Pewien rodzaj pamięci - probem

19.04.07, 10:00
Nie zapamiętuje nazwisk, imion, liczb, dat i tego co mam kupić. Jest coraz gorzej.
Przedstawiając się sześciorgu nowych znajomych, potrafię przedstawić się siedmiorgu, jeśli nie zrobie kartki na zakupy w drodze do sklepu wywietrzeje mi z głowy lista zakupów /trzy potrzebne mi rzeczy np. do ugotowania obiadu/, Liczba jednocyfrowa trzyma mi się w głowie do czasu aż zacznę myśleć o czymś innym, nie pamietam godzin spotkania. Dla tego nie wiem nigdy ile mam lat /zawsze liczę/, jaki jest rozmiar buta męża zdarza mi się mylić dzień własnych urodzin /od zawsze/.

Natomiast od zawsze potrafiłam nauczyć sie na pamiec wiersza, rozwiązywać zagadki, zadania matematyczne, krzyżówki, rebusy. Pamiętam ze mam spotkania, że mam terminy.

Zrobiłam pare testów badających inteligencję, wyniki bardzo zadawalajace /powyżej przeciętnej/, co mnie troche podniosło na uchu, ale zadania typu przyjrzyj sie i postaraj sie zapamiętać to porażka.

Poprostu mimo checi nie potrafię pewnych danych ulokować i zagnieździć w glowie.

I jeszcze taki "drobiazg". Zdarza sie ze niepotrafię dokończyć zdania, bo zapominam o czym mówię. Dzieje się tak dla tego, ze moje myśli sa szybsze od języka i zanim skończę mówić, głowa juz zainteresowała się kilkoma innymi, sprawmi :/.Tak samo z miotaniem sie po mieszkaniu, zaczynam gotować, ide do szafy po scierkę, zapominam po drodze gdzie i po co, zatrzymuje się przy pralce, zaczynam przygotowywać pranie, ide poszukać bluzki do prania ale po drodze zamyślam się i zajmuję sie calkiem czym innym.

Napewno nie jest to wynik przepracowania a wręcz przeciwnie, może świadczyć o braku treningu. Pewne sprawy mam "od zawsze", tyle ze z wiekiem się pogłębiaja i mam coraz bardziej pod górkę. Chciałabym sobie jakoś pomóc, proszę o radę.

    • honeybeam Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 19.04.07, 10:12
      zapisuj sobie tego typu informacje albo zapoznaj się z mnemotechnikami
      • zeberkaa Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 19.04.07, 10:23
        > zapisuj sobie tego typu informacje

        A pewnie, że zapisuje, co się da, bo jak inacej żyć? Ale nie wszystko da się zapisywać.
        Mnemotechniki, podobno mogą być skuteczne, pod warunkiem, że da się zatrzymać galopadę myśli. Ja natomiast mam w głowie kocioł. Próbowałam technik relaksacyjnych, zeby trochę wyhamować, ale w głowie mam hollywood, kameraaa, ciecie, kameraaa, cięcie....
        • naganna Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 19.04.07, 10:47
          Chciała bym powiedzieć coś, co mogło by podnieść Cię na duchu....

          Z tego, co czytam wnioskuję, że to, co opisujesz jest raczej charakterystyką
          Twojego umysłu a nie chorobą, prawda?

          Ja też mam takie problemy.
          Np. Zerkam do książki czy zeszytu żeby sprawdzić jakąś powiedzmy liczbę, zamykam
          książkę i już jej nie pamiętam. Muszę zapisać. Kompletnie brakuje mi pamięci do
          cyfr i liczb, ale tej krótkotrwałej. Ale za to doskonale pamiętam dźwięki i
          słowa, szybko uczę się języków.
          Staram się zapamiętywać liczby używając tych środków jakie mam: staram się
          powiązać je z jakimś obrazem, czy skojarzeniem dźwiękowym. Dziwne nie?

          Pozdrawiam.
          • zeberkaa Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 19.04.07, 11:56
            No to kamień z serca.
            Nie chciałam tego głośno wypowiadać, ale ponieważ w rodzinie mieliśmy przypadek uszkodzenia mózgu, zdaję sobie sprawę, że może to skutkować "wyłączeniem" pewnych umiejetności i troche zaczęłam panikować.
            Ale już opisując przypadłość zaczęłam zdawać sobie sprawę, że to raczej taka osobowość.

            Twoje sposoby zapamiętywania nie są dziwne, wręcz podręcznikowe, spróbuje i ja wykorzystac tę technikę.
            Wiesz, Twoja odpowiedź dużo mi pomogła. Predyspozycje do nauki językow to jest to, co wróżą mi wszelkie testy kompetencyjne, natomiast nigdy nie miałam sukcesów tej dziedzinie. Ale rzeczywiście moja edukacja językowa opierała sie dotychczas na pracy z podręcznikiem a nie z dźwiękiem. Może rzeczywście trzeba zapamietywac inaczej. Choć dla mnie najlepsze byłyby zapachy :)
            • naganna Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 19.04.07, 12:37
              A widzisz :)

              Tylko, że trudno było by wywąchać listę zakupów, co?... :)

              Z językami to mam trochę doświadczenia bo studiowałam filologię .... zagraniczną :)
              Wiele osób osiąga bdb wyniki, ale najłatwiej uczą się Ci, którzy mają dobry
              słuch, czyli zdolność do zapamiętywania dźwięków ... i umiejętność dopasowania
              ich brzmienia do sytuacji.

              Moja skłonność do nie-pamiętania liczb często przeszkadza mi w pracy.
              Jakieś efekty na pewno daje uporczywe powtarzanie i sprawdzanie tysiące razy,
              zapisywanie; no, skoro inaczej się nie da... :)

              Spróbowałam kiedyś "przekwalifikować" swój umysł... dziwnie to brzmi :), ale
              powtarzałam sobie w ogromnym skupieniu: zapamiętuj, zapamiętuj.
              Był okres czasu, że widziałam poprawę.
              Chyba można to nazwać autosugestią.
              Myślę, że w jakimś stopniu sami możemy kreować właściwości naszego umysłu, i nie
              zawsze jest to tylko niezmienna natura ,taka "od urodzenia".
              Po jakimś czasie, kiedy zaczynało mi wychodzić zapamiętywanie, odczułam, że
              umiejętności związane ze słuchem i , co jest moją drugą "tajną bronią" czyli
              ogromna podzielność uwagi, zaczynają być jakby w odwrocie.

              Poddałam się więc.
              Wolę siebie taką jaka jestem. Nawet nie pamietającą cyferek.

              Być może rozwijanie wszystkich tych umiejętności jest możliwe, wymaga jednak
              baardzo dużo pracy.

              Mimo wszystko ciekawa jestem " jak mają inni" :)

              Pa!
              • naganna Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 19.04.07, 12:41
                Nawiązując do twojego pierwszego postu, myślę, że mimo wszystko warto
                skonsultować się ze specjalistą, jeśli będzie Ci to bardzo przeszkadzało w życiu.

                Nigdy nie wiadomo ...
                • naganna Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 19.04.07, 12:44
                  A można wiedzieć ile masz lat?

                  U mnie zaczęło się "to" około 23 roku życia.
                  • zeberkaa Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 20.04.07, 10:35
                    Czterdziecha jestem :)

                    A czy około 23 toku zycia to nie dobiega końca intensywna edukacja?
                    Ja po zakończeniu długo odczuwałam pustkę. Gdyby to było dziś, pewnie potrafiłabym ją rozsądnie zapełnić.

                    Pewnie "pomogło" mi to, ze od pewnego czasu nie jestem aktywna zawodowo, i rzecz się paskudnie pogłebiła.
                    Z drugiej strony natłok informacji. Czasy kiedy człowiek odbierał tylko jedyniesłuszne informacje z "dziennika telewizyjnego", mialy swój urok. Wychodziło się z domu i było sie "poza zasięgiem", gazeta niedostępna jeśli nie zdążyłeś przed pracą wystać w kiosku, 2 programy TV, 3 radia, żadnej reklamy, wszystko w stonowanych barwach. Jak autobus to czerwony albo niebieski :).
                    A potem się zaczęło . A ja mam jeszcze taki paskudny nawyk, ze każde napotkane wzrokiem napisy musze przeczytać.

                    Kiedy przechodziłam edukację językową /lata osiemdziesiąte/, popularne były metody "podręcznikowe". W zasadzie żadnego dźwiękowego kontaktu z językami których człowiek miał się wyedukować, stąd pewnie i efekt żaden :/, zwłaszcza że i nauczyciele wówczas język znali z podręcznika. Przynajmniej w "Polsce C".

                    Właśnie zaczęłam trochę czytać o o mnemotechnikach i o właściwościach mózgu i pewne rzeczy zaczynaja mi się rozjaśniać.
                    Co prawda z podzielnością uwagi to u mnie licho, ale za to mam sprawnych calkiem sporo funkcji, o których nawet nie wiedzialam, bo skoro "nie bolą".... :)





                    • naganna Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 20.04.07, 11:58
                      No niesamowite.
                      Też kiedyś musiałam wszystko przeczytać. Dokładnie tak samo jak Ty :) ale miałam
                      wtedy lat ok. 20.
                      Wcześniej musiałam liczyć wszystko co mi przeszło przez ręce.
                      Po prostu "włączało" mi się odliczanie i tyle.

                      Ja w wieku 23 lat skończyłam edukację bo wtedy właśnie skończyły się moje studia
                      i rozpoczęła monotonna praca; może to jest to.
                      Nie używany umysł szaleje...?

                      O jakich mnemotechnikach mówisz, może i ja spróbuję...
                      • zeberkaa Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 20.04.07, 12:19
                        > Po prostu "włączało" mi się odliczanie i tyle.

                        Haha, jeśli usłysze zagadke typu : ile lat ma szwagier siostry, skoro jego matka osiem lat temu...., nie spoczne nim nie przeliczę.

                        > Nie używany umysł szaleje...?

                        Wlasnie przeczytałam, ze głowa jest sprawniejsza, jeśli uruchamia obydwa platy. Rzadko która praca na to pozwala.



                      • zeberkaa Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 20.04.07, 12:26
                        Zajrzyj na gazetowa pocztę.
                        • lisia312 Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 20.04.07, 14:57
                          Ja mam pamięć do twarzy, numerów telefonów, natomiast czarna dziura, jak ten
                          ktoś ma na imię.Mam tak od zawsze i nigdy się nad tym nie zastanawiałam.
                          • zeberkaa Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 20.04.07, 16:56
                            > Mam tak od zawsze i nigdy się nad tym nie zastanawiałam

                            Zaczniesz się zastanawiać, jak się komuś dwa razy przedstawisz. Myślałam że się pod ziemiąe zapadnę, jak się zorientowałam. Osoba, której to uczyniłam mogłaby poczuć sie zlekceważona.
                            • lisia312 Re: Pewien rodzaj pamięci - probem 20.04.07, 19:20
                              jak się komuś drugi raz przedstawię, to z uśmiechem mówię, że ponieważ ludzie
                              często zapominają imiona, to chciałam się osobie utrwalić / że niby ona może
                              mieć złą pamięć.../
Pełna wersja