płacz nastolatki...

17.12.06, 09:55
Wyskoczyło jej koło nosa pełno pryszczy....są zaropiałe (boję się ze za
niedługo zleje się to w jeden pryszcz)...nie chce isć do szkoły. Co
zrobić..pójdziemy do dermatologa...ale jaka maść teraz kupić. Wydaje mi się,
że ona jest uczulona na zimno...zawsze w zimie już od małego ma ogromne
kłopoty z twarzą...jak zaradzić na dzień dzisiejszy?
    • shameeka Re: płacz nastolatki... 17.12.06, 14:59
      ja bym jej nie wysylala do szkoly. bo faktycznie to ogromny dyskomfort.a wiadomo jakei sa dzieci- nastolatkowie. zeby potem to sie nie odbylo na poczuciu wartosci.
      aknosan , pasta cynkowa- apteka.
      mozna tez kupic kremy na pojedyncze krosty w drogeriach.
      choc ja bym polecala wybrac sie dzis do apteki i tam zakupic kilka rzeczy zeby to zlagodzic.
      i koniecznie jutro sie wybrac dermatologa
      • pia.ed Re: płacz nastolatki... 18.12.06, 00:02
        Nie wiem czy akurat na to pomoze, ale wiem ze na osuszenie pojedynczych
        pryszczy pomaga posmarowanie ich gruba warstwa pasty do zebow (moze po
        przekluciu i wydezynfekowaniu?). To taka domowa porada, podobno skuteczna.
        • venus22 Re: płacz nastolatki... 18.12.06, 03:41
          no nie wiem czy to taki dobry pomysl aby z powodu pryszczy zostawac w domu.
          wiem wiem 16 lat itd ale sa tacy co maja codziennie naprawde ciezki tradzik
          cala twarz plecy dekolt obsypane i co maja robic?

          a co bedzie jak ja bedzie regularnie wysypywac?

          powinnas udac sie z corka do dermatologa ktory powinien umiec usunac ropne
          pryszcze i przepisze cos doraznego do domu na takie wypadki,
          do drogerii kupic jakis concealer - do zamaskowywania czerwonych plackow, i
          jakis delikatny puder-fluid aby do reszty zamaskowac nieladna cere.

          Venus


          • kugo1 Re: płacz nastolatki... 18.12.06, 12:26
            też miałam takie coś przez jakiś okres tylko mi pryszcze wychodziły na brodzie
            i jak się potem dowiedziałam od dermatologa to była to opryszczka
            • venus22 Re: płacz nastolatki... 18.12.06, 21:59
              opryszczka to raczej nie ropne..

              Venus
    • michunia Re: płacz nastolatki... 20.12.06, 13:52
      olejek z drzewa herbacianego, skuteczny i nie podrazni zwlaszcza w polaczeniu z
      lekami zluszczajacymi, ktore zapisze pewnie dermatolog
      • agucha1712 Re: płacz nastolatki... 20.12.06, 14:34
        bez recepty można kupić maść "benzacne" (jeśli tego wcześniej nie używała to
        5%) , a na dzień taki krem kryjący "excipial" (dostępny jest jasny i ciemny
        oddzień) najlepiej używać go punktowo i wklepywać.
        excipial ok 25zł
        benzacne ok 10zł
        • kwinta5 Re: płacz nastolatki... 21.12.06, 14:48
          cora znajomych stosowała olejek pichtowy, elektryzajcę u kosmetyczki(wysusza )
          koszt 5zet,odstawiła czekolade,żółty ser i piła duuuuuuzo wody.
          ale do dermatologa trzeba.
    • jevii Re: płacz nastolatki... 23.12.06, 11:56
      Oj, sama bym pewnie niechętnie wyszła z domu jak by mnie
      pożądnie wysypało...Słyszałam kiedyś, że dobrze robi
      na cerę [ działa oczyszczająco] picie zaparzonego bratka
      polnego [łatwo w aptece o to], pozatym witamina A+E, oraz
      Biotyna [witamina H] równiż nie zaszkodzą.

      Ewentualnie można spróbować np. Hepar Sulfunis D12, jest to
      lek homeopatyczny więc bez obaw os kutki uboczne - działa
      własnie na zapalenie skóryna.
Pełna wersja