ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.03, 10:19
Mam pytanie do lekarzy. Czy antyperspiranty w tym popularne ostatnio i
skuteczne (co zawsze budzi nieufnośc) MIKRONIZOWANE SOLE ALUMINIUM (prep
Vichy), które skutecznie zatrzymują potliwość - mogą wywołać stany rakowe,
czy to dobrze, że skóra wchłania taką chemię? To, że preparaty dopuszczane są
do sprzedaży, wcale nie usypia mojej czujności. Co o tym piszą w pismach
medycznych, bo zawartośc ulotek reklamowych nie jest żadnym źródłem
informacji. Dzięki za odpowiedź.
    • Gość: Artur Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie IP: 192.219.119.* 08.05.03, 16:57
      Sprawa aluminium od czasu do czasu wraca i jest ponownie rozwazana. W tym
      momencie uwaza sie, ze aluminium nie jest grozne, ale jutro moze bedziemy mieli
      inna opinie. Kosmetyki, tak juz bardziej ogolnie potrafia zawierac wiele
      karcynogenow - srednia na produkt to chyba dwa. Ich stezenie jest jednak bardzo
      niskie. Wiec wiekszosc rzadow i agencji majacych za zadanie ochrone konsumenta
      przymyka na to oko i nie reguluje ich zawartosci. Czesc z nich jest dodawana
      celowa przez producenta z uwagi na ich inne cenne wlasnosci w produkcie
      finalnym a czasem dlatego ze nie da sie ich uniknac w produkcji. Czasem nawet
      produkt surowy kosmetyczny jest nimi zanieczyszczony. Np lanolina czesto
      zawiera DDT, ktore owce pobieraja ze srodowiska i akumuluja w siersci. Pudry
      masowo zawieraja talk, ktory tez moze w warunkach doswiadczalnych spowodowac
      raka. Wreszcie slynne ostatnio ftalany sa odpowiedzialne za roznego rodzaju
      aktywacje hormonalne i byc moze poprzez swoja powszechna obecnosc w szamponach
      przyspieszaja dojrzewanie plciowe dziewczynek obserwowane na przestrzeni
      ostatnich kilku dekad. Ftalany sa tez czestym skladnikiem kremow (niekiedy jest
      ich w kremie az 15% dlatego,ze ladnie zmiekczaja skore). W Europie umowy
      przewiduja wycofywanie ftalanow, choc trudno mi powiedziec na jakim jestesmy
      tam etapie, w Ameryce zamierzaja je dalej dodawac.

      Czyli najlepiej nic nie uzywac, ale powiedz to kobietom, a jak nie bedziesz
      uzywal antytranspirantow to cie nawet moga wylac z pracy.


      • luisssa Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie 08.05.03, 22:17
        Przy okazji zapytam: orientujesz sie moze, na czym wlasciwie polega dzialanie
        antyperspirantow? Bo ja odnosze wrazenie, ze na zatykaniu porow, przez ktore
        powinien wydostac sie pot. Na pewno wiele osob zauwazylo podczas mycia pach,
        jak trudno jest taki antyperspirant zmyc!

        luisssa
        • albertynka Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie 08.05.03, 23:48
          używam od dawna tylko specjalnych preparatów przeciwpotnych, bezzapachowych i
          niealergizujących
          są one niestety trochę drogie ale zamawiam je sobie u dystrybutora tych
          preparatów , ma on także wszelkie szampony, odżywki , pasty do zebow bez
          fluoru, itd mogę użyczyć kontaktu
          pzdr

          albertynka@gazeta.pl
          • Gość: mirka Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.03, 11:34
            po pierwsze - dzieki Arturze za odpowiedz, jest tak jak przypuszczalam:
            wlasciwie to niewiele wiemy o wplywie kosmetykow na nasze cialo, niestety nie
            zawsze cena (wysoka) za kosmetyk oznacza wieksze bezpieczenstwo stosowania..

            po drugie: do albertynki - a jaka jest marka tych produktow?
    • tessa13 Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie 09.05.03, 14:41
      Witaj,

      czy przez antyperspiranty można nabawić się raka nie wiem; w każdym razie sole
      aluminium mogą uszkodzić wątrobę (to nie jest moja fantazja, to jest fakt). Jak
      działają antiperspiranty: sole aluminium ściągają pory, zwężają i blokują
      kanały potowe, równocześnie zagęszczając pot. Ta metoda jest w każdym razie
      niezgodna z naturą, bo organizm po prostu _musi_ się pocić.

      Moim zdaniem dezodoranty i antyperspiranty dostępne w handlu są w ogóle
      niepotrzebne, jeżeli usuwa się włosy pod pachami i nie zapomina się o
      regularnym myciu. ;-))) Ja z powodu uczulenia dezodorant od lat robię sama (z
      czasem nawet mąż przeszedł na kosmetyki z mojej produkcji), bo w ten sposób
      przynajmniej wiem, czym się opryskuję/smaruję... Przepisy są bardzo proste a
      wszystkie składniki można dostać w drogerii, zielarni lub w aptece. Spróbujcie -
      polecam!

      Odświeżający i dezodorujący puder

      Do słoiczka nasypać/nalać

      50 gram talku
      15 gram glinki białej (kaolin)
      5 gram tlenku cynku (ZnO)
      6 kropelek olejku miętowego

      zakręcić i dokładnie wymieszać. Nakładać wacikiem albo pufą do pudru. Tak na
      marginesie: ten puder jest w lecie świetny do stóp; zwłaszcza jeśli nosi się
      buty na bosą stopę...

      Dezodorant aloesowy

      Już sam aloes jest naturalnym dezodorantem: odświeża, nie blokuje kanałów
      potowych, działa przeciwbakteryjnie (tzn. nieprzyjemny zapach od początku nie
      ma szansy) i przy okazji wspaniale pielęgnuje. Można używać samej galaretki
      aloesu albo zrobić następującą mieszankę:

      Garść liści szałwii (zmiejsza pocenie!) pokroić, zalać szklanką wrzącej wody i
      odstawić na 10 minut. Przelać przez sito, ostudzić i przelać 80 ml do szklanej
      miseczki. Dodać 10 ml galaretki aloesowej, 20 ml 70 %ego alkoholu, 5 kropelek
      olejku z lawendy i 2 kropelki olejku z drzewa herbacianego. Dokładnie wymieszać
      i przelać do butelki z rozpylaczem albo do pustej (oczywiście wymytej)
      buteleczki po Roll On. Jeżeli ktoś lubi, może także dodać 2-3 kropelki
      ulubionego olejku, np. różanego albo cytrynowego.

      Pozdrawiam

      Tessa
      • Gość: Artur Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie IP: *.ss.shawcable.net 09.05.03, 14:51
        tessa13 napisała:
        >
        > 50 gram talku
        > Pozdrawiam
        >
        > Tessa
        >

        Widzisz, nawet robiac wlasne preparaty sie nie ustrzeglas. Talk jest
        na "czarnej liscie" jak pisalem wyzej.

        Artur
        • tessa13 Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie 09.05.03, 15:29
          > Widzisz, nawet robiac wlasne preparaty sie nie ustrzeglas. Talk jest
          > na "czarnej liscie" jak pisalem wyzej.

          Nie do końca się z Tobą zgadzam... Owszem, znam literaturę i badania na ten
          temat i wiem, że talk _może_ być rakotwórczy, ale "może być" nie znaczy "jest"!
          Tylko od talku, zwłaszcza jeśli chodzi o tak minimalne ilości i zastosowanie
          zewnętrzne, raka się bez odpowiedniej predyspozycji nie dostanie. Zgadzam się z
          Tobą jedynie pod aspektem wdychania talku i możliwego raka płuc czy krtani, ale
          i to tylko jeżeli chodzi o talk zawierający włókna azbestowe. Jeśli mnie pamięć
          nie myli, używanie talku zawierającego włókna azbestu jest w produkcji
          kosmetyków, itd., już od dokładnie 30 lat zabronione.

          Jeżeli ktoś nie chce używać talku przy produkcji "domowych" kosmetyków, może to
          oczywiście zastąpić mąką kukurydzianą - ja niestety nie mogę, bo jestem i na
          nią uczulona... ;-)

          Pozdrawiam

          Tessa
          • Gość: Artur Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie IP: *.ss.shawcable.net 09.05.03, 16:14
            Byly tez doniesienia na temat talku kosmetycznego i zwiekszonego ryzyka raka
            jajnikow. Ale, mozna sie zgodzic, ze waga dotychczasowych dowodow nie daje nam
            100% dowodow, ze talk jest zly. Pruderyjne podejscie to oczywiscie przestac
            uzywac talk ale mozna tez zaakceptowac fakt jego uzywania.

            Poprzednio zapomnialem jeszcze dodac opini o metalach ciezkich uzywanaych w
            roznego rodzaju podkladach i pudrach. 100 lat temu uzywano do tego celu olowiu.
            Obecnie jest juz zbyt duzo doniesien na temat szkodliwosci olowiu by go
            bezkarnie dokladac do kosmetykow. Wiec producenci stosuja inne metale ciezkie,
            ktore jako malo znane nie zostaly jeszcze zupelnie przebadane.
            Ale na zdrowy rozum to te inne metale ciezkie sa tak samo szkodliwe jak olow.
            • tessa13 Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie 09.05.03, 17:02
              > Byly tez doniesienia na temat talku kosmetycznego i zwiekszonego ryzyka raka
              > jajnikow.

              Wiem... Ale jeżeli chodzi Ci o wyniki badań z roku 1997: one dotyczyły raka
              jajników u kobiet, które używały dezodorantów intymnych zawierających talk. Po
              co kobiecie utrzymującej higienę coś takiego potrzebne - diabli wiedzą... *lol*

              > Pruderyjne podejscie to oczywiscie przestac
              > uzywac talk ale mozna tez zaakceptowac fakt jego uzywania.

              Tak! Są tylko te dwie możliwości: albo konsekwentnie przestanie się używać
              wszystkiego, co zawiera nawet minimalne ilości talku, albo używa się go dalej.

              > Poprzednio zapomnialem jeszcze dodac opini o metalach ciezkich uzywanaych w
              > roznego rodzaju podkladach i pudrach.

              OK, metale ciężkie to znów inny temat. Jak nie używają ołowiu, to czegoś innego
              i to nie tylko w podkładach ale i w cieniach do powiek, pomadkach, itd. Tutaj
              też nie pomogą kosmetyki "z łona natury", bo w naturalnych pigmentach zawsze są
              metale ciężkie... Jeśli nie ołów to co innego. Do tej pory dozwolone są np.
              sole rtęci jako środek konserwujący w kosmetykach do oczu...
          • Gość: mirka do tess IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.05.03, 16:44

            Zapytam, choć może to rzeczy oczywiste:

            - skąd bierzesz szałwię (kupujesz w marketach, siejesz?)
            - skąd ta galaretka aloesowa? (jakiej firmy? czy robisz sama i jak)
            - a olejków jakiej firmy używasz?

            Oczywiście z tym myciem i goleniem pod pachami to żartowałaś - mam nadzieję, to
            są dla mnie sprawy oczywiste. Ale problem nie znika i parugodzinne wyjście w
            upale bywa kłopotliwe.

            Ponieważ podobają mi się Twoje zosio-samosiowe pomysły i masz jakiś na
            trądzikowatą (hormony), przetłuszczajacą się twarz, to byłabym bardzo happy.
            Bardzo łatwo walczyć z taką kłopotliwą buzią przy pomocy środków hormonalnych i
            antybiotyków, ale w moim przypadku to wykluczone. I tak raz jest lepiej a raz
            lepiej nie patrzeć. Skóra ma dosyć sterydów nawet w małych ilościach, a ja
            dosyc swojej skóry. Używam przeciwbakteryjnych kremów i seboderm, ale ciągle
            nie mam patentu. Zbliża się babski czas i trzeba uciekać od lustra.

            Jeśli nie sprawi Ci to kłopotów to napisz?

            Pozdrówka

            • tessa13 Re: do tess 09.05.03, 17:33
              Huhu!

              > - skąd bierzesz szałwię (kupujesz w marketach, siejesz?)

              Jako czarownica choduję zioła oczywiście własnoręcznie (na parapecie i na
              balkonie). To wcale nie jest trudne i nasze mieszkanie pachnie wspaniale (jak
              na urlopie w Toscanie)! Szałwię możesz oczywiście także kupić w warzywniaku
              albo w zielarni. Do dezodorantu niekoniecznie musi być świeża - może też być
              suszona.

              > - skąd ta galaretka aloesowa? (jakiej firmy? czy robisz sama i jak)

              Sama? No, to też tak można nazwać... U nas w domu stoi potężny aloes - jeśli
              potrzebuję galaretkę/żel, to po prostu odłamuję albo odcinam gałąź i już mam -
              dlatego też nie kupuję. W handlu dostaniesz na sto procent Aloe Vera-Gel.

              > - a olejków jakiej firmy używasz?

              Ja kupuję w małym sklepiku na rogu. Niestety nie wiem, jakie olejki - tzn.
              jakiej firmy - są w Polsce dostępne. W każdym razie olejki powinny mieć atest
              PZH.

              > Oczywiście z tym myciem i goleniem pod pachami to żartowałaś - mam nadzieję,

              Nie, nie żartowałam... Ja znam kilka osób, które twierdzą, że jeśli używa się
              dezodorantu nie trzeba się myć... *brrrrrr*

              > są dla mnie sprawy oczywiste.

              Dla mnie też, ale z tego co widzę, to chyba nie dla wszystkich...

              > Ponieważ podobają mi się Twoje zosio-samosiowe pomysły i masz jakiś na
              > trądzikowatą (hormony), przetłuszczajacą się twarz, to byłabym bardzo happy.

              Jaką byłabym czarownicą, gdybym nie znała i na to metody...

              Ciao

              T.
            • tessa13 Na trądzikowy, tłuszczący się pyszczek ;-) 09.05.03, 17:48
              Najlepiej działa tymianek...

              Woda tymiankowa

              1 gałązka świeżego tymianku (lub łyżka suszonego)
              2 szklanki wody
              sok z połowy cytryny

              Tymianek wrzucić do wrzącej wody, 2 minuty gotować, przykryć garnek i parzyć
              przez 5 minut. Przelać przez sitko, dodać sok z cytryny i przelać do czystej
              butelki. Przemywać buzię 2-3 dziennie (wspaniałe także dla panów po goleniu!).
              Jako rada na marginesie (jeżeli planujesz dłuuuugą noc w dyskotece): mały
              ręcznik nawilżyć naparem i nałożyć na 10 minut jako kompres na twarz.

              Tonik

              2 łyżki suszonego tymianku
              1 łyżka suszonej szałwii
              50 ml 70%ego alkoholu
              3 kropelki olejku z tymianku
              200 ml wody destylowanej

              Zioła wrzucić do porcelanowej lub szklanej miseczki, zalać destylowaną wodą i
              40 ml alkoholu, przykryć i odstawić na dwa dni. Wycisnąć i przefiltrować
              (filtry do kawy nadają się wspaniale). Olejek wymieszać z resztą alkoholu i
              dodać do naparu. Przechowywać najlepiej w ciemnej buteleczce. Pachnie wspaniale
              i zamorduje każdy wyprysk praktycznie w mgnieniu oka.

              Jeśli chcesz, prześlę Ci jeszcze kilka przepisów, ale muszę najpierw
              przetłumaczyć... ;-)

              Ciao

              T.
              • Gość: mirka Re: Na trądzikowy, tłuszczący się pyszczek ;-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.03, 11:07
                Tesso!
                Będę baaardzo wdzięczna za rady, tylko błagam bez alkoholu. Mój pyszczak nie
                wytrzyma. Nie mam problemów punktowych - tylko takie hordy plackowate wokół
                nosa, brwi i czoło, które łuszczą się i tłuszczą, wyniośle na mnie spoglądając
                (sorry za opis). Ani capuccinko nie tolerują, ani serków smrodliwych, bo zaraz
                bunt na skórze. Ale podstawa to te hormony wstrętne. I jak bractwo trądzikowe
                alkoholem zacznę wybijać, to i sama polegnę.
                A teraz na zakupy śpieszę rączym krokiem po aloesy i tymianki. Jak przepisy po
                angielsku, to dam radę (najgorzej z nazwami ziółek itd.), ale np. po włosku, to
                szans nie ma żadnych. Ponieważ wątki spadają w dół jak gospodarka polska, toteż
                podam maila: epaszczun@poczta.onet.pl.

                Oczekując wieści znad czarnej miotły....Pozdrawiam

                mirka
        • medka Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie 09.05.03, 16:56

          > Widzisz, nawet robiac wlasne preparaty sie nie ustrzeglas. Talk jest
          > na "czarnej liscie" jak pisalem wyzej.
          >
          > Artur

          to jak to mozliwe, ze talk- to puder dla niemowlat?
          zreszta aluminium jest skladnikiem rowniez kremow i in. prepratow dla niemowlat wlasnie.

          pzdrw
          • Gość: Artur Re: ANTYPERYSPIRANTY a choroby - pytanie IP: *.sdh.ca 09.05.03, 23:04
            medka napisała:

            >
            > > Widzisz, nawet robiac wlasne preparaty sie nie ustrzeglas. Talk jest
            > > na "czarnej liscie" jak pisalem wyzej.
            > >
            > > Artur
            >
            > to jak to mozliwe, ze talk- to puder dla niemowlat?
            > zreszta aluminium jest skladnikiem rowniez kremow i in. prepratow dla
            niemowlat
            > wlasnie.
            >
            > pzdrw

            Wlasnie, jak to mozliwe?
Pełna wersja