Bardzo malo jem, a prawie nie chudne!

08.01.07, 19:12
Co sie ze mna dzieje. Bardzo malo jem i wylacznie produkty niskokaloryczne.
Zero tluszczow, same warzywa i owoce, a pomimo tego trudno mi schudnac! Przy
takim trybie odzywiania sie powinnam byc chudziusienka! Przy wzroscie 160 cm
waze 51 kg co nie jest duzo i jestem z tego zadowolona. Ale gdy tylko zaczne
"normalnie" jesc automatycznie tyje. Co prawda nie duzo, ale strasznie szybko
o 3 -5 kg. Czy ktoras z was to miala? Jak z tego wyjsc i wyleczyc swoj
organizm aby normalnie funkcjonowal? Nie chce byc chuda. Chce zostac jaka
jestem i jesc normalnie, ale jest naprawde trudno. Ciagle towarzyszy mi panika
ze przytyje...
    • alexxa6 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 08.01.07, 19:18
      widocznie taką masz przemianę materii,zależy też od wieku,w młodym spala się
      szybciej w średni wolniej ,sprawy dziedziczne itp.nie każdy kto mało jest
      automatycznie chudy.
      Jeśli jest się zdrowym to raczej mały problem.


      vanilla-cafe.net/
      • anula36 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 08.01.07, 19:36
        a cwiczysz cos?
        • xyz1205 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 08.01.07, 19:52
          Tak. Codziennie wlaking w parku i 3-4 razy w tyg. pilates.
          • venus22 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 08.01.07, 21:18
            a co w tym dziwnego ze jak zaczynasz "normalnie jesc" to automatycznie tyjesz?
            przeciez twoja dieta to nienormalna glodowka.

            Aby jesc "normalnie i nie tyc" nalezy ustalic taki jadlospis aby zawieral to co
            jest niezbedne do prawidlowego (zdrowego) funkcjonowania organizmui tak aby nie
            czuc ciagle glodu. Inaczej bedzie wiecznie efekt yo-yo.

            a wiec nie jablka i marchewki na przemian z salata,
            tylko kawalek chudego czerwonego miesa z grilla z ziemniakiem z wody albo
            pieczonym i porcja niskoklaorycznej salaty na obiad, rownie zdrowe i
            niskokaloryczne sniadanie i kolacja, a pomiedzy nie podjadac co najwyzej
            chrupac warzywa lub nieslodkie owoce,
            i uprawiac gimnastyke. I porcje nie maja byc jak dla konia.

            a gimnastyka moze powinna byc bardziej forsowna choc raz w tygodniu, np ostra
            jazda na rowerku lub aerobik.
            i jeszcze jedno - przy prawidlowym odzywianiu i rownoczesnej gimnastyce rosnie
            masa miesni wiec waga moze sie podniesc ale to nie jest z tlusczu.

            Wtedy twoja waga sie ustabilizuje.


            Venus
            • ewelka113 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 09.01.07, 12:00
              a ja bym tak chciała przytyć ech...
            • xyz1205 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 09.01.07, 18:55
              Przyznaje racje. W sumie tez tak duzo nie tyje. Moze to tez okres Swiateczny.
              Jak juz wspominalam. Szybko przytyje pare kg ale nie wiecej niz do 55. Ale
              wlasnie te 55 jest jak dla mnie za duzo. Chce utrzymac 50 i niestety za
              rygorystycznie to robie, wiec rozumiem wlasne cialo.
              A co do Twoich rad - owszem chude czerwone mieso itd. jest na pewno zdrowe.
              Tylko jest tez i tak ze kazdy organizm przyswaja co innego. Sa ludzie ktorzy
              tyja od bananow.
              • no1teresa Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 09.01.07, 19:39
                no to poczytaj sobie o diecie zgodnej z grupa krwi, zastosuj i za jakis czas
                donies nam, jak sie sprawdza w twoim przypadku
                • venus22 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 09.01.07, 21:54
                  ""Sa ludzie ktorzy
                  tyja od bananow.""

                  nie "sa ludzie", tylko od bananow KAZDY utyje jesli jesli zje banana ponad
                  swoj kaloryczny dzienny limit. nawet od liscia salaty sie utyje jak go sie zje
                  ponad miare.

                  Nie tyje sie jedynie OD CZEGOS, tylko tyje sie wedle tego ile sie je.
                  Mozna jesc codziennie np. czekolade i cukierki i tyc, a mozna nie jesc slodyczy
                  w ogole i tyc.

                  dlatego bardzo wazny jest jadlospis, i znajomosc co jakie ma wartosci odzywcze,
                  co organizm potrzebuje i ile to co ma kalorii.

                  a dieta z grupa krwi to moim zdaniem kolejny niewiele majacy wspolnego z prawda
                  fad.

                  Venus
                  • venus22 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 09.01.07, 21:56
                    *Mozna jesc codziennie np. czekolade i cukierki i NIE tyc*
                    • bakoma1 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 10.01.07, 08:30
                      to jest zupelnie normalne ze tyjesz jak tylko zaczynasz normalnie jesc. ty byc
                      moze glodu nie odczuwasz ale twopj organizm natychmiast nadrabia to co zabralas
                      mu swoja super dietą. Nie weim ile masz lat ale jesli jestes po 25 roku zycia
                      to raczej ustal sobie zrownowazona NORMALNA diete, 5 malych posilkow wciagu
                      dnia, duzo warzyw, kasz i innych zdrowych rzeczy. Niskokaloryczne produkty to
                      marketing, nic ci to nie da, efelt jojo bedziesz miala juz zawsze. Poza tym
                      twoj strach o przybranie 3 kilogramow, uwierz mi, nie jest nirmalny. czy ty
                      naprawde nie masz innych problemow? jelsi to naprawde twoja obsesja, moze
                      powinnas poszukac głębiej, na pewno o cos chodzi ale nie jest to waga. Mysląca
                      dorosła osoba nie przejmuje się 3 kilogramami na plusie, to jest typowe dla
                      dorastającej natolatki ale nie dla dorosłej kobiety. Obsesyjne myslenie o wadze
                      to choroba,zastanow sie co sie stanie jak przytyjesz te 3 kilo? chlopak cie
                      rzuci? przestaniejsz wydawac sie sobie ładna? zapewniam cie ze osoby postronne
                      nawet nie widza takiej różnicy. 10 kilogramow to jest roznica, a le 3? moim
                      zdaniem masz problem. zycze zdrowia
                      marianna
                      • venus22 Re: Bardzo malo jem, a prawie nie chudne! 10.01.07, 11:42
                        ""Niskokaloryczne produkty to
                        marketing""

                        no, niezupelnie, zalezy co sie przez to rozumie.

                        dla przykladu,
                        kotlet schabowy z kawalkami tluszczu, w panierce i smazony na tlusczu ma wiecej
                        kalorii niz ten sam kawalek obkrojony z tlustych kawalkow i robiony na grillu.
                        tak samo mozna jesc tluste kielbasy, a mozna jesc obrana ze skory pieczona (z
                        minimalna iloscia tluszczu) piers kurczaka lub indyka.
                        na tym m. inn. ma polegac
                        ta "niskokalorycznosc".

                        Venus

Pełna wersja