flegmatycznosc

IP: *.p.lodz.pl 04.04.03, 21:37
Nie wiem juz co mam ze soba zrobic,ciagle chodze zaspana,bez kawy nie moge
normalnie funkcjonowac.Robilam sobie badania krwi wyszly bardzo dobre,zadnej
anemii ani podobnych..Mam niskie cisnienie,z przewaznie 100-110/70 a
wyobrazacie sobie 90/60 takie mialam w ciazy..spalam prawie caly
dzien...Lekarz mowi,ze powinnam sie cieszyc,ze to nie nadcisnienie ale ja
naprawde zle sie czuje,czaem do tego wszystkiego boli mnie glowa.
znacie moze jakies skuteczne sposoby na takie stany,(dodam,ze ruchu mam od
dostatkiem0 a moj obecny stan uniemozliwia mi normalne funkcjonowanie
(praca,nauka)do tego zle wygladam mam cienie pod oczmi i kazdy kto mnie
spotyka pyta czy wlasnie wstalm..Pomocy!!
    • Gość: Artur Re: flegmatycznosc IP: *.usask.ca 04.04.03, 22:20
      Nie wiem jaki prowadzisz styl zycia, ale moze to co masz mozesz wyleczyc
      codziennie uprawiajac 30-40 min intensywnej gimnastyki????

      Mowi sie tez ze Chi Kung (taka alternatywna terapia rodem ze wschodu) , jezeli
      masz ochote na cos bardziej egzotycznego, tez pomaga ladnie takim pacjentom jak
      ty. Trzeba sie jej nauczyc pod okiem nauczyciela. Jest to rodzaj przeciagania
      sie z glebokimi oddechami i rodzajem medytacji w tym samym czasie.
      • Gość: Artur Re: flegmatycznosc IP: *.saskatoonhealthregion.ca 04.04.03, 23:52
        Gość portalu: Artur napisał(a):

        > Nie wiem jaki prowadzisz styl zycia, ale moze to co masz mozesz wyleczyc
        > codziennie uprawiajac 30-40 min intensywnej gimnastyki????

        Jest dosc istotna roznica miedzy ruchem w ogole i ruchem intensywnym. Ten
        ostatni jest wydaje sie o lepiej wplywac na dobre samopoczucie i brak zmeczenia.
        Nie ma dobrej definicji na intensywny ruch, ale jest to cos w co wkladasz
        naprawde wiele wysilku i zblizasz sie do granic swoich mozliwosci fizycznych -
        pocisz sie, serce ci przyspiesza, szybciej oddychasz.
        Ruch,taki jak chodzenie czy jazda na rowerze moze byc niewystarczajacy by
        zmienic nastroj i poprawic cienie pod oczami.
        Taki intensywny wysilke daje poprawe po ok 5-7 tygodniach regularnego
        stosowania (co drugi dzien jest dobrym wyborem aby dac sobie dzien na
        regeneracje). Niektorzy potrzebuja pewnego rozruchu na poczatek, np szybko
        chodza zanim zaczna biegac po kilku dniach albo tygodniach.
        • Gość: ada Re: flegmatycznosc IP: *.p.lodz.pl 05.04.03, 10:46
          Dziekuje za odpowiedzi.Ruszam sie duzo;mam male dziecko,ktore zaczyna
          chodzic,poza tym spacery itp.Ale na pewno nie jest too bardzo zintensyfikowany
          ruch "do utraty tchu",nie mam nadwagi tylko to cisnienie mnie meczy..Mysle,ze
          masz racje z tym ruchem,a co myslisz np o basenie? albo aerobiku?chociaz
          tyle,bo narazie kawa,ktora wyplukuje ze mnie wszyskie dobre rzeczy
          • Gość: Artur Re: flegmatycznosc IP: *.ss.shawcable.net 05.04.03, 17:01
            Aerobik jest dobry, ale musisz dobrze dobrac klase i instruktora.
            • Gość: Maria Re: flegmatycznosc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 01:25
              Nie wiem, co może być przyczyną Twojego niskiego ciśnienia, ale radzę, odwiedż
              od czasu do czasu okulistę. Mój tata miał przez całe życie niskie ciśnienie
              (110-120),kawa i dosyć aktywny tryb życia pozwoliły mu zupełnie normalnie
              funkcjonować. Problemy pojawiły się po 70-ce, kiedy zaczął coraz gorzej
              widzieć. Okazało się, że ma zwyrodnienie siatkówki, podobno spowodowane jej
              niedokrwieniem i-jak stwierdził okulista-właśnie niskim ciśnieniem. Niestety, w
              przypadku taty są to już zmiany nieodwracalne i nie do usunięcia. Można było
              temu zapobiec kontrolując stan siatkówki.
              Pozdrawiam :) Maria
        • spector1 Re: flegmatycznosc 05.04.03, 20:49
          Gość portalu: Artur napisał:

          > > Nie wiem jaki prowadzisz styl zycia, ale moze to co masz mozesz wyleczyc
          > > codziennie uprawiajac 30-40 min intensywnej gimnastyki????

          Jaka gimnastyke masz na mysli? Sklon w prawo,sklon w lewo, krazenie tulowia
          itd? Taka gimnastyka byc moze troche poprawi samopoczucie ale w zasadzie jest
          strata czasu.Poza tym nawet taka gimnastyke powinno sie uprawiac zawsze po
          rozgrzewce. Intensywna gimnastyka jest np.wyciskanie stania na rekach z pozycji
          yogi "crow pose" i chodzenie na rekach, przejscie do mostka z tej pozycji,
          poziomka na podlodze,wymyk na drazku itd.Taka gimnastyka nie jest strata czasu.

          > Jest dosc istotna roznica miedzy ruchem w ogole i ruchem intensywnym. Ten
          > ostatni jest wydaje sie o lepiej wplywac na dobre samopoczucie i brak
          > zmeczenia Nie ma dobrej definicji na intensywny ruch, ale jest to cos w co
          > wkladasz naprawde wiele wysilku i zblizasz sie do granic swoich mozliwosci
          > fizycznych -

          Widac,ze w tym zakresie twoja wiedza oparta jest na popularnej teorii
          ksiazkowo-internetowej teoretykow, ktorzy sami nigdy nie byli aktywni fizycznie.
          Intensywny wysilek mozna b.precyzyjnie okreslic biorac pod uwage HRmax,VO2max
          (ktory powinno sie ustalic w tescie a nie obliczac go wg archaicznych, gotowych
          wzorow).

          > Ruch,taki jak chodzenie czy jazda na rowerze moze byc niewystarczajacy by
          > zmienic nastroj i poprawic cienie pod oczami.

          Chodzenie nalezy traktowac jedynie jako przygotowanie do intensywniejszych
          cwiczen.Zapewne twoja sprawnosc fizyczna pozwala ci na jazde ze srednia
          predkoscia 20km/h.Przy takich predkosciach spala sie przy wadze 70kg ok
          300kal/h a genero-wana moc jest rzedu 26W. Podobnie jak chodzenie taka jazda
          spelnia jedynie role rozgrzewki. Jadac z predkoscia 40k/h spala sie 1100cal/h a
          generowana moc jest rzedu 205W czyli 8 krotnie wieksza niz przy 20km/h.

          > Taki intensywny wysilek daje poprawe po ok 5-7 tygodniach regularnego
          > stosowania (co drugi dzien jest dobrym wyborem aby dac sobie dzien na
          > regeneracje).

          Po 7 tygodniach jest poprawa,ale jest to zaledwie wyjscie z dna.
          Prawdziwa poprawa jest po 3-5 latach regularnych cwiczen 5-6 razy w tygodniu.
          Intensywnie powinno sie cwiczyc 2-3x w tygodniu.
          Poniewaz 80% cwiczacej populacji nigdy nie wychodzi poza faze rozgrzewki
          dlatego sa tak marne rezultaty i krazy tyle teorii dostosowanych do lenistwa
          cwiczacych.Znaczenie intensywnego wysilku doceniaja np uczestnicy maratonu w
          NY. Po co np.31834 zawodnikow startowalo w maratonie w New York'u w 2002r? Nie
          sa to ludzie leniwi,glupi czy biedni.Prawie 80% ukonczylo studia wyzsze.
          Startowalo 322 szefow korporacji,1260 prawnikow, 992 ksiegowych, 941 bankierow,
          867 lekarzy,353 naukowcow itd.W ogonie byli:76 bezrobotni,13 politycy (wsrod
          nich G.Kolodko),87 pracownicy fizyczni.Oczywiscie,nie kazdy musi biegac w
          maratonie czy w ogole biegac.
          Wiele osob zadowala sie prawidlowym BMI,ktory czesto nie ma nic wspolnego
          z fitness.Czesto osoby takie maja sporo tluszczu i b.malo masy miesniowej.
          Maja zadyszki, bole glowy,zle sypiaja.
          Sa b.zdziwione jak zmienia sie sich sylwetka i ogolna sprawnosc po
          kilkumiesiecznych cwiczeniach i ile tluszczu zostaje spalone.
          Wiekszosc doroslych nie przekonaja zadne argumenty co do wplywu intensywnych
          cwiczen na ogolne zdrowie. Nic ich nie zmusi do cwiczen - nawet w sytuacjach
          krytycznych np.po zlamaniach cwicza oni na fizjoterapii od niechcenia.
          Szkoda,ze wlasna "wiedze" dotyczaca zdrowia przekazuja swoim dzieciom jedynie w
          postaci techniki mycia zebow czy diety a nie wyrobieniu nawyku cwiczen.U
          otylych,nieaktywnych nastolatekow czy nawet osob w wieku 21 lat wielokrotnie
          zwieksza sie ryzyko reumatyzmu, klopotow ze stawami kolanowymi i biodrowymi w
          pozniejszym wieku.O chorobach serca nie trzeba chyba nikogo przekonywac.
          Nawet zla dieta(ale nie tragiczna)w polaczeniu z intensywnymi cwiczeniami jest
          lepsza b.dobra, naukowo uzasadniona bez cwiczen fizycznych.



          • Gość: Artur Re: flegmatycznosc IP: *.ss.shawcable.net 06.04.03, 07:20
            spector1 napisał:
            Bardzo, ladny post i duzo racji. Widac, ze traktujesz gimnastyke bardzo
            powaznie. Milo sie czyta! (powaznie) Choc ja podchodze do tego w sposob nieco
            zrelaksowany, ale oczywiscie generalnie sie zgadzam.
            Ale poczatek poprawy jest wczesniej niz po latach - juz po kilku tygodniach
            albo po pierwszych miesiacach. Wiec nie jest az tak zle.
            Pozdr.
Pełna wersja