wada wymowy, fobia...? - sam nie wiem - pomóżcie.

09.01.07, 14:42
Witajcie,

sam nie wiem co mi dolega. Mam 27 lat i panicznie boję się zabierać głoś
przed dużym gronem ludzi. Kiedy przychodzi mi np. przedstwić się podczas
rozpoczynającego szkolenia, mam spocone ręce, cały się denerwuje, a do
tego mój głos - zestresowany, drżący. Wtedy zazwyczaj też zaczyna brakować mi
słów - zaczynam się jąkać. Czuje, ze mnie to wyniszcza od wewnątrz. Nie wiem
co począć, do jakiego specjalisty się udać, czy do logopedy, czy do
psychiatry, czy do psychologa. Proszę pomóżcie.

Dodam tylko, że zupełnie inaczej romawia mi sie w dobrze znanym towarzystwie,
generalnie mówiąc gdy rozmawiam z moją mamą - nie jąkam się, a i ochotę na
rozmowę mam dość dużą.

Pozdrawiam wszystkich piszących,
    • to_jaaa Re: wada wymowy, fobia...? - sam nie wiem - pomóż 09.01.07, 15:03
      zwykła fobia - lęk przed wystąpieniami publicznymi
      psycholog wystarczy
      • alex27oo Re: wada wymowy, fobia...? - sam nie wiem - pomóż 09.01.07, 15:51
        dziekuję za odpowiedz i wsparcie.

        Czy fobia sama w sobie jest uleczalna i w jaki sposób się ją leczy - czy
        stosuje się środki farmakologiczne? - ciekawe, jak wiecie to piszcie. Z góry
        wielkie dzięki.

        pozdrawiam
        • lioninka Re: wada wymowy, fobia...? - sam nie wiem - pomóż 09.01.07, 17:17
          A mnie się wydaje, że "fobia" to za dużo powiedziane w twoim wypadku, nie daj
          sobie tego wmówić. Po prostu brakuje ci pewności siebie, dużo osób tak. Musisz
          sobie uświadomić, że z twoją dykcją wszystko jest w porządku, a cały problem
          polega na tym, że się denerwujesz i wtedy ci nie wychodzi. Im więcej będziesz
          przełamywać lęk i częściej się odzywać- tym lepiej będzie ci szło. Spróbuj się
          z tym zmierzyć i myśl o sobie pozytywnie.
    • alex27oo Re: wada wymowy, fobia...? - sam nie wiem - pomóż 10.01.07, 09:14
      Dziękuje za wszystkie odpowiedzi...

      dodam jeszcze, że sama myśl o potencjalnym zabraniu głosu tak mnie spina i
      wywołuje u mnie tak duży lęk, że nie umiem sobie z tym poradzić... POnadto
      reakcja organizmu - mokre rece, pot, na plecach (praktycznie całe ciało robi mi
      się mokre) i do tego jąkanie...

      Nie wiem co tak naprawdę nakręca moją własną spiralę leku - czy myśl, że się
      jąkam (bo faktycznie czasem się zacinam - bynajmniej tak mi się wydaje,
      natomiast osoby z którymi się spotykam i rozmawiam tak nie uważają) i że w
      chwili zabrania głosu na dużym forum zacznę mówić i wszyscy zauważą, że mam
      wadę wymowy i będą się podśmiewać ze mnie... i przez to właśnie mam lęki przed
      zabieraniem głosu... nie wiem, ach jestem załamany...! ;-) pozdrawiam,

      alex27oo
      • nesca116 Re: wada wymowy, fobia...? - sam nie wiem - pomóż 10.01.07, 11:10
        W gronie swoich bliskich, sąsiadów jestem gadułą jakich mało - taką mam opinię.
        Wszyscy lubią ze mną rozmawiać, wiedzą, że wysłucham i jeszcze coś popaplę.
        Nikt z tych osób nie wie, że mam poważny problem - dokładnie taki jak Ty.
        Wyjście na wywiadówkę poprzedzone jest totalnym stresem, ganianiem do WC, itp.
        Sama myśl, że może coś będę musiała powiedzieć paraliżuje mnie, w dosłownym tego
        słowa znaczeniu. Inne sytuacje nie będę opisywała bo pewno wiesz o co chodzi.
        Nam tylko psychiatra pomoże albo jakaś psychoterapia - nie mam czasu na takie
        wypady dlatego męczę się z tym już dłuuuugo.
        • alex27oo Re: wada wymowy, fobia...? - sam nie wiem - pomóż 10.01.07, 11:54
          Droga nesca116,

          Tobie i sobie bardzo współczuję, bo wiem i odczuwam to na własnej skórze, jak
          bardzo trudne to jest do zniesienia. Czasami nachodzą mnie chwilę zwykłego
          zwątpienia w sens i wartosć życia. Na szczęście w tym wszystkim zapala się raz
          na jakiś czas jakaś lampka nadziei, nadziei na to, że ten stan się kiedyś
          zmieni.

          Teraz myślę, że dojrzałem do wieku, w którym trzeba się za to skutecznie zabrać
          i pozybyć cholerstwa. Zamierzam udać się psychologa (w pierwszej kolejności) a
          jak będzie trzeba to także do psychiatry. Nesca116 - dajmy sobie pomóc. Nie
          wiem skąd jesteś, ale wspólnie zawsze lepiej radzić sobie z problemami. Jeśli
          chcesz o swoich osiągnięciach po spotkaniu z psychologiem i ewentualnym
          psychiatrą dam Ci znać na maila.

          Pozdrawiam wszystkich,

          alex27oo
          • nesca116 Re: wada wymowy, fobia...? - sam nie wiem - pomóż 11.01.07, 13:04
            alex27oo życzę Ci powodzenia. Na pewno można z tego wyjść, wiem to od lekarza
            rodzinnego. Ja niestety na razie nie mam czasu na terapię. Pracuję i mam ogrom
            pracy. Mam to szczęście, że pracuję w domu, umowa o dzieło. Dom, rodzina i takie
            tam inne obowiązki i nie mogę teraz pozwolić sobie na wizyty i specjalisty.
            Oczywiści, że możesz pisać do mnie na adres gazetowy. Jestem ciekawa jak
            przełamiesz tą dolegliwość. Mam podpisaną umowę do lipca, może wówczas coś
            zacznę działać ze swoim lękiem przed publicznością.
            Na forum zaglądam rzadko ale mam ciągły dostęp i będę mogła przeczytać jeżeli
            coś napiszesz.
            Życzę zdrowia i POWODZENIA - najważniejsze, że chcesz to zmienić, to już połowa
            sukcesu.
Pełna wersja