Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już siły.

08.03.07, 16:32
Mam normalnie takiego zajoba, że aż mnie to już dziwi.
Tak panicznie boję się raka i śmierci, że nie mogę normalnie funkcjonować.
Wyobrażam sobie własną śmierć, to, że musiałabym zostawić męża, którego
bardzo kocham i odejść, a on pewnie o mnie zapomni i znowu się ożeni i będzie
szczęśliwy beze mnie.Nie mam już siły.
Ciągle się boję, że mam raka.Nie potrafię uczyć się bo i po co, skoro trzeba
umrzeć.W sumie jestem po szkole, ale chciałam się nauczyć angielskiego.
Ciągle latam do lekarzy, wydaję kasę, zamiast przeznaczyć na jakieś
przyjemności.Wmawiałam sobie już tyle śmiertelnych chorób, że ciężko zliczyć.
Wiem, że niektórzy mogą drwić z moich objawów, dlatego piszę na tym forum.
Być może znajdzie się ktoś kto mi pomoże.
Nie chcę brać żadnych leków.Chcę zrozumieć siebie i umie zwalczyć te lęki.
Nawet nie chcę myśleć o tym co mogą czuć osoby naprawdę chore.
Pozdrawiam was wszystkich

Może to nie jest odpowiednie forum do moich problemów, ale może ktoś mi
pomoże.
    • green_land Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 08.03.07, 20:30
      No cóż, skoro lekarze Ci nie pomogli, pozostaje chyba tylko liczyc na siebie:)
      Mogę sobie wyobrazic, jak Ci potwornie ciężko, naprawde można zwariowac. Ale
      bardzo wiele ludzi odczuwa podobny lęk. Nawet faceci, których nigdy bym o to
      nie podejrzewała chwilami panikują.
      Możesz spróbowac szczerze odpowiedziec sobie na pytanie, ile z Twoich strachów
      się spełniło. Wypisz je wszystkie. A potem na osobnej kartce wypisz wszystko
      to, czego się obawiałas, a nie sprawdziło się. I co dzień, ile tylko Ci się
      razy przypomni, odpowiadac sobie na to samo pytanie - czy warto się tym
      zadręczac. Możesz ułożyc sobie modlitwę (jak nie jesteś wierzącą nie szkodzi)
      np. : Jestem spokojna, szczęśliwa, zdrowa. Moje lęki odchodzą, nie boje się
      już, wierzę,że mam w sobie siły, które pomogą mi zwalczyc każdą przeciwnośc
      losu. Itd. Swietne przykłady są w książkach Peale'a Moc pozytywnego myślenia
      czy Uwierz i zwyciężaj.
      A może jednak jakaś dobra psychoterapia? Może Hellingerowska?
      Długo to już trwa?
      • anula36 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 08.03.07, 20:51
        ja bym jednak postawila na wizyte u psychiatry,leki + terapie.
        to jest jakas kosmiczna nerwica lekowa. Tu zrozumienie siebie nie wystarczy.
        • jeanne72 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 08.03.07, 21:17
          Zgadzam się, chyba sama nie dasz sobie z tym rady. Nie chcesz brać żadnych
          leków, ale chyba jakieś środki antydepresyjne też by się jednak przydały.
          Chcesz marnować sobie życie? Lepiej zgłoś się do psychiatry.
      • owocoskala Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 15.03.07, 12:56
        > Możesz spróbowac szczerze odpowiedziec sobie na pytanie, ile z Twoich
        strachów
        > się spełniło. Wypisz je wszystkie. A potem na osobnej kartce wypisz wszystko
        > to, czego się obawiałas, a nie sprawdziło się. I co dzień, ile tylko Ci się
        > razy przypomni, odpowiadac sobie na to samo pytanie
        bardzo mądre rady green-land :) A najdziwniejsze jest to że te najgorsze rzeczy
        są często właśnie nieprzewidywalne i spadają zupełnie znienacka, tak że te
        nasze lęki to całkowita strata czasu. Szybciej dopadnie nas ciężka nerwica niż
        nowotwór. Ja też mam takie obawy choc faktem jest że sa one podsycane przez
        otoczenie np. lekarzy rzucających takie przypuszczenia bez żadnych badań no i
        mieliśmy rzeczywiście śmierci w rodzinie z tego powodu w ostatnich latach.
        Nawet u mojego kota podejrzewano ostanio raka i wcale się to nie sprawdziło.
    • eciepecie8 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 08.03.07, 21:40
      nie zrozumiesz siebie piszac na forum - wizyta u psychologa nieodzowna
      • snajper55 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 08.03.07, 22:36
        eciepecie8 napisała:

        > nie zrozumiesz siebie piszac na forum

        Tu często nawet innych zrozumieć nie można. :(

        S.
    • aldara.35 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 13.03.07, 18:04
      Oj lenka dobrze Cie rozumiem Miałam to samo.Lęk przed nowotworem to
      carcinofobia,niestety sama raczej nie dasz rady,dobry psychoterapeuta moze Ci
      pomóc. Uzmysłowiłam sobie ze nadal to mam!Pa
    • ja27-09 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 13.03.07, 18:49
      Lenka, mam to samo, doskonale Cię rozumiem. Może jakiś klub założymy ;))
      Zaczęłam już z tymi moimi lękami coś robić. Poprosiłam o pomoc, bo sama z sobą
      nie mogłam już wytrzymać.
      Możemy o tym porozmawiać na priva jeśli chcesz. Napisz na gazetowego.
    • pilicka1 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 13.03.07, 18:52
      Czy mogę rozmawiać z Panią przez Skype? proszę o odpowiedź,pozdrawiam
      • ja27-09 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 13.03.07, 19:32
        Czy pytanie było do mnie??
        Jeśli tak, to może lepiej przez GG. Mój nr 7519101. A jeśli nie, to trudno...
        • doras75 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 13.03.07, 23:29
          mam to samo :-( mam juz sama siebie dosć, ciagle mnie coś boli i ciągle myslę
          ze to juz koniec, że jestem chora ... teraz wmawiam sobie nieuleczalne
          przewlekle zapalenie trzustki, a lbo je naprawdę mam.
          nie mam juz siły, życie mi ucieka na ciągłym mysleniu i strachu .. mam
          kochanego meża i córeczkę, oni też nie maja juz do mnie siły !
          • maszya Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 14.03.07, 01:06
            eh ja tez. witajcie w klubie. musze sobie zrobic bana na forum zdrowie...
            • nikitka5 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 14.03.07, 08:49
              u mnie najgorsze jest to, że po przeczytaniu jakiegoś posta albo oglądnięciu
              czegos w tv dotyczącego chorób, potrafię zaraz to podciagnąc pod siebie i w
              dodatku zaraz po jakims czasie mam takie same objawy :-( np wczoraj
              przedwczoraj czytałam post o suchości w ustach i wczoraj miałam obłozony język
              i wszystkie inne objawy tam opisane !!
              co ze mna jest nie tak ?
              • green_land Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 14.03.07, 15:48
                Wychodzi na to,że Twój organizm doskonale odgaduje Twoje "pragnienia choroby".
                Już tu o tym pisałam : facet był w lesie na grzybach, poczuł ukłucie w łydkę
                zobaczył żmiję i wystapiły u niego wszystkie objawy, takie jak po ukąszeniu
                przez zygzakowatą: duszności itp. Szybko do szpitala. Tam pooglądali ranę,
                wypytali pacjenta i podali jakiś zastrzyk z niczym. Facet "wyzdrowiał". Okazało
                się,że nic go nie ukąsiło, po prostu zadrapała go gałązka, a jego umysł resztę
                sobie dopowiedział. I tak to właśnie czasami wygląda:)

                Pozdrawiam serdecznie
                • nikitka5 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 14.03.07, 18:03
                  dzieki, pocieszyłaś mnie ;-)
    • anita676 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 14.03.07, 18:49
      Ja tez tak mam :-(

      Siła naszego umysłu potrafi działać cuda i rzeczy straszne także. Znam kobietę,
      która chorowała od lat na chorobę przewodu pokarmowego, przewlekła i chyba
      nieuleczalną. Jakiś czas temu trafiła do grupy testującej nowy lek. Nie
      wiedziała, że otrzymuje placebo, czyli substancję obojętną. W kilka miesięcy
      zniknęły u niej wszystkie objawy choroby. Mogła normalnie wszystko jeść.
      Niestety, gdy dowiedziała się, że przyjmowała placebo choroba wróciła do niej.
      Nie wiem, normalnie nie wiem jak to możliwe, ale tak jest.
      Człowiek potrafi wmówić sobie najgorsze świństwo i być chorym z urojenia. Ale
      pewnie za sprawą podobnych mechanizmów może też podnieść się z ciężkiej choroby.

      Ja również szukam recepty jak wyjść z tych lęków, ale bez leczenia
      farmakologicznego.
      • ja27-09 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 14.03.07, 21:02
        Terapia, połączona z lekami. Nie żeby jakieś zaraz psychotropy, ale łągodne leki
        wyciszające. A może to zwyczajna hipochondria?? ja nawet mam schizę do tego
        stopnia, że boję się wymówić słowo RAK na określenie zwierzęcia, bo zaraz
        wywołuje we mnie skojarzenia. W dodatku maniacko czytam o nowotworach w
        internecie. To nie jest zdrowe i ja sobie sama z tym nie poradzę...
        • barbara9923 Re: Strach przed chorobą, śmiercią.Nie mam już si 19.03.07, 18:24
          Droga Lenko!
          Moja siostra miala podobne objawy,strach przed choroba,smircia,cisnienie
          skakalo do gory i wogole nie chciala isc do lekarza,nie bylo mowy.Po pol roku
          stan sie tak pogorszyl,ze myslala o samobojstwie.Wtedy wzielam ja na sile do
          lekarza.Bala trzy miesiace w szpitalu.Teraz jest wszystko ok.Jest
          radosna,pogodna,spiewa,nie mysli o zadnej chorobie.Radze Ci jak najszybciej
          skontaktowac sie z neurologiem lub psychiatra.Szpital nie bedzie konieczny,ale
          otrzymasz lagodne leki nowej generacji,ktore nieuzalezniaja.Jezeli tego nie
          zrobisz,doprowadisz sie do glebokiej depresji nawet nie bedziesz wiedziala
          kiedy.
          Pozdrawiam Cie .Barbara
Pełna wersja