Dodaj do ulubionych

Nikt nie umie mi pomóc :(

26.02.07, 12:11
Od miesiąca mam zawroty głowy, spię na stojąco, totalna niemoc, czuję jakby
moje ciało chwiało się wewnatrz, czasem krew z nosa, wymioty, przede
wszystkim ten nieustajacy helikopter w głowie...byłam juz u wszystkich
lekarzy: neurologa, laryngologa etc..wszytsko wychodzi dobrze...ja czuje, ze
moj stan jest krytyczny..co mam robić..gdzie mam iść...???
Obserwuj wątek
    • tezkinga Re: Nikt nie umie mi pomóc :( 26.02.07, 12:45
      Przede wszystkim zrobic morfologie-moze masz anemie? Mozesz tez byc odwodniona
      jesli wymiotujesz i masz biegunke, w moim przypadku odwodnienie przejawia sie
      tym ze jak wstaje to przez kilka sekund huczy mi w glowie i nic nie widze.
      Dobre jest tez badanie na poziom elektrolitow- u mnie wychwycilo spadek poziomu
      potasu co moglo sie skonczyc tragicznie. Ale odpowiedz sobie na pytanie co sie
      stalo miesiac temu, w jakich okolicznosciach sie to zaczelo.
    • justka78 Re: Nikt nie umie mi pomóc :( 26.02.07, 13:09
      Dokładnie tak, jak mówi Kinga, zastanów się, co poprzedziło wystąpienie tych
      ataków. Może brałaś jakieś leki? (przeciwdrgawkowe, nasenne, przeciwbólowe,
      uspakajające) Może przypominasz sobie jakis epizod z alkoholem? Na ogół przy
      takich zawrotach trzeba wykluczyć dolegliwości ze strony kręgosłupa szyjnego,
      hormonalne, hematologiczne, bakteryjne i wirusowe.
      • kleopatra80 Re: Nikt nie umie mi pomóc :( 26.02.07, 13:26
        Anemii nie mam, morfologai wyszła dobrze. Miesiąc temu pzreprowadziłam sie do
        nowego mieszkania, którego nie znosze od samego poczatku...parę razy mocno się
        zdenerwowałam, ale miałam bardziej nerwowe chwile w moim zyciu...potas,
        wiecznie mam braki potasu w organizmie, ale dlaczego Ci wszyscy lekarze tylko
        rozkladają ręce? Czy mam się udac do lekarza medycyny naturalnej albo jakigos
        cudaka? Nawet nie moge pisać, wszystko mi się przewraca przed oczami :(
      • ddb2 Re: Nikt nie umie mi pomóc :( 26.02.07, 20:49
        Wiele lat temu mialam podobne przezycie, tez zwiazane z przeprowadzka. Byl to
        dla mnie wielki stres, z ktorego nie zdawalam sobie sprawy. Mialam poczucie
        wielkiego zagrozenia i dyskomfortu psychicznego. Mialam tak silne zawroty
        glowy, ze poruszalam sie trzymajac sie scian. Balam sie sama wyjsc na ulice,
        zeby nie upasc. Pomogla psychoterapia, ktora trwala ok 4 m-cy. Potem byla
        budowa nowego, wlasnego domu, w ktora tak sie zaangazowalam, ze zapomnialam o
        tamtym stresie i wszystko ustapilo.
        Po kazdym spotkaniu z psychoterapeuta wracalam szczesliwa i radosna do domu,
        bez sladu zawrotow glowy. Oczywiscie nastepnego dnia sie znow pojawialy, ale
        swiadczylo to o tym, ze te dolegliwosci byly na tle emocjonalnym.
    • astro_glide Re: Nikt nie umie mi pomóc :( 27.02.07, 01:13
      Nie jestem lekarzem i tylko mam skonczona zawodowke ,ale wiem ze masz
      depresje.Choroba ta jest czesto zle zdiagnozowana przez lekarzy i ma tyle
      roznych objawow ze sie biedaki gubia .Depresje miala moja zona i bylo calkiem
      podobnie .Wszystko ja bolalo ,od brzucha konczywszy na malym palcu od
      nogi.Miala robione roznorakie wyniki ,ktore wszystkie wychodzily poprawnie .Po
      jakims czasie jedna lekarka miala troche wiecej rozumu i postawila na depresje
      (stres).Byla na tabletkach kilka lat i nie lekko bylo jej zejsc z tych
      prochow .No ale lepiej tak niz meczyc sie z chorobskiem .Zdecydowanie
      potrzebujesz pomocy i duzo zrozumienie ze strony bliskich .Powodzenia .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka