbata.

          S.
    • scept89 Re: za dużo żelaza 08.11.06, 21:54
      Pacjent to miesiaczkujaca kobieta (watpliwe) czy tez nie?

      Przy przeladowaniu zelazem jak np w hemochromatozie skuteczne sa upusty krwi.
      Ale jesli podawano wlasnie krew (dlaczego nie preparaty plytkowe!!!) to wydaje
      sie to przeciwrozumcze.

      Wszystko zalezy od poziomow -> mija sporo czasu zanim stracimy w sposob
      naturalny (np przez przewod pokarmowy) zelazo juz zmagazynowane w organizmie.

      IMHO bez lekarza tego typu rzeczy sie nie leczy, ale jako wstep mozna przejsc na
      diete z niskim poziomem wchlanialnego zelaza -> zwykle ubogo/bezmiesna.

      Pozdr.
      • kk1962 Re: za dużo żelaza 09.11.06, 09:34
        Hm. To ja chyba wreszcie rozumiem, dlaczego moja corka ostatnio
        zupelnie odrzucila mieso i ze nie jest to bunt nastolatki.
        Miala w ciagu ostatniego roku kilkanascie razy podany KKCz.
        Ja gleboko wierze w to, ze organizm sam sie domaga tego, co
        potrzebne i nie chce tego, co mu szkodzi.
        • scept89 potrzeby organizmu 09.11.06, 12:44
          kk1962 napisała:
          > Ja gleboko wierze w to, ze organizm sam sie domaga tego, co
          > potrzebne i nie chce tego, co mu szkodzi.

          Niestyty nie sadze aby to mogla byc prawda, a na pewno nie prawda absolutna.
          Popatrz na:

          - staruszki na 'diecie' herbaciano-herbatnikowej (awitaminozy i niedobory az
          piszcza!)

          - pozeraczy chip'sow i coli

          - pelzajace otyle wieloryby

          - anorektyczki

          - stare wiejskie pomysly na odzywianie: 'chleb z cukrem'

          - roznice w dietach dookola swiata: przekonaj polskiego gorala ze sashimi i
          morskie glony to to czego jego organizm sie domaga (a nie np. golonki z musztarda)

          O ile pewne ciagaty mamy wbudowane (np. pociag do rzeczy slodkich) ma to jedynie
          bilogiczny sens gdy jedynym zrodlem sladkosci sa owoce.
      • mamama13 Re: za dużo żelaza 10.11.06, 18:31
        pacjent ma 80 lat,
        poza problemem z płytkami krwi, jest w doskonałej formie
        żelazo 214 H μg/dL
        podawano parokrotnie KKCz

        Dziękuję za wszyskie informacje.
Pełna wersja