Jak to jest z reanimacją...

IP: *.com / 192.168.4.* 09.04.03, 22:40
Byłem świadkiem zasłabnięcia mężczyzny po zawale, jedna z pasażerek autobusu
podała mu nitrogliceryne, przyjechało pogotowie i go zabrało, na szczęście
nie zatrzymał się, ale nasuneło mi się pytanie: kiedy reanimuje jedna osoba
to na 15 ucisków przypadają 2 wdechy, a jeśli reanimują dwie osoby? W
literaturze spotkałem się z 2 wersjami: na 5 ucisków 1 wdech, lub na 5
ucisków 2 wdechy. Jak to jest?

Pozdrawiam
Andrzej
    • Gość: Doki Re: Jak to jest z reanimacją... IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 10.04.03, 06:42
      Tak bylo- kiedys. Obecnie zaleca sie rytm 15 uciskow - 2
      oddechy niezaleznie od tego czy reanimuje jedna osoba,
      czy dwie.
      Rekomendacje dotyczace reanimacji sa nieco zmieniane co
      2-3 lata w miare pozyskiwania wynikow nowych badan.
      wiecej informacji mozna uzyskac pod www.erc.edu
      • Gość: |andy| Re: Jak to jest z reanimacją... IP: *.com / 192.168.4.* 10.04.03, 17:59
        Dziękuję. Mam jeszcze jedno pytanie: co znaczy, że lek podaje się w bolusie? To
        to samo co podać dawkę ze strzykawki bezpośrednio do żyły/mięśnia bez
        pośrednictwa kroplówki?

        Pozdrawiam
        Andrzej
        • Gość: Artur Re: Jak to jest z reanimacją... IP: *.usask.ca 10.04.03, 18:24
          Gość portalu: |andy| napisał(a):

          > Dziękuję. Mam jeszcze jedno pytanie: co znaczy, że lek podaje się w bolusie?
          To
          >
          > to samo co podać dawkę ze strzykawki bezpośrednio do żyły/mięśnia bez
          > pośrednictwa kroplówki?
          >
          > Pozdrawiam
          > Andrzej
          Tak, ale co planujesz? Najpierw kwas teraz pytanie o reanimacje. Chcesz
          produkowac narkotyki przemyslowo?
          • Gość: |andy| Re: Jak to jest z reanimacją... IP: *.com / 192.168.4.* 10.04.03, 20:07
            Gość portalu: Artur napisał(a):

            > Tak, ale co planujesz? Najpierw kwas teraz pytanie o reanimacje. Chcesz
            > produkowac narkotyki przemyslowo?

            Hehe, nie będę nic produkował, o poparzenia pytałem na wszelki wypadek, a o
            reanimacje z ciekawości (ehh... lekarz to wymarzony zawód)

            Pozdrawiam
            Andrzej
Pełna wersja