nie palę od tygodnia...

20.04.07, 15:06
tzn. można tak powiedzieć...

w piątek rzuciłam... ale w poniedziałek siostra paliła przy mnie - ja sie
stresowałam trochę bo szłam do fryzjera <nowego> i zapaliłam...

ale - ale sie opamiętałam- bo jak chcę rzucić - to nie mogę popalać...

no i nie palę dalej... mija tydzień...w zasadzie mnie nie ciągnie - nawet
nastawiłam sobie psychikę na zasadzie, że palenie mnie brzudzi... przeszkadza
mi dym, i krzywię się jak ktoś pali... przy czym nie ciągnie mnie do papieroska..

dziś albo jutro będę miała ciężką próbę..

wiadomo jak się pali i idzie do baru/ na imprezę - to pali się więcej - bo to
oczywiste, że się wtedy pali...

wiem, że jeśli nie zapalę to dam już sobie radę..

trzymajcie za mnie kciuki ;)
    • balbins Re: nie palę od tygodnia... 22.04.07, 09:46
      I co,wytrzymałaś?
      • more.words Re: nie palę od tygodnia... 26.04.07, 22:19
        tak :D

        wytrzymałam :D

        i cały czas nie palę - jutro będzie 2 tygodnie :D
        nie ciągnie mnie praktycznie :)
        mimo że ktoś przy mnie pali - nie łamię się ;) i nie zapale ...

        owszem - mam chwilę gdy chcę zapalić - ostatnio jakoś miałam kiepski humor - i
        myślałam o tym - ale sie otrząsnęłam - kupiłam sobie wode mineralną - i się
        powstrzymałam. :D

        do kawy w kawiarni też nie palę - a nawet patrzę na papierosy z obrzydzeniem :D

        mam nadzieję - ze dalej będzie mi dobrze szło :)
      • more.words Re: nie palę od tygodnia... 26.04.07, 22:20
        acha - nie stosuje żadnych wspomagaczy: plasterków, tabletek, gum nicoret... nic
        - po prostu wkręciłam sobie, że nie chcę palić i już :)
    • ipswich1 Trzymaj się! Możesz to zrobić! 23.05.07, 09:26
      Przeczytaj mój post poniżej może tobie pomoże?
Pełna wersja