jestem zalamana...

23.04.03, 20:21
po pobieznym przegladnieciu postow na tym forum....jestem zalamana.
Wiedza medyczna wsrod bywalcow tego forum jest w powijakach, a co gorsza -
to, ze zwracacie sie z problememi nie tylko banalnymi, ale i bardzo powaznymi
do innych, zamiast szukac pomocy u specjalistow, wynika tez zapewne z
niewydolnosci polskiej sluzby zdrowia.

Nic tylko siasc i plakac.

Jeszcze troche i ktos napisze: "Jak szybko pozbyc sie przerzutow do
pluc.Pilne.Chemioterapie mam za miesiac." czy cos w tym stylu!!!
    • handziaa Do "Gazety"!!!! 23.04.03, 20:30
      ...albo zlikwodujcie to forum, albo zatrudnijcie jakiegos specjaliste
      (heheh..polecam swoje uslugi), bo jest to niestety miejsce, ktore bardziej
      szkodzi niz pomaga!!!
      • Gość: Doki mam pomysl! IP: 217.136.147.* 23.04.03, 21:35
        Zamiast wybrzydzac, wez sie i odpowiedz na pare postow.
        To jest dokladnie to, co robi ekspert. Zobaczysz, jak to
        smakuje. Ja staram sie to w miare moich skromnych
        mozliwosci (czasowych i fachowych) robic. Calkiem za
        darmo. Sprobuj! Moge Ci oddac moja dzialke.
        • handziaa Re: mam pomysl! 23.04.03, 21:39
          Dzieki, dzis mam czas, wiec to zrobilam...
          Czuje sie jak Doktor Judym.
          Ale nie chce, by ktos myslal, ze sie wymadrzam - tylko tyle.
          • Gość: Monika Re: mam pomysl! IP: *.client.attbi.com 23.04.03, 22:32
            Wcale nie mysle ,ze sie wymadrzasz i zgadzam sie absolutnie z twoim
            zdaniem.Posty typu boli mnie zab co robic ,albo caly elaborat opisujacy rozne
            dolegliwosci i pytanie do forumowiczow o to czy powinno sie isc do lekarza to
            jakas paranoja.
            • handziaa Re: mam pomysl! 23.04.03, 22:36
              Gość portalu: Monika napisał(a):

              > Wcale nie mysle ,ze sie wymadrzasz i zgadzam sie absolutnie z twoim
              > zdaniem.Posty typu boli mnie zab co robic ,albo caly elaborat opisujacy rozne
              > dolegliwosci i pytanie do forumowiczow o to czy powinno sie isc do lekarza to
              > jakas paranoja.

              Wlasnie w tym rzecz.
              Najsmutniejsze jest to, ze nawet gdyby tu "doradzal" profesor najlepszej
              uczelni na swiecie, to takie porady sa......mgliste.

              Chcialabym jeszcze dodac, by NIKT nie traktowal tego, co napisza inni (i ja)
              jak wyrocznie.Tylko ewentualnie nakreslenie problemu: tylko tyle!!!

              Ostatnio rozmawialam z kobieta, ktora byla swiecie przekonana, ze WZW typu C
              jest "lepsze" niz typu B, bo tak przzytala w internecie, a jej argument byl
              prosty:"przeciez tam by glupot nie pisali!"

              LUDZIE! WIECEJ ROZSADKU!
              Czy chcecie byc leczeni "zaocznie"?????
              • Gość: Monika Re: mam pomysl! IP: *.client.attbi.com 24.04.03, 06:32
                A nie zapytala czasem o jakies domowe sposoby leczenia? :))))
                • Gość: wdzieczna pacjentk Re: czy forum "zdrowie" ma sens? IP: *.oc.oc.cox.net 24.04.03, 07:32


                  Nie zgadzam sie z handzia.Zeby przyjsc do wniosku, ze ludzie zle dbaja o swoje
                  zdrowie nie trzeba ani forum, ani dyplomu specjalisty. Ubolewaniem i
                  narzekaniem sie tego nie zmieni. To chyba oczywiste.

                  Forum, a wlasciwie jego podpora- Doki, jest potrzebne, pomocne a sama sie o tym
                  przekonalam.

                  Bylam kiedys w powaznym klopocie, diagnoza, ktora mi postawiono powalilaby
                  niejednego [trigeminal neuralgia - pamietasz Doki?: "bola mnie zdrowe zeby?"],
                  tymczasem dzieki przenikliwosci madrego Dokiego, ktory na oczy mnie nie
                  widzial, i mojej przyjaciolki dentystki w Polsce, do ktorej zadzwonilam z
                  daleka, zyje, jestem zdrowa i ani mi w glowie silne oszalamiajace drugi, ktore
                  przepisal mi niefortunny diagnosta i od ktorych dopiero moglam zachorowac!.

                  Wystarczylo pare spokojnych, logicznych slow, zeby zapalilo sie czerwone
                  swiatelko ostrzegawcze: a moze to nie ta choroba? Moze szukac innego
                  rozwiazania (i innego lekarza?). I tak sie stalo.

                  Doki, zawdzieczam Ci bardzo wiele. Nawet nie wiesz, jak wiele.
                  Dziekuje Ci za wszystko. Nie zniechecaj sie takimi uwagami jakta handzi. Twoja
                  tu obecnosc ma sens; pomagasz ludziom z calego swiata, nie widzac ich nawet.
                  Czy to nie wspaniale?
                  • handziaa Re: czy forum 'zdrowie' ma sens? 24.04.03, 10:06
                    Mozesz sie ze mna zgadzac lub nie, ale moje imie moglabys Szanowna Niewiasto
                    napisac z duzej litery.
                    Obrobina kultury "ma sens"!
                    • Gość: beemka Re: czy forum 'zdrowie' ma sens? IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 10:27
                      handziaa napisała:

                      > Mozesz sie ze mna zgadzac lub nie, ale moje imie moglabys Szanowna Niewiasto
                      > napisac z duzej litery.
                      > Obrobina kultury "ma sens"!


                      To z laski swojej, Handziuu (czy dobrze napisalam?) loguj sie z wielkiej (nie
                      duzej) litery. I wtedy wyskakuj z pretensjami.
                      • handziaa Re: czy forum 'zdrowie' ma sens? 24.04.03, 10:31
                        Gość portalu: beemka napisał(a):

                        > To z laski swojej, Handziuu (czy dobrze napisalam?) loguj sie z wielkiej (nie
                        > duzej) litery. I wtedy wyskakuj z pretensjami.

                        Kochana Kobieto! - zaloguj sie ty, skoro potrafisz....Ja niestety nie!
                      • Gość: Handzia Re: czy forum 'zdrowie' ma sens? IP: *.dyn.optonline.net 24.04.03, 10:33
                        Gość portalu: beemka napisał(a):

                        > To z laski swojej, Handziuu (czy dobrze napisalam?) loguj sie z wielkiej (nie
                        > duzej) litery. I wtedy wyskakuj z pretensjami.

                        Mialam taki kaprys, zeby Ci odpowiedziec, choc twoje "pretensje" nie sa tego
                        warte.
                        • Gość: beemka Re: czy forum 'zdrowie' ma sens? IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 10:41
                          Oh, oh, co za szkoda! Gwoli scislosci, to nie ja jestem 'wdzieczna pacjentka',
                          tak tylko odpisalam za nia, bo Twoje pretensje to zwykle czepianie sie. Skoro
                          nie umiesz odeprzec argumentow poprzedniczki, to zwracasz jej uwage na styl
                          wypowiedzi. A fe, to cios ponizej pasa.
                          • handziaa czy "czepianie sie" ma sens? 24.04.03, 10:56
                            Gość portalu: beemka napisał(a):

                            > Oh, oh, co za szkoda! Gwoli scislosci, to nie ja jestem 'wdzieczna
                            pacjentka',
                            > tak tylko odpisalam za nia, bo Twoje pretensje to zwykle czepianie sie. Skoro
                            > nie umiesz odeprzec argumentow poprzedniczki, to zwracasz jej uwage na styl
                            > wypowiedzi. A fe, to cios ponizej pasa.

                            Sama go stosujesz.
                            Nie chcialam "odpierac" argumentow "przeciwniczki", bo moze sie z nimi
                            zgadzalam? Nie przyszla ci do glowy taka mozliwosc?

                            To nie jest "czepianie sie", moja droga.

                            Powoli sie zniechecam do tego miejsca, to tyle.
                            Ale dzieki za "uwagi"
              • Gość: Doki zaoczne leczenie? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.04.03, 08:42
                handziaa napisała:

                > LUDZIE! WIECEJ ROZSADKU!
                > Czy chcecie byc leczeni "zaocznie"?????

                Te tutaj forumowe teksty nigdy nie zastapia normalnej,
                regularnej porady lekarskiej, to jasne. Jednakowoz dla
                pacjenta jest tylko jedna wazna choroba- jego wlasna.
                Chca sie czegos o niej dowiedziec, uciszyc lek przed
                nieznanym. A ze nie zawsze zrecznie ujmuja to w slowach,
                albo nie funkcjonuja optymalnie. Pewnie, ze niektore
                problemy moga powodowac, ze sie usmiechniesz, albo
                zirytujesz, ale czy w Twoim gabinecie jest inaczej?
                Poza tym lekarze, nie tylko zreszta w Polsce, raczej
                rzadko umieja sie z pacjentem komunikowac. Pacjent
                wychodzi od lekarza oglupialy od nadmiaru lub niedomiaru
                informacji, od tego, czego nie zrozumial. Jeden otwiera
                google'a, inny pyta tutaj. Co Ci szkodzi odpowiedziec,
                jesli to komus pomoze? I to nie jest zadne Judymowanie, a
                chocby nawet, to co?
                • kamea7 Re: zaoczne leczenie? 24.04.03, 08:55
                  No wlasnie, lepiej pytac i wiedziec , niz bladzic w nieswiadomosci.
                  Moga byc Google, moga byc ksiazki, moga byc porady babki Zielinskiej, moga byc
                  odpowiedzi od Doki, dlaczego nie? Co to komu szkodzi?
                  Pozdrowienia dla Doki:-))))
                • handziaa Re: zaoczne leczenie? 24.04.03, 10:03
                  Troche opacznie mnie zrozumieliscie.
                  Wpadlam na to forum ot tak - z rozmachu i tylko przerzucialm kilka postow.
                  Rozumiem, ze dla pacjenta wszystko jest wazne - takze porada na forum czy cos w
                  tym stylu.

                  Po pierwsze - nie zauwazylam (pewnie dlatego, ze poczytalam tylko posty bez
                  odpowiedzi), ze "udziela sie" tutaj ktos z wyksztalceniem medycznym.
                  Po prostu odnioslam (byc moze) mylne wrazenie, ze to forum to cos jak rozmowy
                  pan w kolejce do sklepu - czyli przekazywanie sobie z ust do ust kolejnych,
                  niekoniecznie prawdziwych bzdur.

                  Po drugie - nie smieje sie z problemow pacjentow, to pewne.Takich rzeczy, jak
                  podejscie do pajcenta i jego stosunek do wlasnej choroby nie musisz mi
                  tlumaczyc.Gdy poswiecialam wiecej czasu na przeczytanie postow, to naprawde
                  doceniam to, co robisz.I zauwazylam, ze ludzie tutaj podchodza powaznie do
                  tego, co pisza (mialam "wpadke" z "czyszczeniem jelit"...hehehe)

                  Ale jedno jest pewne: z sluzba zdrowia i dostepem do lekarzy specjalisto jest w
                  Polsce zle. W tej kwestii niech nikt mnie nie przekonuje, ze nie mam racji.I to
                  forum(a raczej problemy na nim omawiane) jest tego kolejnym dowodem
                  Pozdrawiam. Tez w miare mozliwosci postaram sie odpowiedziec na niektore
                  problemy, ale nie jestem alfa i omega, a wprowadzac kogos w blad tez nie
                  zamierzam.Tylko tyle.
                  • Gość: Doki i to jest bardzo sluszna konkluzja IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.04.03, 10:12
                    handziaa napisała:

                    > Po prostu odnioslam (byc moze) mylne wrazenie, ze to
                    forum to cos jak rozmowy
                    > pan w kolejce do sklepu - czyli przekazywanie sobie z
                    ust do ust kolejnych,
                    > niekoniecznie prawdziwych bzdur.

                    Zaskakujace, jak niektore internetowe fora lacza ludzi.
                    Tworza sie "communities"- patrz np niedawna "awantura o
                    e-dziecko".


                    > Ale jedno jest pewne: z sluzba zdrowia i dostepem do
                    lekarzy specjalisto jest w
                    > Polsce zle. W tej kwestii niech nikt mnie nie
                    przekonuje, ze nie mam racji.I to
                    > forum(a raczej problemy na nim omawiane) jest tego
                    kolejnym dowodem

                    Dokladnie. A forum jest takim malutkim plasterkiem na te
                    wielka rane, by ujac rzecz obrazowo.

                    PZDR
                    • handziaa Re: i to jest bardzo sluszna konkluzja 24.04.03, 10:24
                      Tak wiec pozdrawiam Cie Doki - troszke ci "pomoge", choc wiem, ze ten plasterek
                      na "rany" polskiej sluzby zdrowia nie zastapi profesjonalnego opatrunku,
                      zwlaszcza jezli obrazenia sa duze.

                      Pozdrawiam raz jeszcze i zycze sukcesow w pracy!
                  • Gość: beemka do Handzii IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 10:35
                    Nikt opacznie Cie nie zrozumial tylko Ty od razu wyjechalas z drwina i
                    szyderstwem, jakie to nasze spoleczenstwo glupie. Nie dziw sie wiec takim
                    reakcjom. Nastepnym razem zanim cos napiszesz to nie przegladaj 'pobieznie'
                    postow i nie wydawaj blednych sadow - na forum istnieje niepisana zasada, zeby
                    nie zabierac glosu jak nie ma sie nic do powiedzenia. Nie wmawiaj nam teraz,
                    ze ktos zle zrozumial Twoje intencje, bo jak wrocisz do swojego pierwszego
                    postu to zrozumiesz, dlaczego list Twoj zostal odczytany tak a nie inaczej.
                    Napisalas co myslalas, teraz sie nie wykrecaj.

                    I do Dokiego - serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz cieplo dziekuje za Twoje
                    porady. Dzieki nim nie dalam zbic sie z tropu niejednemu lekarzowi.

                    Beemka.
                    • handziaa Do Beemki 24.04.03, 10:40
                      Ale ta zasada dziala w obie strony - jesli widze post o takiej a nie innej
                      tresci, to mam prawo pomyslec wlasnie tak, a nie inaczej.

                      A po drugie - jesli odebralas to jako "drwine i szyderstwo", to przepraszam,
                      gdyz nie bylo to moja intencja.

                      Chcialam dobrze, a jesli tego nie zauwazasz, to mi przykro.

                      Wyciagne wnioski, to pewne.

                      Ale i Ty zanim "wyskoczysz" do kogos, by logowal sie z duzej litery, sprobuj
                      sama tak zrobic.Powodzenia!
                • Gość: Ima Re: zaoczne leczenie? IP: 217.97.128.* 24.04.03, 10:18
                  Gość portalu: Doki napisał:

                  Pacjent wychodzi od lekarza oglupialy od nadmiaru lub niedomiaru
                  > informacji, od tego, czego nie zrozumial. Jeden otwiera
                  > google'a, inny pyta tutaj. Co Ci szkodzi odpowiedziec,
                  > jesli to komus pomoze? I to nie jest zadne Judymowanie, a
                  > chocby nawet, to co?

                  Zgadzam sie z tym.
                  Czesto jakies pytanie przychodzi do glowy po wyjsciu z gabinetu lekarza, a
                  nastepna wizyta jest np za miesiac.

                  Rozsadni ludzie na pewno nie chca sie leczyc zaocznie tak samo jak nie pojda do
                  znachora lub innego magika. Jednak czesto jest tak,ze dbanie o zdrowie odsuwa
                  sie na dalszy plan/co z kolei o rozsadku nie swiadczy ale o tym przekonujemy
                  sie pozniej / po rodzinie, pracy, ktorej utrata wlasnie grozi itp. Zanim
                  czlowiek dojrzeje do wizyty u specjalisty / a takze zdobedzie skierowanie i
                  odczeka czesto w kilkutygodniowej kolejce /szuka porad gdzie tylko moze. Wiec
                  sie nie zlosc Handziuu, OK?
                  • handziaa do Imy i reszty 24.04.03, 10:29
                    Js sie nie zloszcze, to pewne.

                    Tylko zastanowilam sie przez chwile, czy takie "cos" ma w ogole sens (teraz
                    widze, ze raczej tak)

                    Po prostu zgodnie z zasada "primim non nocere", czyli po pierwsze nie szkodzic,
                    mialam watpliowsci, a przeciez lepiej je miec i wyjasnic. Taka dyskusja tez
                    jest potrzebna.

                    Obawialam sie przez moment (jak to wyjasnialam Dokiemu), ze tutaj po prostu
                    dziala cos na ksztalt kolka "samopomocy" pacjentow.Tylko tyle.

                    I jeszcze zaznaczam, ze mam taki styl wyrazania mysli, ze moze sie wydawac
                    niektorym (jak Kamei) lekko agresywny, ale sama bym go raczej okreslila
                    jako....niewinnie prowokacyjny!
                    • Gość: Ima Re: Ima do handzii IP: 217.97.128.* 24.04.03, 17:07
                      handziaa napisała:

                      > Js sie nie zloszcze, to pewne.

                      Moje nie zlosc sie oznaczalo: zostan z nami plasterkuuu i badz taka jaka
                      jestes !
                      • handziaa Re: Ima do handzii 24.04.03, 17:12
                        Gość portalu: Ima napisał(a):

                        > Moje nie zlosc sie oznaczalo: zostan z nami plasterkuuu i badz taka jaka
                        > jestes !

                        Oj..dziekuje bardzo - juz sie prawie poplakalam, ze jestem taka "zla"!!!!

                        Oczywiscie, ze zostane.Moze nie tak "intensywnie", jak przez ostatnie dwa dni,
                        ale bede tu zagladac.
                        Ja naprawde lubie pomagac (o ile mam taka mozliowsc), tylko sie musze
                        nieco "utemperowc" stlistycznie, bo chyba pisze gorzej niz mowie!
                        Pozdrawiam serdecznie....
                    • Gość: Młot_na czarownice Re: do Andzi "lekarki" IP: *.acn.pl 27.04.03, 22:56
                      handziaa napisała:

                      > Js sie nie zloszcze, to pewne.
                      >
                      >
                      >
                      > Po prostu zgodnie z zasada "primim non nocere", czyli po pierwsze nie
                      szkodzic,
                      >
                      PRIMIM ???? N N czy PRIMUM N N ????? ....ty się nie złościsz a ja tak, bo
                      nie wiem. Wiecej takich lekarzy jak srandzia a świat bedzie jeszcze
                      straszniejszy
    • handziaa raz jeszcze... 24.04.03, 11:04
      Tak wiec tych , ktorych nieopatrznie urazilam (i odebrali moje uwagi bardzo
      osobiscie) przepraszam.

      Jest troche w tym mojej winy, gdyz nie "przestudiowalam" miliarda postow przed
      napisaniem postu (ale sama zaznaczylam: "po pobieznym przegladnieciu..."), co
      nie znaczy, ze nie mam prawa wyrazac opinii.

      A liczba osob, ktore "skoczyli mi do gardla" jest niejako na moje wlasne
      zyczenie...

      Nastepnym razem kazdy wyraz przed napisaniem przemysle sto razy, zeby kogos
      nieopatrzenie nie urazic, bo co jak co: ale to nie jest moim zamiarem...

      • jollka Re: raz jeszcze... 24.04.03, 15:35
        handziaa napisała:

        > Tak wiec tych , ktorych nieopatrznie urazilam (i odebrali moje uwagi bardzo
        > osobiscie) przepraszam.
        >
        > Jest troche w tym mojej winy, gdyz nie "przestudiowalam" miliarda postow
        przed
        > napisaniem postu (ale sama zaznaczylam: "po pobieznym przegladnieciu..."), co
        > nie znaczy, ze nie mam prawa wyrazac opinii.
        >
        > A liczba osob, ktore "skoczyli mi do gardla" jest niejako na moje wlasne
        > zyczenie...
        >
        > Nastepnym razem kazdy wyraz przed napisaniem przemysle sto razy, zeby kogos

        Twoją wypowiedź przeczytałam juz wczoraj nie było jeszcze żadnego wpisu. Bardzo
        mi się nie podobała. Ta w wątku "kolagenoza" również. Byłaś niegrzeczna, bardzo.
        Podpisuje się w całości pod krytycznymi uwagami pod Twoim adresem. Zwłaszcza
        beemki.
        Wątpię czy ktoś zechce skorzystać z Twojej porady. Tak naprawdę to uważam, że
        sama jej potrzebujesz (z pewnego zakresu medycyny.)
        > nieopatrzenie nie urazic, bo co jak co: ale to nie jest moim zamiarem...
        >
        • handziaa do Jollki 24.04.03, 16:03
          tym razem jestem zalamana postwa niektorych...Przepraszam i sie tlumacze, a wy
          nadal sie czepiacie...

          Co widzisz w tym wpisiem niegrzecznego i agresywnego????(bo na ten sie
          powolywalas)
          "Szczegoly prosze.
          Kolagenoza to nie choroba, a grupa chorob, do ktorej zalicza sie m.in: toczen
          trzewny, sklerodermie i wiele, wiele innych"

          Czy rzeczowe pytanie o sprecyzowanie problemu uwazasz za niegrzecznosc?
          Czy lepiej zostawic ten wpis i te kobiete bez jakiejkolwiek reakcji?
          Ty nie zareagowalas wcale.

          jesli tak, to naprawde "jestem zalamana..."
          Widzisz - ja juz rozumiem specyfike tego miejsca, juz wiem, jak
          trzeba "udzielac porad". Pytanie tylko - czy bede miec ochote.
          Chwilowo mam troche czasu i moglabym cos tam komus doradzic...
          • Gość: beemka Re: do Jollki IP: *.acn.waw.pl 24.04.03, 16:45
            handziaa napisała:

            > tym razem jestem zalamana postwa niektorych...Przepraszam i sie tlumacze, a
            wy
            > nadal sie czepiacie...

            Handziuu,
            'Czepiamy sie', bo Twoje przeprosiny to jakas farsa. Z jednej strony
            przepraszasz, ale za chwile rzucasz nastepna zlisliwosc. Tak sie nie robi.
            >
            > Widzisz - ja juz rozumiem specyfike tego miejsca, juz wiem, jak
            > trzeba "udzielac porad". Pytanie tylko - czy bede miec ochote.
            > Chwilowo mam troche czasu i moglabym cos tam komus doradzic...

            Doceniam, ze ktos bez zobowiazan udziela darmowych porad, tak, jak robi to
            Doki :-) Chwala Mu za to. Natomiast nie lubie, kiedy robi sie to z laski,
            wybrzydza i daje do zrozumienia, ze odpowiedz na list jest niazasluzonym
            zaszczytem. Skoro nie masz na to ochoty, to nie rob tego. Oszczedz nam tylko
            zlosliwych komentarzy. Z zasady unikam lekarzy, ktorzy sa niegrzeczni, nawet
            jesli sa 'darmowi'. Stac mnie na szczescie na taki luksus.
            Z gory dziekuje za laski, jakimi w wolnej chwili moglabys mnie obdarzyc.
            Dziekuje, ale nie. Doki robi w kulturalny sposob i jesli starczy Mu czasu i
            checi na odpowiadanie na moje pytania, to z checia skorzystam z Jego pomocy.
            • handziaa Do Beemki 24.04.03, 16:56
              Wiec jeszcze raz przepraszam za "zlosliwosci".
              To dla mnie nauczka na przyszlosc, jak formulowac swoje mysli, by nie byly one
              blednie odebrane.

              Tylko to, co piszesz jest dla mnie bardzo przykre.
              Nie robie tego ani "z laski", ani w zadnej innej przyczyny , ktora wymieniasz.
              Wczoraj wpadlam tu, bo mialam czas i zrobilam male "zamieszanie".
              Troche bezmyslnie, przyznam, ale skruche okzalam juz sto razy.
              Dzisiaj "zamieszanie" naprawiam, bo tez mam wolna chwile.

              To nie jest farsa.
              Teraz naprawde rozumiem.
              No coz...ja wiem, ze nie mialam zlych intencji, a co wy na to powiecie...trudno.

    • handziaa i jeszcze dodam.. 24.04.03, 17:06
      I jeszcze dodam, ze pisze tutaj dzisiaj tylko dlatego, ze chce
      niejako "naprawic" to, co wczoraj moglo kogos urazic.

      Nie chce tutaj nikogo zastepowac, tym bardziej Dokiego, ktory ma wieksze
      doswiadczenie nia ja. I pewnie wiecej czasu i ochoty (i naprawde chwala mu za
      to), bo ma cierpliowsc wyjasniac kazdy problem niejako "od podszewki".

      "Narozrabialam" i chce teraz wyjasnic, ze po prostu mam taki styl pisania. To
      nie jset kwesia mojej niegrzecznosci w stosunku do ludzi, czy innych negatywow,
      jakie probujecie mi przypisac.

      Po czesci jest mi teraz wstyd, po czesci przykro za taki "odbior"

      I to by juz bylo naprawde na tyle.Chce miec po prostu czyste sumienie, ze nie
      obrazilam i urazilam nikogo, a tych ktorzy sie tak poczuli przeprosilam.

      • Gość: Ima Re: i jeszcze dodam.. IP: 217.97.128.* 24.04.03, 17:22
        Handziuu - plasterkuu,
        Nie musisz wcale przepraszac i usprawiedliwiac sie. Jesli ktos Cie zle odebral
        to jego bląd. Badz sobą i juz.
    • Gość: moboj Re: jestem zalamana... IP: *.magma-net.pl 24.04.03, 20:11
      handziaa napisała:

      > po pobieznym przegladnieciu postow na tym forum....jestem zalamana.
      > Wiedza medyczna wsrod bywalcow tego forum jest w powijakach

      nie każdy jest lekarzem, prawda?

      > Jeszcze troche i ktos napisze: "Jak szybko pozbyc sie przerzutow do
      > pluc.Pilne.Chemioterapie mam za miesiac." czy cos w tym stylu!!!

      bez przesady. twoim zdaniem ludzie są aż tak głupi?
      • handziaa do Moboja 24.04.03, 20:18
        ..juz wyjasnilam, ze to bylo zdanie spontaniczne i bardziej zaczepne....(jak
        wiele innych)
        I sam zobacz - wiekszosc postow z "problemami" to watki z 1-5 odpowiedziami, a
        ten ciagnie sie i ciagnie...

        Wcale nie uwazam, ze ludzie sa glupi (w koncu nie ma ponoc glupich pytan..),
        ale zauwazylam tylko, ze z nasza SLUZBA ZDROWIA jest cos nie tak, skoro ludzie
        pisza na forum o tak waznych problemach....tylko tyle.Czytaj troche bardziej
        dokladnie.

        Juz sil nie ma wyjasniac...
        Sama sobie piwa nawarzylam (piszac kierujac sie emocjami), to je teraz spijam z
        gorycza i cierpliwie tlumacze kazdemu, o co mi chodzilo....Pozdrawiam.
        • Gość: republik-anka do haandzia IP: *.we.client2.attbi.com 24.04.03, 20:41
          Zrozumialam twoj post dokladnie i zgadzam sie. To zupelnie cos innego jesli
          ktos prosi o dodatkowe informacje od innych, ktorzy mieli podobny problem
          medyczny bo wtedy czasami mozna nawet lekarza sporo nauczyc a co innego pytanie
          o diagnoze( "boli mnie bardzo watroba od 3 miesiecy... czy mam isc do
          lekarza??"). Tym ostatnim moge odpowiedziec: smaruj sie jajkami lub gryz slome
          jesli nie chcesz isc do lekarza - efekt bedzie taki sam!!
          • handziaa od Handzia 24.04.03, 21:00
            Gość portalu: republik-anka napisał(a):

            > Zrozumialam twoj post dokladnie i zgadzam sie. To zupelnie cos innego jesli
            > ktos prosi o dodatkowe informacje od innych, ktorzy mieli podobny problem
            > medyczny bo wtedy czasami mozna nawet lekarza sporo nauczyc a co innego
            pytanie
            >
            > o diagnoze( "boli mnie bardzo watroba od 3 miesiecy... czy mam isc do
            > lekarza??"). Tym ostatnim moge odpowiedziec: smaruj sie jajkami lub gryz
            slome
            >
            > jesli nie chcesz isc do lekarza - efekt bedzie taki sam!!


            ...wlasnie o to mi chodzilo!!!!!!

            Wpadlam ot, tak i co widze? "mam angine czy brac antybiotyki?" lub "mam
            gronkowca, laryngolog powiedziala ze to normalne, ale jak wytepic to
            paskudztwo?"
            Absolutnie nie szydze z ludzi, ale takie posty sa, to jest faktem,o czyms
            swiadcza i co wiecej........pozostaja bez odpowiedzi!!!

            A jak juz zareagowalam (fakt...troche pospiesznie i dosc dosadnie), to wszyscy
            skoczyli mi do gardel....
            To nie jest wymadrzanie sie ani "laska", po prostu poczulam sie w obowiazku...

            Dopiero pozniej zauwazylam, ze jest tu jeden dobry "duszek" - Doki, ktory
            cierpliwie tlumaczy coponiektorym zawilosci medycyny.....Ludzie! Takiego
            czlowieka powinniscie po rekach calowac!Ma chlopak czas, ochote...brawo! Tylko
            podziwiac!(ale wszystkich nie moze "obskoczyc"....niestety)

            Tak wiec pozdrawiam serdecznie wszystkich i zycze milego wieczoru!
        • Gość: Zosia Re: do Moboja IP: *.kutno.mediaclub.pl 24.04.03, 20:43
          Witaj Handziu ! Nie załamuj się. Będę wdzięczna jak udzielisz odpowiedzi na
          niecierpiące zwłoki zapytanie.Dziś udzielisz nam odpowiedzi ze swojej
          dziedziny, a jutro Ty możesz mieć problemy z dziedziny prawa, budownictwa,
          kuchni itp. , wówczas formuowicze chętnie podzielą sie swoją wiedzą.Występują
          tu ludzie o różnych zawodach i są życzilwi dla naszych problemów.
          Głowa do góry. Pozdrawiam Zosia.
          • handziaa do Zosi 24.04.03, 21:03
            Gość portalu: Zosia napisał(a):

            > Witaj Handziu ! Nie załamuj się. Będę wdzięczna jak udzielisz odpowiedzi na
            > niecierpiące zwłoki zapytanie.Dziś udzielisz nam odpowiedzi ze swojej
            > dziedziny, a jutro Ty możesz mieć problemy z dziedziny prawa, budownictwa,
            > kuchni itp. , wówczas formuowicze chętnie podzielą sie swoją wiedzą.Występują
            > tu ludzie o różnych zawodach i są życzilwi dla naszych problemów.
            > Głowa do góry. Pozdrawiam Zosia.

            Dziekuje.
            Postaram sie cos tam naskrobac w miare skromnych mozliwosci.
            Pozdrawiam serdecznie - jesli chodzi o prawo i budownictwo to jestem "zielona"
            jak trawka na wiosne, wiec z pewnoscia ktos mi sie kiedys
            odwdzieczy....Pozdrawiam serdecznie.

        • Gość: moboj Re: do Moboja IP: *.magma-net.pl 24.04.03, 21:58
          handziaa napisała:

          > ..juz wyjasnilam, ze to bylo zdanie spontaniczne i bardziej zaczepne....(jak
          > wiele innych)
          > I sam zobacz - wiekszosc postow z "problemami" to watki z 1-5 odpowiedziami,
          a
          > ten ciagnie sie i ciagnie...

          > Wcale nie uwazam, ze ludzie sa glupi (w koncu nie ma ponoc glupich pytan..),
          > ale zauwazylam tylko, ze z nasza SLUZBA ZDROWIA jest cos nie tak, skoro
          ludzie
          > pisza na forum o tak waznych problemach....tylko tyle.Czytaj troche bardziej
          > dokladnie.

          alez ja przeczytałam bardzo dokładnie. tyle że mnie też poniosły emocje. wolno
          mi, prawda?
          a że ze służbą zdrowia jest coś nie tak to prawda. sama ostatnio
          chciałam "wysępić" skierowanie na zwykłą morfologię, bo w karcie wyraźnie stoi,
          że ostatnią robiłam dwa lata temu no i niestety: poszłam na badanie za wlasną
          kasę.
          ja jestem logopedą, więc miałam na studiach trochę zajęć z medycyny, dużo o tym
          czytam, trochę się orientuję i rozumiem co się do mnie mówi. ale wiem, ze wiele
          osób wychodzi z gabinetu lekarskiego z mętlikiem w głowie. tak nie powinno być.


          > Juz sil nie ma wyjasniac...
          > Sama sobie piwa nawarzylam (piszac kierujac sie emocjami), to je teraz spijam
          z
          >
          > gorycza i cierpliwie tlumacze kazdemu, o co mi chodzilo....Pozdrawiam.

          też pozdrawiam.
          • pinkink Re: do Moboja 25.04.03, 02:26
          • gefiltefish Handziu, 25.04.03, 02:57
            jestes arogancka, pyskata i bardzo egocentryczna osobka.

            Co wiecej - mam jakies dziwne przeswiadczenie, ze nie jestes lekarzem. Byc moze
            jestes studentka, badz uczennica szkoly pielegniarskiej.
            Ale to kim naprawde jestes juz nie nalezy do rzeczy i pewnie malo kogo
            interesuje.

            Twoje napasci slowne przeplatane z kolei goraczkowym kajaniem sie i wylewnymi
            przeprosinami nosza znamiona powaznych klopotow z kontrolowaniem wlasnych
            emocji. Potocznie nazywa sie to niezrownowazeniem. To cecha nastolatek. Z tego,
            na szczescie, najczesciej sie wyrasta.
            Byloby duzo gorzej, gdybys istotnie byla dorosla i zajmowala sie leczeniem
            ludzi.

            Nie jest to mile, co pisze i zdaje sobie z tego sprawe. Robie to jednak po to,
            zebys przestala sie miotac w te i wewte , pomyslala, ze czytaja Cie rowniez
            wrazliwi ludzie, i tak jak Ty, nie lubiacy kiedy im mowic, ze sa tepi,
            niekulturalni czy wprost glupi.

            Chce dodac, ze nie pisze tego po to, zeby uruchomic kolejny show w Twoim
            wykonaniu, z calym asortymentem inwektyw i zaprzeczen, ale to zdaje sie, jest
            nieuniknione...
            Baw sie wiec dalej, ale czemu na tym forum?
            • handziaa Panie Szanowny Zlota Rybko 25.04.03, 12:39
              Alez oczywiscie ma Pan "Zlota" racje.

              Jestem licencjonowanym urynoterapeta i krajowym konsultatntem w sprawie wlewow
              doodbytniczych z dyplomem Akademii Medycznej w Nowosybirsku.Moim profesorem byl
              nieodzalowany Kaszpirowski.

              Mialam kaprys tu cos napisac,bo poczulam, ze moge coc dodac, a ze wzbudzialam
              AZ takie emocje....cala przyjemnosc po mojej stronie.

              W gruncie rzeczy nikomu krzywdy nie zrobilam - nikt z zaszytym omylkowo w
              brzuchu skalpelem po "wizycie" forumowej chodzil nie bedzie.

              A nikogo do nieczego przekonywac juz nie bede,tym bardziej do mojego
              wyksztalcenia, bo mi sie po ludzku dzisiaj nie chce, a i sensu w tym dzialaniu
              nie widze.
              pozdrawiam wszystkich.
    • lastka Re: Handziu :)) 25.04.03, 11:09
      To nie jest tak jak myślisz. Leczę się od wrzesnia w ciągu tych kilku mieisięcy
      leżałam w szpitalu 5 razy, odwiedzam kolejno różnych specjalistów i co i nic.
      Pisząc tutaj mam nadzieję, że znajdzie się ktoś kto miał podobny problem i
      wskaże mi być może jakiegoś dobrego specjalistę który go wyleczył. Bo wiesz
      chodząc tak do tych lekarzy gdzie jeden np, wypisuje receptę na betaserc i
      inkasuje 70 zł, gdzie tyle samo kosztuje w/w lek, następny wypisuje kolejną
      receptę i bierze za to 60 zł wyp. notropil za 160 zł, a jeszcze inny wypisuje
      bilobil i za to życzy sobie 70 zł. To coś tu chyba nie tak?
Pełna wersja