Dodaj do ulubionych

Homo shopiens, czyli mózg na zakupach

04.01.07, 19:14
Ja zawsze jak jestem w sklepie to nie zwracam uwagii na promocje etc. Oceniam
realnie wartość produktu- jeśli zadowala mnie cena nominalna kupuje bez
względu czy to promocja czy nowa kolekcja. Myśle, że gdybyśmy wszyscy się
takimi zasadami kierowali świat był by bogatszy i szczęśliwszy :)

poradnik jak zrobić udane zakupy
Obserwuj wątek
      • jjjnjankowski Re: to tylko mogli amerykanscy naukowcy 07.01.07, 05:23
        campero napisał: o tylko mogli amerykanscy naukowcy nareszcie nauka zajmuje sie real life, tym co najwazniejsze dla czlowieka amerykanskiego, zakupami

        ja, ja, my prawdziwi sophisticated europejczycy niczego nie kupujemy i w tym sie objawia nasza wyzszosc
        jakem byly niderlandzkiej sluzby agent: po takich pogladach poznasz jelenia!
    • nessie-jp Re: Homo shopiens, czyli mózg na zakupach 04.01.07, 23:39
      No, są jeszcze tzw. widnow shoppers, czyli klienci wzbudzający swoje jądro
      półleżące samym oglądaniem i macaniem produktów :))) Kupować już nie muszą -
      satysfakcja została odniesiona, przyjemność odczuto, a sygnał "bólu" wcale się
      nie włącza!
    • maruda.r Homo shopiens, czyli mózg na zakupach 05.01.07, 04:49

      Okazuje się, że decyzja zależy od wyniku potyczki rozgrywanej w mózgu.
      Hedonistyczna chęć posiadania walczy tam z bólem płacenia. Trwa zacięty
      pojedynek między ośrodkami, które wspólnie tworzą swoiste "centrum handlowe".

      ****************************************

      Chyba mam uszkodzony mózg, bo nic w nim nie walczy. Nie mam chęci posiadania
      większej ilości dóbr, niż te, które realnie wykorzystam. Po co mam kupować
      rzeczy, tylko dlatego, że cena ich została obniżona, skoro nie są one mi
      potrzebne? Kupuję więc, gdy zaistnieje potrzeba. Jestem zadowolony z posiadania
      produktu, który odpowiada moim potrzebom. Gdy cena tego produktu przekracza moje
      możliwości finansowe, to go nie kupuję i jest mało prawdopodobne, bym wyładował
      chęć posiadania w kredycie lub zakupie zastępczego szmelcu.

      Mam luksus jeżdżenia może nie najlepszym, ale własnym samochodem, a nie
      pożyczonym z banku. Chodzę we własnych, a nie w bankowych ciuchach i mieszkam we
      własnym, a nie w bankowym mieszkaniu.

    • kijwoko Homo shopiens, czyli mózg na zakupach 05.01.07, 08:10
      " Amerykańscy naukowcy odkryli w mózgu człowieka "centrum handlowe". Decyduje
      ono o tym, czy wyprawa na zakupy kończy się sukcesem, czy nie"

      Mnie sie nasunely nastepujace watpliwosci i pytania:
      Czy w "mozgach" badanych obywateli usa stwierdzono rowniez osrodki pilota od
      telewizora, coca-coli i ropy? (broni masowego razenia nie wspominajac)
      Czy aby sprawdzono dokladnie, czy pacjenci nie pozamieniali sie na "mozgi" ze
      sloneczkiem swiata - ichnim prezydentem?
      I czy na tychze "mozgach" stwierdzono bruzdy glebsze niz na cwiercfunciaku z serem?
    • inzynier2 Emocje decydują o naszych akcjach 05.01.07, 08:51
      pirulo napisał:
      > Ja zawsze jak jestem w sklepie to nie zwracam uwagii na promocje etc. Oceniam
      > realnie wartość produktu

      To nieprawda. Racjonalność to ty możesz wykazywać w dyskusji - mówiąc lub
      pisząc. Działanie podejmujemy w efekcie emocji. To emocje powodują naszą
      aktywność.
    • mifalinka Re: Homo shopiens, czyli mózg na zakupach 09.01.07, 18:11
      pirulo napisał:

      > Ja zawsze jak jestem w sklepie to nie zwracam uwagii na promocje etc. Oceniam
      > realnie wartość produktu- jeśli zadowala mnie cena nominalna kupuje bez
      > względu czy to promocja czy nowa kolekcja. Myśle, że gdybyśmy wszyscy się
      > takimi zasadami kierowali świat był by bogatszy i szczęśliwszy :)
      >
      >

      Oszukuj się, oszukuj...
      Często już wchodząc do sklepu dokonałaś/łeś zakupu.
      Tak właśnie działa podświadomość
    • taj_pan tyrowy przykład ogłupienia człowieka 09.01.07, 23:49
      w hameryce już nie myślą rozsądnie tylko toczą w łepetynach walkę u nas u
      większości jest podobnie lecą do marketa jak muchy do gnoju i myślą, że cuda
      zdobyli. ja nie chodzę do marketów a do sklepu idę z listą zakupów. kupuję to co
      jest mi potrzebne. a że chodzę do moich przydomowych sklepów to i głupot w nich
      żadnych nie ma tylko to co jest człowiekowi potrzebne. jak mam toczyć walkę czy
      kupić marchewkę czy jej nie kupić skoro muszę ugotować zupę. ci hamerykascy
      naukowcy tylko myślą o tym jak z człowieka zrobić durnia i patrząc na
      społeczeństwa ogarnięte marketową manią to im się to udaje. A właściciele
      marketów zacierają łapy i liczą kasiorę
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka