nika.waw
14.04.07, 19:59
Mam pytanie :(
A wlasciwie dwa (a moze i trzy :)) ...
Moze glupie ale nie chce niepotrzebnie panikowac i leciec do lekarza...
Pytanie 1. brzmi - gdzie sa umiejscowione wezły chłonne PACHWINOWE?
Czy z przodu - w tym zagłebieniu pomiedzy udem a wzgórkiem łonowym - mniej
wiecej w polowie tego odcinka ciala?
Pytanie 2- dzis zorientoiwalam sie - wlasnie w tym miejscu mam twardy "guzek"
- wyraznie powiekszony (jak sprawdzam prawa strone w tym miejscu to tez czuje
zgrubienie ale wyraznie mniejsze i prawie niewyczuwalne)
Po lewej stronie za to taka "gulka"- wielkosci tak jakby miala ze 2 cm srednicy.
Nie boli - przyapdkiem ja"wymacałam" i zastanawiam sie co to moze byc?
Jesli to NIE wezeł pachwinowy - to co to moze byc?
A jesli to wlasnie powiekszony wezeł chłonny - to co robic? Leciec od razu do
lekarza czy poczekac 2-3 dni i zobaczyc czy nie wroci do normalnych rozmiarow?
Nie jestem przeziebiona !, swietnie sie czuje , nie mam chyba zadnych infekcji
organizmu (zeby zdrowe - ja w dobrej formie ) , sam "wezeł" (o ile to jest to)
nie jest bolesny jak nie dotykam - ale twardy i jak go "ugniatam" :( no to
moze nie boli ale "czuje" ze cos tam jest :(
I na koncu - czy powiekszenie wezlow chlonnych - zawsze oznacza cos bardzo
niedobrego (np. podejrzenie nowotworu :() czy moze byc i tak ze to jakis
drobiazg (jakies zapalenie , reakcja obronna na infekcje ?) i tak naparwde nie
ma czym sie za bardzo stresowac?
Dziekuje z gory za odpowiedz!