Dodaj do ulubionych

nie laticort, nie pimafucort - zwątpiłam :(

IP: *.markom.krakow.pl 09.05.03, 21:56
od niepamietnych czasów mam w tzw bruzdach przynosowych [nie jestem pewna czy
to fachowa nazwa -obszar miedzy brzegami skrzydełek nosa w kierunku
zewnętrzno-południowym ze tak powiem :) ] mam czerwone, piekące zmiany,
zawsze myslałam ze to uczulenie, bo reaguje podrażnieniem i zaostrzeniem
objawów codziennie przy myciu twarzy czy uzywaniu kremu- wypróbowałam juz
wszystko co jest dostepne, oczywiscie kosmetyki apteczne takze. Uzywałam
zawsze na noc laticort maść, jednak ona nie leczyła zmian tylko doraźnie je
łagodziła, na następny dzień było dokładnie to samo, bez sensu :(
po ostatniej wizycie u alergologa- dermatologa zrobiono mi podstawowe testy [
na przedramieniu], nie wyszło uczulenie w zasadzie na nic poza sierścią
zwierząt, ale wydaje mi sie , ze nie takie testy byłyby mi potrzebne, tylko
jakieś, które wykazałyby reakcje na substancje zawarte w kosmetykach...
nieważne.
orzeczono, "na oko", że to łojotokowe zapalenie skóry.
lekarz zalecił stosowanie pimafucortu na te zmiany przez 7 dni, później 3 x w
tygodniu- na początku rzeczywiście była znaczna poprawa, ale teraz widzę , że
to tylko reakcja na zmianę leku - przedłużyłam nawet okres coidziennego
stosowania kremu, ale niestety teraz jestem w punkcie wyjscia - skóra jest w
zasadzie w takim samym stanie jak przy używaniu laticortu- zmiany nie
wyleczone tylko doraźnie "przygaszone" :(((
co ja mam teraz zrobić, kolejna wizyta u dermatologa to zapewne nowy
kortykosteroid i tyle :(
Obserwuj wątek
    • Gość: mirka Re: nie laticort, nie pimafucort - zwątpiłam :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.03, 11:20
      zajrzyj do wątku : ANTYPERSPIRANTY... tam tess13 opisuje co można po domowemu
      stosować. Mam te same problemy co Ty tylko u mnie nie tylko skrzydełka, ale i
      czoło i miedzy brwiami. I tak można na okrągło sterydy. Rób przerwy, bo
      przestana skutkować. A teraz, co ja stosuję i co o tym wiem:


      To hormony, skład gruczołów skórnych, powinowactwo grzybiczne też jest.

      Myj się tylko wodą mineralną lub przegotowaną (tylko!!!), używaj zamiast mydła
      (można nawet bez wody) PHYSIOŻEL ( bez recepty) (nałóż na twarz rozmasuj
      paluchami i zmyj woda mineralną). Okresowo tuż po myciu preparat
      przeciwgrzybiczny (2X dziennie) ja dostaję Clotrimazol.
      Aby zmniejszyc wydzielanie łoju SEBODERM (bez recepty) można długo stosować.
      Nawilżanie kremami z mocznikiem.

      O niekonsumowaniu rzeczy drażniacych pewno wiesz: ja nie moge cappuccino,
      serków pleśniowych, słodyczy..., słodkie napoje zastap woda z małą ilościa
      soku. I dużo pij.

      Ostrych stanów w ten sposób nie wyleczysz, ale z pewnością sobie pomożesz.
      Mimo sprzeciwów dermatologa - co parę miesięcy oczyszczam twarz u kosmetyczki:
      skóra wtedy mniej choruje, lepiej wchłania kremy.

      Trzymaj się

      • Gość: b. Re: nie laticort, nie pimafucort - zwątpiłam :( IP: *.markom.krakow.pl 10.05.03, 16:13
        wielkie dzięki za odzew.
        physiogel właśnie kupiłam , zastanawiam sie nad szamponem tej firmy, bo na
        głowie tez mam "ciekawe" rzeczy...
        faktycznie, zaostrza sie po jakims "intensywniejszym jedzeniu", np po Swietach
        wszelakich, no i po alkoholu tez.
        byłam bardzo zdziwiona, ze to coś łojotokowego w ogóle, bo ogólnie skóra jest
        wiecznie podrażniona, wysuszona, łuszcząca i piekąca!
        czy TO w ogole można jakoś wyleczyc? :(
        boszsz
        w kazdym razie dzięki, pozdrawiam cieplutko! :o)
        b.
    • Gość: Ewa Re: nie laticort, nie pimafucort - zwątpiłam :( IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.05.03, 11:16
      Moja córka miała coś podobnego z tym że na czole i wyrażnie nasilało sie
      zimą.Dermatolog tez stwierdził że to łojotokowe zapalenie skóry,co mnie także
      zdziwiło bo skóra nie była nigdzie tłusta,wręcz sucha,zaczerwieniona i
      swędząca.Te maści pumafucort,laticort wydaje się że pomagaja ale na krótko i
      znów jest to samo.Słyszłam,że takie sterydowe masci,kremy bardzo niszcza
      naskórek,choc moja córka tez to miała przepisane.Spróbuj kupić w aptece maść z
      wiesiołaka Linoeparol,posmarować na noc i przyłozyć kawałakiem cienkiej
      folii.Oczywiscie w tych chorych miejscach.A na dzień żel z aloesu /ten nie
      jest tłusty/Jeśli uzywasz kremu to dobry jest taki
      bezzapachowy,niealergiczny,rumiankowy-Kwiaty Polskie on nie podrażnia,nie
      piecze.Pozdrawiam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka