Gość: wyczerpana
IP: *.ipt.aol.com
30.04.03, 10:57
Czy ktoś słyszał o tym syndromie? Bardzo bliska mi osoba wydaje się
przejawiać wszystkie symptomy, a ja jestem na granicy załamania nerwowego.
Czy istnieje już polska nazwa BPD? Czy ktoś to w Polsce leczy? Czy istnieją
jakieś grupy wsparcia, choćby w Internecie?
Dla tych, którzy nie zetknęli się dotąd z charakterystyką BPD, ale być może
podobnie jak ja cierpią z powodu bycia w związku z osobą przejawiającą BPD,
tłumaczę z anglojęzycznej strony typowe "symptomy" bycia w podobnym związku.
Jeśli któryś z czytelników ma podobny do mojego problem, bardzo proszę o
kontakt.
CZY JESTEŚ W ZWIĄZKU Z OSOBĄ CHORĄ NA BPD?
*Czy często ukrywasz co tak naprawdę myślisz albo czujesz, ponieważ boisz się
reakcji tej osoby i wydaje ci się, że po prostu nie jest to warte strasznej
awantury i zranionych uczuć, co by z pewnością nastąpiło? Czy podobne
zachowanie stało się dla ciebie tak automatyczne, że czasem masz problem z
odpowiedzią na pytanie, co tak naprawdę myślisz lub czujesz?
*Przez większość czasu masz wrażenie, że chodzisz po cienkim lodzie, i że
nieważne co byś powiedział/powiedziała czy zrobił/zrobiła, zostanie to
przekręcone i użyte przeciwko tobie?
*Jesteś oskarżany/a i krytykowany/a o wszystko, co nie układa się w waszym
związku, nawet, jeśli nie ma to najmniejszego sensu.
*Jesteś celem intensywnych, a nawet mających cechy przemocy ataków gniewu,
które nie mają żadnego sensu, na przemian z okresami kiedy ta druga osoba
zachowuje się całkowicie normalnie i okazuje ci miłość.
*Masz poczucie, że jesteś obiektem manipulacji, że jesteś kontrolowany/a, a
czasem nawet, że ta druga osoba cię okłamuje.
*Masz wrażenie, że osoba, na której ci zależy, widzi cię albo w całkowicie
czarnych albo całkowicie jasnych barwach, bez żadnej strefy pośredniej.
Pragniesz, żeby ta druga osoba traktowała cię tak jak dawniej, kiedy wydawało
się, że cię kocha i uważa cię za cudownego człowieka i wszystko układało się
wspaniale.
*Masz poczucie, że ta druga osoba to Doktor Jekyll i Mister Hyde: w jednej
chwili osoba kochająca i troszcząca się o ciebie, w następnym momencie ktoś,
kogo nie rozpoznajesz, bo zachowuje się tak złośliwie. Zastanawiasz się,
które z tych wcieleń jest prawdziwe. Masz nadzieję, że to tylko taki okres,
który minie - ale to nie mija. Masz wrażenie że twoje uczucia wysłano na
przejażdżkę kolejką górską, której punkty wysokie są niebosiężnie wysokie
(wszystko układa się wspaniale), a te niskie nieprawdopodobnie niskie (jesteś
w rozpaczy, depresji, i masz poczucie żałoby po utracie związku, który
wydawało ci się, miałeś/miałaś).
*Boisz się prosić o coś w związku, bo w odpowiedzi możesz usłyszeć, że jesteś
za bardzo wymagający/a, albo coś jest z tobą nie tak. Możesz też usłyszeć, że
twoje potrzeby są nienormalne albo nieważne.
*Zastanawiasz się, czy tracisz kontakt z rzeczywistością, ponieważ ta druga
osoba nieustannie podważa albo odrzuca twój punkt widzenia. Na dodatek, ta
druga osoba w obecności innych zachowuje się całkiem normalnie, więc nikt ci
nie wierzy, kiedy opowiadasz, jak jest naprawdę.
*Masz poczucie, że nigdy niczego nie robisz tak jak należy, a kiedy w końcu
czasem udaje ci się zrobić coś dokładnie tak, jak ta druga osoba sobie tego
życzyła, ona znienacka zmienia swoje oczekiwania. Zasady zmieniają się jak w
kalejdoskopie, i nieważne, co robisz, nie możesz tej drugiej osoby zadowolić.
Czujesz się bezbronny/a i masz poczucie, że jesteś w pułapce.
*Bywasz oskarżany/a o rzeczy, których nigdy nie zrobiłeś/aś ani nie
powiedziałeś/aś. Przez większość czasu czujesz się niezrozumiany/a, a kiedy
usiłujesz coś wyjaśnić, ta druga osoba cię nie słucha.
*Ta druga osoba zawodzi cię raz po raz, a kiedy próbujesz zerwać związek, ona
na różne sposoby usiłuje cię zatrzymać - może stosować wszystkie chwyty od
deklaracji miłości i obietnic "zmienię się" do oczywistych gróźb w
rodzaju "już nigdy nie zobaczysz dzieci" albo "nikt cię nigdy nie pokocha tak
jak ja".
*Masz problemy z zaplanowaniem czegokolwiek, np. wspólnych wyjść na
okolicznościowe przyjęcia, ponieważ ta druga osoba ma humory, bywa impulsywna
i nieprzewidywalna. Czasem nawet wymyślasz dla niej usprawiedliwienia, żeby
ochronić jej wizerunek w oczach innych - albo żeby przekonać samego/samą
siebie, że takie zachowanie jest normalne.
*Przeczytałeś/przeczytałaś powyższą listę i pomyślałeś/pomyślałaś: "O Boże,
nie miałem/am pojęcia, że są inni, którzy przechodzą przez to samo, co ja, i
że to ma swoją nazwę: "Borderline Personality Disorder".
BŁAGAM, jeśli ktoś może mi podać miarodajną odpowiedź na pytanie, czy coś
podobnego można w jakikolwiek sposób leczyć... proszę o wypowiedź. Będę
również niezmiernie wdzięczna, jeśli odezwie się ktoś, kto jest w związku z
osobą cierpiącą na BPD. Może będziemy mogli sobie dodać nawzajem otuchy.
Pozdrawiam,
wyczerpana