aleksandra_35
10.04.07, 17:54
Moja córka Ania ma 11 lat. Od dawna ma problemy z wypróżnianiem się. Wszelkie
domowe sposoby z owocami, odpowiednią dietą były już sprawdzone niesety
bezskutecznie. Staram sie prowadzić kuchnie wg diety lekkostrawnej, ponieważ
mój maż cierpi na niewydolnośc trzustki więc sprawy nieodpowiedniego żywienia
także nie powinny byc przyczyną dolegliwości. Miesiąc temu byłyśmy u lekarza -
Ania dostała czopki glicerynowe, jednak i to nie poskutkowało. Skończyło się
lewatywą. Koszmar!!! Problem tkwi w tym, że moje dziecko nie potrafi
przełamac bariery wstydu. Kiedy podawałam jej czopki, jakoś to zniosla,
lewatywa była dla niej dużo gorszym przeżyciem. Musze przyznać, że strasznie
cyrkowała - w rezultacie ja zostałam wybroszona z zabiegowego. Lekarz kazał
nam powtórzyć zabieg, jeśli dolegliwości by nie ustały, lecz już w domowych
warunkach. Przepisał wlew doodbytniczy do wykupienia w aptece. Niestety nie
potrafię rozmawiać z moim dzieckiem. Zupełnie odmawia wykonania zabiegu.
Ponadto sama nie wiem jak mam się za to zabrać. Jeśli ktoś z państwa był w
podobnej sytuacji proszę o konkretne wskazówki. Liczę na państwa pomoc.
Pozdrawiam